Ci, którzy dzisiaj najgłośniej krzyczą, że Tusk złamał własne zasady, albo naprawdę nie rozumieją sytuacji, albo rozumieją ją aż za dobrze. I właśnie dlatego wolą moralizować. Nominacja Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego nie jest żadnym kaprysem. To decyzja, która wynika z prostego faktu: od lat mamy do czynienia z instytucją, którą ktoś celowo zamienił w narzędzie ochrony własnych interesów. Ta instytucja nadal stoi. Nadal blokuje. Nadal działa. Kto w takiej sytuacji domaga się czystych rąk i idealnych procedur, tak naprawdę domaga się, żeby nic się nie ruszyło.
Telewizja, która wie, czego chcesz!