Piątek, wieczór, Trybunał Konstytucyjny. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska podpisuje zarządzenie, które odsuwa od czynności prezesa i wiceprezesa instytucji, o którą od miesięcy toczy się wojna. Podpisuje je swoim nazwiskiem. Nie ukrywa się za komunikatem, nie wysyła go anonimowo, nie czeka, aż ktoś inny weźmie ciężar na siebie. Stoi przy tym, co zrobiła. W dniu, w którym wszyscy wiedzą, ile to kosztuje, to jest odwaga w najczystszej postaci.
Telewizja, która wie, czego chcesz!