Polska i pięć krajów UE atakują zyski naftowych gigantów
Polska i pięć krajów UE, w tym Andrzej Domański jako jeden z inicjatorów oraz Bruno Le Maire jako kluczowy głos z Francji, chcą nadzwyczajnego podatku dla koncernów naftowych. Wojna na Bliskim Wschodzie napędza zyski, które mają być opodatkowane.

Bruno Le Maire, francuski minister finansów, wraz z Andrzejem Domańskim z Polski, zadają pytanie: czy koncerny naftowe mogą bezkarnie czerpać astronomiczne zyski z wojny na Bliskim Wschodzie? Polska i pięć innych krajów Unii Europejskiej mówią stanowcze „nie”. Wspólnie domagają się wprowadzenia nadzwyczajnego podatku na te gigantyczne zyski. Wśród tych państw znalazły się Polska, Francja, Hiszpania, Włochy, Grecja i Portugalia, które chcą działać zdecydowanie w obliczu rosnącej niesprawiedliwości ekonomicznej.
Od początku 2026 roku osiem największych koncernów naftowych wypracowało na terenie UE astronomiczne 7,5 miliarda euro nadzwyczajnych zysków. Globalnie kwota ta sięga aż 17,9 miliarda euro, co budzi coraz większe kontrowersje. W obliczu tych liczb, rządzący postanowili podjąć kroki, które wprowadzą dodatkowe obciążenia dla firm paliwowych.
Polityczna presja na koncerny
Decydenci z sześciu krajów nie kryją swojej determinacji. Andrzej Domański, polski Minister Finansów i Gospodarki, wspólnie z Brunem Le Mairem, Ministrem Gospodarki i Finansów Francji, a także Nadią Calviño z Hiszpanii, Giancarlo Giorgettiego z Włoch, Kostisem Hatzidakisem z Grecji i Fernando Mediną z Portugalii postanowili działać. Ich celem jest wypracowanie wspólnej strategii i wprowadzenie podatku, który przyczyni się do sprawiedliwszego podziału zysków naftowych.
Jak podają źródła, wysokość podatku od nadzwyczajnych zysków miałaby wynieść około 5 miliardów złotych za okres od marca do grudnia 2026 roku. „Osiem koncernów naftowych wypracowało w pierwszej połowie 2026 r. około 7,5 mld euro tzw. nadzwyczajnych zysków przypisanych do rynku UE” – podkreśla Transport & Environment. Zebrane środki mogłyby zostać przeznaczone na wsparcie energetyczne dla najbardziej potrzebujących obywateli.
Niepewność koncernów
Zaskoczeniem może być brak oficjalnych reakcji ze strony naftowych gigantów. Czy to cisza przed burzą? Czy firmy już planują swoje strategie obronne? Tego jeszcze nie wiemy. Możliwe, że koncerny czekają na szczegóły dotyczące struktury i stawki proponowanego podatku. Dla wielu z nich nowe regulacje mogą oznaczać konieczność przystosowania swoich strategii biznesowych do nowej rzeczywistości.
Tymczasem politycy stawiają na szybkie działanie. Inicjatywa sześciu krajów UE może zyskać na sile, a potencjalne zyski z podatku stanowić ważne źródło finansowania dla budżetów państw członkowskich. Kluczowym pytaniem pozostaje, jak ostatecznie zareagują koncerny i jakie będzie stanowisko reszty krajów Unii Europejskiej.
Pomysł nadzwyczajnego podatku to nie tylko kwestia finansowa, ale także moralna. Państwa unijne pokazują, że nie zamierzają stać z boku, kiedy korporacje zbijają fortuny na globalnych kryzysach. „Wysokość podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych za okres od marca do grudnia 2026 r. szacowana jest łącznie na 5 mld zł” – to liczby, które mają znaczenie.
Jedno jest pewne – kolejne kroki w tej sprawie mogą mieć znaczący wpływ na całą branżę paliwową, a także na politykę energetyczną Europy. Oby działania podjęte przez te sześć krajów były impulsem do zmian, które przyniosą korzyści nie tylko wielkim koncernom, ale przede wszystkim obywatelom.
Udostepnij artykul
Autor
Zespół redakcyjny
Zespół redakcyjny wiadomo.co — najważniejsze informacje z Polski i świata, 24/7.
