Krzysztof Luft: Media publiczne do radykalnej zmiany

Media publiczne powinny istnieć, kiedy wrócimy na drogę demokratycznego rozwoju, natomiast trzeba je będzie zreformować w sposób bardzo daleko idący – mówi nam Krzysztof Luft, b. członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Obecnie media publiczne – dodaje – sprowadzono do „propagandy, która daje się porównywać z telewizją czasów PRL, a nawet stanu wojennego”. – Jednym z najdrastyczniejszych przykładów tej obrzydliwej metody personalnej nagonki jest to, co działo się wokół prezydenta Adamowicza, który został później zamordowany – podkreśla nasz rozmówca

Czytaj dalej

Dr Mirosław Oczkoś: Wszyscy czekają na to, co pokaże cezar z Nowogrodzkiej

Gdyby ktoś nie wiedział, jak można było zaszczuć dowolną osobę w czasach słusznie minionych, to ma najlepszy przykład. Sądzę, że nawet Jerzy Urban mógłby się paru rzeczy nauczyć od obecnej ekipy, bo powiedzieć, że te działania to tzw. czarny PR, to nic nie powiedzieć. Przez ostatni rok analizowaliśmy z kolegami i koleżankami z marketingu politycznego i socjologii sytuację Pawła Adamowicza. On był poddawany dokładnie takim samym zabiegom jak dzisiaj marszałek Senatu Tomasz Grodzki – mówi nam ekspert od marketingu politycznego dr Mirosław Oczkoś. Pytamy o to, kiedy kończy się marketing polityczny a zaczyna manipulacja i czy wszystko dziś można sprzedać. – Marketing polityczny kończy się wtedy, kiedy z wywierania wpływu przechodzimy do propagandy. Propaganda jest nastawiona na niszczenie ludzi, a nie na idee, myśli, programy. To nie jest wyśmiewanie tego, co drugi uważa, tylko tego, jaki jest: za gruby, za chudy, za wysoki, jąka się, a w ogóle to nie jest prawdziwym Polakiem, bo donosi na Polskę i bierze łapówki – wyjaśnia nasz rozmówca

Czytaj dalej

Andrzej Krajewski: Wybory skażone brakiem niezależnej informacji

Obserwując stronniczość i zasięg mediów publicznych nasuwa się bardzo zasadnicze pytanie: czy wybory w Polsce są prawidłowe? Czy wybory rzeczywiście odzwierciedlają stan umysłu nieuprzedzonego wyborcy? Same „Wiadomości” ogląda ponad 2 miliony ludzi, a część z nich ogląda tylko „Wiadomości”. Na podstawie obserwacji prowadzonych jesienią 2018 i wiosną 2019 można postawić tezę, że ci ludzie byli pozbawieni możliwości informacji, jakie gwarantuję prawo i konstytucja, a w związku z tym ich wybór mógł być skażony brakiem niezależnej informacji. To, jakie są media, uderza w podstawę systemu demokratycznego, jakim są wybory – mówi nam Andrzej Krajewski, dziennikarz, publicysta, członek Towarzystwa Dziennikarskiego, były ekspert ds. wolności słowa w KRRiT

Czytaj dalej

Dr hab. Marek Migalski: Spór z nauczycielami jest korzystny dla PiS

Rząd zauważył, że jemu ten strajk po prostu się opłaca. Nastroje społeczne zmieniają się na niekorzyść nauczycieli – dlaczego tak się staje, to inna sprawa – ale za chwilę może się okazać, że większość społeczeństwa będzie przeciwko nauczycielom i rząd tylko na tym zyska – mówi nam dr hab. Marek Migalski, politolog. Ale dodaje: – Pochodzę z nauczycielskiej rodziny, sam jestem w jakimś sensie nauczycielem, mam przyjaciół nauczycieli w szkołach podstawowych i średnich i z tego, co do mnie dociera, wynika, że nauczyciele są zdeterminowani. O ile PiS-owi to się opłaca, o tyle nauczyciele są psychologicznie zdeterminowani, co nie zapowiada końca tego protestu, tym bardziej, że w Polsce nie ma żadnej instytucji, do której można by się odwołać jako do mediatora.

Czytaj dalej

Marcin Święcicki: Nie chcę obchodzić tego święta z tym prezydentem

To jest bardzo ważne święto, ale nie chcę go obchodzić z prezydentem, który łamie konstytucję i żałuje, że doszło do porozumienia przy Okrągłym Stole, a nie polała się krew. Po prostu. Uważam ostatnie prawie 30 lat za najlepszy czas w tym stuleciu, a Okrągły Stół był historycznym osiągnięciem na skalę światową. Dzięki „Solidarności” udało się pokojowo wyjść z komunizmu. Prezydent uważa ten czas za stracony. Bardzo mnie to boli. Ale najgorsze jest to, że łamiąc konstytucję niszczy to, co tworzyliśmy przez tyle lat. Nie chcę obchodzić tego święta z tym prezydentem – mówi w rozmowie z nami Marcin Święcicki, były prezydent Warszawy, poseł Platformy Obywatelskiej, który przyjął pod swój dach uchodźców z Tadżykistanu

Czytaj dalej

Prof. Karol Modzelewski: Dojdzie do głosu gen konformizmu

Oni myślą, że ludzie uwierzą w obsmarowywanie niezależnych sądów, jak się wyciągnie kilka prawdziwych i kilka sfingowanych przypadków, i to głównie przez bezpiekę – mam na myśli ABW lub inne obecne jej mutacje, i publiczne media. To mi przypomina takie harmonijne współdziałanie bezpieki i propagandy w PRL, zwłaszcza w marcu 1968 r. To trzeba rozpoznać, nazwać i tłumaczyć ludziom, żeby nie dali się nabierać. Jak się dają nabierać, to będą bici, ponieważ knut, który się szykuje, to nie jest knut na sędziów, tylko na szarych obywateli – mówi w rozmowie z nami prof. Karol Modzelewski, historyk, mediewista, legenda opozycji demokratycznej w PRL. I dodaje: – Uważam, że partia rządząca popełniła kardynalny błąd, obniżając wiek emerytalny. To w ciągu kilku lat doprowadzi ZUS, a w konsekwencji państwo do bankructwa, bankructwo do wrzenia społecznego, a wrzenie społeczne do używania środków przymusu, które teraz sobie władza szykuje

Czytaj dalej

Prof. Andrzej Friszke: Język PiS to język Gomułki

Można by pisać prace naukowe o zbieżności języka PiS-u z językiem Gomułki. Tam jest mnóstwo podobieństw. Retoryka antyniemiecka jest w istocie antyzachodnia. W skrócie to skupienie na „ludzie” – nie ma obywateli, są Polacy, naród, narodowe itd. Mówi się: „suweren” to my, zatem partia to naród. Opozycja to „siły zewnętrzne”. To wszystko są klisze dla kogoś, kto ma wyczulony słuch. To kalki propagandy komunistycznej. Dzisiaj Kościół wobec tej propagandy całkowicie zawodzi. Powiem nawet bardzo ostrymi słowami: Kościół zdradził sam siebie. Zdradził najważniejsze idee Jana Pawła II i kardynała Wyszyńskiego. Popadł w tępy nacjonalizm – mówi nam prof. Andrzej Friszke, historyk, członek Rady IPN

Czytaj dalej

Propaganda sukcesu G20, czyli Polska, Rwanda i Senegal

Chwaleniu się przez rząd, PiS i Jarosława Kaczyńskiego zaproszeniem Polski na szczyt G20 nie ma końca. Rządząca partia przekonuje, że po raz pierwszy w historii Polska weźmie w nim udział. W 2011 roku w Paryżu na spotkaniu najbogatszych państw był ówczesny minister finansów Jacek Rostowski. Cieniem na zaproszenie rzuca się też towarzystwo – oprócz Polski zaproszenie dostały m.in. Wybrzeże Kości Słoniowej, Rwanda i Senegal. Ale to nie jedyne fakty, o których PiS woli zapomnieć w tej sprawie.

Czytaj dalej

Propagandowy jednolity podatek

Jeszcze w maju minister Kowalczyk mówił, że to postanowione – nie będzie już PIT-ów i składek na ZUS i NFZ. Za to będzie jednolity podatek i jednakowa danina dla wszystkich. Dziś ministerstwo ogłosiło, że po przedyskutowaniu kwestii jednak takiego pomysłu nie wprowadzi. To dobrze, czy źle? Pytamy dr. Wojciecha Warskiego, ekonomistę i przedsiębiorcę z Business Centre Club

Czytaj dalej