Politycy PO apelują do PiS-u o przedstawienie programu samorządowego. – PiS nie ma programu, próbuje jakimiś nowymi sztuczkami zatrzeć wrażenie, że idzie do wyborów z pustymi rekami – mówi wiceszef PO Tomasz Siemoniak. Na konwencji w minioną sobotę premier przedstawił tzw. piątkę Morawieckiego. Politycy opozycji udowadniają, że to „kłamstwa i ściema”. Zapowiadają, że będą obnażać każde kłamstwo PiS-u.
W ciągu trzech lat nauczyciele dostaną 15 proc. podwyżki – chwali się premier Morawiecki. – W tym roku dostaliśmy 3,75 proc. w ujęciu rocznym, byłoby 5 proc., gdybyśmy dostali od stycznia, a podwyżki były od kwietnia, bo pani minister Zalewska nie była w stanie przez rok podpisać rozporządzenia w tej sprawie. Moim zdaniem było to działanie celowe, ponieważ brakowało na nas pieniędzy – mówi nam Sławomir Broniarz, szef ZNP, i dodaje: – Proponuję premierowi Morawieckiemu, żeby zobaczył, ile pieniędzy dostaliśmy, jak premierem był Donald Tusk, może potraktuje to wtedy ambicjonalnie i powie: nie będę gorszy od Donalda Tuska.
Ze względu na to, że jesteśmy w pewnym procesie i ruchem jednostajnie przyśpieszonym, nie kontrolując własnego lotu, zbliżamy się do ziemi, potrzeba wielkiej siły do tego, żeby się z tego wyrwać. Boję się, że niestety tej siły w sobie nie znajdziemy – mówi w rozmowie z nami prof. Mikołaj Cześnik, socjolog, dyrektor Instytutu Nauk Społecznych Uniwersytetu SWPS. I dodaje: – Akurat wczoraj przypominałem sobie fragmenty „Osobowości autorytarnej” Adorno. Książka dotyczy problemu faszyzmu, jest pisana zresztą zaraz po wojnie, ale mówi, że faszyści zawsze odwoływali się czy żerowali na niewiedzy, ignorancji, nieznajomości faktów i nieumiejętności wiązania faktów ze sobą. Wydaje mi się, że mamy z tym do czynienia w Polsce. Ten klimat antyintelektualny sprzyja czy nawet jest spójny z tym, co mówi PiS
Pomysł 300 zł na wyprawkę uważam za poważny błąd. Powiem więcej, uważam, że to sposób, aby w przyszłości rozmontować 500 Plus – mówi nam dr Paweł Kowal, kiedyś polityk PiS, historyk, publicysta, związany z Polską Akademią Nauk. Na pytanie o aresztowanie Stanisława Gawłowskiego odpowiada: – To jest bardzo zły sygnał, że w podobnych sprawach jedni posłowie czy senatorowie mają uchylony immunitet, a inni nie mają. To zresztą, jeśli się utrwali, będzie źródłem kłopotów na arenie międzynarodowej, dlatego że nie da się tych faktów ukryć i one będą przenikały do ekspertów zewnętrznych i będą odczytywane jako tzw. selektywna sprawiedliwość
Tzw. piątka Morawieckiego nie jest bardzo kosztowna. Właściwie gdyby nie zbliżające się wybory, te rzeczy byłyby zrobione pojedynczo i bez większego szumu. Skutki ekonomiczne będą ograniczone, ale zupełnie inaczej rzecz wygląda z punktu widzenia politycznego. Tu chyba kluczowe było pytanie: co ma powiedzieć premier, żeby sala biła brawo? – mówi w rozmowie z nami prof. Witold Orłowski, ekonomista. Na pytanie, co może zmienić komisja śledcza ds. wyłudzeń VAT-u, odpowiada: – Nic. Nie sądzę, aby prowadzący komisję śledczą byli zainteresowani wyjaśnianiem spraw, bo są bardziej zainteresowani robieniem politycznych karier
Tzw. piątka Morawieckiego odpowiada na nieistniejące problemy, a jeżeli już dotyka jakiegoś realnego problemu, to tak naprawdę go pogłębia. Wiemy, że wydatki na rok 2019, gdzie powinny znaleźć się te obietnice, są niższe niż te na 2018. To znaczy, że albo tych wydatków tak naprawdę nie będzie, albo muszą coś komuś zabrać. Typowy PiS – mówi nam Izabela Leszczyna z Platformy Obywatelskiej, była wiceminister finansów. – W jednym wystąpieniu premier, który odpowiada za gospodarkę i powinien być poważnym człowiekiem, mówi: przedsiębiorcy, będziecie płacić mniejszy ZUS, a do kobiet, że nie musicie nigdy pracować, bo i tak dostaniecie emeryturę. W jednym zdaniu mówi: zmniejszymy dochody do ZUS, a w drugim mówi: zwiększymy wydatki ZUS. Nie trzeba być ekonomistą, żeby wiedzieć, że tak się nie da – dodaje Leszczyna