Dr Hilde ma nową misję. Tym razem bierze pod lupę twój talent na kodtalentu.pl
Dotąd widzowie kanału @wiadomocotv znali go jako profilera. Teraz dr Konstanty Hilde zaprasza do rozmowy, której bohaterem możesz zostać ty. W serwisie Kod Talentu pomaga przyjrzeć się własnym predyspozycjom, oddzielić fascynację od rzeczywistych mocnych stron i znaleźć pomysł na ich wykorzystanie. Tak, Hilde jest postacią stworzoną przez sztuczną inteligencję. Projekt nie robi z tego tajemnicy — ujawnia zarówno technologię, jak i zasady, na których opiera analizę.
- Dotąd widzowie kanału @wiadomocotv znali go jako profilera.
- Teraz dr Konstanty Hilde zaprasza do rozmowy, której bohaterem możesz zostać ty.
- W serwisie Kod Talentu pomaga przyjrzeć się własnym predyspozycjom, oddzielić fascynację od rzeczywistych mocnych stron i znaleźć pomysł na ich wykorzystanie.

Dotąd go oglądałeś. Teraz możesz z nim porozmawiać
„Dr Hilde: Czytam ludzi” to cykl znany odbiorcom wiadomo.co. Nowa aktywność jego bohatera zmienia jednak relację z widzem. Nie chodzi już o obejrzenie kolejnego materiału. W Kodzie Talentu Hilde staje się interaktywnym rozmówcą: reaguje na wypowiedzi użytkownika i prowadzi go przez uporządkowany proces autorefleksji. Można rozmawiać z nim głosowo, widząc cyfrową postać na ekranie, albo wybrać kontakt tekstowy.
Punktem wyjścia jest pytanie, które łatwo zlekceważyć: czy to, czemu poświęcasz najwięcej uwagi, jest rzeczywiście tym, w czym możesz być dobry? A może własny atut traktujesz tak zwyczajnie, że nawet nie przychodzi ci do głowy nazwać go talentem?
To, co cię zachwyca, nie musi być twoją mocną stroną
Możesz godzinami czytać o architekturze, ale projektowanie przestrzeni wcale nie musi przychodzić ci łatwo. Możesz marzyć o występach przed publicznością, a największą satysfakcję czerpać z pracy, której nikt nie ogląda: porządkowania informacji, rozwiązywania problemów, dopracowywania szczegółów. Bywa też odwrotnie — inni proszą cię o wyjaśnienie trudnej sprawy, a ty wzruszasz ramionami. Przecież to nic takiego.
Właśnie takie rozbieżności mają być przedmiotem rozmowy z Hildem. Zgodnie z opisem metody system zestawia zainteresowania i samoocenę z przykładami podanymi przez użytkownika. Nie chodzi więc wyłącznie o to, jak chcesz się widzieć, lecz również o sytuacje, w których coś rzeczywiście zrobiłeś, rozwiązałeś albo stworzyłeś.
To nie musi prowadzić do zmiany zawodu. Równie dobrze może być początkiem własnego projektu, powrotu do zaniedbanej pasji czy innego spojrzenia na rolę, którą przyjmujesz wśród ludzi.
Dwie rozmowy, 150 pytań i coś więcej niż wynik na ekranie
Pełna usługa obejmuje rozmowę wstępną, kwestionariusz zawierający 150 stwierdzeń, sesję omówienia wyników oraz indywidualny raport dostępny online i w PDF. Rozmowa nie jest zatem ozdobnikiem doklejonym do testu. Poprzedza go, a później pomaga odnieść wynik do doświadczeń uczestnika.
Konstrukcja raportu pokazuje, czego można oczekiwać: próby nazwania własnego sposobu działania, porównania zainteresowań z deklarowaną łatwością wykonywania różnych czynności oraz przyjrzenia się niedocenianym mocnym stronom. Jest również miejsce na własną uwagę lub korektę — użytkownik może zaznaczyć, że określony opis do niego nie pasuje. Nie musi bezkrytycznie przyjmować każdej interpretacji tylko dlatego, że wygenerował ją komputer.
Najciekawsze nie jest tu samo otrzymanie opisu siebie. Jest nim możliwość skonfrontowania tego opisu z własnym życiem.
Postać jest cyfrowa. Punktacja nie ma być literacką fikcją
W przypadku takiej usługi najważniejsze pytanie nie brzmi: „Czy awatar wygląda przekonująco?”. Brzmi: „Na czym właściwie opiera swoje wnioski?”.
Autorzy Kodu Talentu wskazują konkretne źródła: model zainteresowań RIASEC Hollanda, ONET Interest Profiler oraz zasoby IPIP. Uzupełnia je autorski moduł dotyczący preferowanych form ekspresji. Sam ONET służy rozpoznawaniu zainteresowań związanych z aktywnościami zawodowymi, a IPIP udostępnia skale osobowości wraz z informacjami o ich właściwościach pomiarowych. To udokumentowane zaplecze, choć nie należy utożsamiać go z niezależną walidacją całej usługi Kod Talentu.
Według opublikowanej metody model językowy nie może samodzielnie zmieniać punktacji kwestionariusza. Jego zadaniem jest prowadzenie rozmowy i przygotowanie interpretacji opartej na odpowiedziach. Serwis wyjaśnia też znaczenie liczb: wynik 88 na 100 nie oznacza przewagi nad 88 procentami ludzi ani pewności przyszłego sukcesu. Opisuje natężenie własnych deklaracji w danej skali.
To ważne również dla oczekiwań użytkownika. Hilde nie jest prawdziwym lekarzem, a sesja nie stanowi diagnozy psychologicznej ani terapii. Jest usługą rozwojowo-edukacyjną, nie orzeczeniem o tym, kim ktoś jest i kim musi zostać.
Europejskie zasady: jawność, prywatność, kontrola
Europejskie podejście do odpowiedzialnego AI zaczyna się od przejrzystości. Człowiek powinien wiedzieć, że rozmawia z systemem, a nie z żywą osobą. Taką zasadę przewidują przepisy AI Act, a Kod Talentu otwarcie informuje o cyfrowym charakterze Hildego. Jego tytuł i wizerunek są elementami kreacji, nie dowodem kwalifikacji medycznych.
Drugą sprawą są dane. W polityce prywatności serwis deklaruje, że odpowiedzi i treści rozmów służą przygotowaniu wyniku, nie są sprzedawane ani wykorzystywane do marketingu. Opisuje uprawnienia użytkownika wynikające z RODO, możliwość usunięcia profilu, szyfrowanie transmisji i ograniczanie dostępu do informacji. Ujawnia również dostawców technologii oraz podstawy przekazywania części danych poza Unię Europejską.
Rzetelność analizy i ochrona prywatności to dwie różne kwestie. Obie wymagają czegoś więcej niż sympatycznej twarzy na ekranie. Dlatego znaczenie mają jawne źródła, czytelne reguły i jasno określone granice — nie obietnica, że sztuczna inteligencja nigdy się nie pomyli.
Nie rzucaj wszystkiego. Sprawdź pierwszy trop
Kod Talentu proponuje pracę na małą skalę: zamiast gwałtownej życiowej rewolucji — próbę, którą można wykonać w najbliższym tygodniu. Wynik ma pomóc wybrać kierunek do sprawdzenia, a nie zastąpić własny osąd.
Pełna procedura kosztuje 69 zł brutto, jednorazowo, bez abonamentu. Na stronie dostępna jest również bezpłatna, około trzyminutowa próbka, niewymagająca karty ani zakładania konta.
Dotąd Hilde przyciągał uwagę jako profiler. Teraz proponuje zmianę perspektywy: zamiast przyglądać się innym, poświęć trochę uwagi sobie. Nie po to, żeby usłyszeć, że jesteś wyjątkowy. Po to, żeby znaleźć konkretny trop — i sprawdzić, co potrafisz z nim zrobić.
Twoja reakcja na ten artykuł
Wyraź opinię jednym kliknięciem (1 reakcji)
Czy zgadzasz się ze stanowiskiem przedstawionym w artykule?
Dołącz do społeczności wiadomo.co
Najważniejsze wiadomości, kulisy polityki i autorskie materiały wideo wysyłane natychmiast na Twój telefon.
Udostępnij artykuł
Autor
Zespół redakcyjny
Zespół redakcyjny wiadomo.co — najważniejsze informacje z Polski i świata, 24/7.
