Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu, „bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki”. Ogłosiła to w dniu, w którym Sejm zagłosował dokładnie tak, jak chciała, i dwa dni po tym, jak premier wskazał na wicepremiera kogoś innego. Za nią prawie trzy lata w resorcie funduszy, rok starań o fotel, którego nikt jej nie obiecał na piśmie, i partia przecięta na pół. Przed nią szlak.
Telewizja, która wie, czego chcesz!