Krajowa Rada Sądownictwa wybrała we wtorek swoją nową przewodniczącą. Została nią I Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf. – Trudno nie mieć myśli, że będę grabarzem tej instytucji – przyznała. Przypomnijmy, poprzedni przewodniczący zrezygnował z funkcji na znak protestu przeciw nowej ustawie o KRS. – To był najlepszy wybór na te trudne czasy – przyznaje w rozmowie z wiadomo.co były minister sprawiedliwości Borys Budka z PO.
Nowe przepisy ustawy o KRS wchodzą w życie. Co znaczy, że nowych członków Rady wybierze Sejm. PO zdecydowała, że nie będzie zgłaszać kandydatów, bo – jak mówi w rozmowie z wiadomo.co były minister sprawiedliwości Borys Budka – „nie będzie uczestniczyć w tej hucpie”. Rozmawiamy też o decyzji przewodniczącego KRS, który na znak protestu zrezygnował z zajmowanego stanowiska i o tworzeniu pisowskiego oddziału sędziów w wymiarze sprawiedliwości. – Niestety, obawiam się, że znajdzie się 15 sędziów, którzy zasiądą w nowej Krajowej Radzie Sądownictwa – mówi Borys Budka.
Rządzący się przeliczyli, bo wydaje im się, że sądownictwem można rządzić tak, jak bankową korporacją albo ministerstwem. Ale sądownictwo to jest bardzo skomplikowana machina, w której działają niezawiśli sędziowie – mówi w rozmowie z wiadomo.co Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Rozmawiamy o podpisanych przez prezydenta ustawach o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, konsekwencjach upolitycznienia sądów, konstytucji „zawieszonej na kołku”, o PiS-owskiej rewolucji, zagrożeniach dla opozycji i wyborach, które „mogą się nie odbyć”.
To czarny dzień dla polskiej demokracji. Prezydent podpisał ustawy o SN i KRS. – Następuje pogłębienie demokratyzacji państwa i przeciwieństwo oligarchizacji – tłumaczył Andrzej Duda. – Takie pogłębienie, że dna nie widać – komentuje ironicznie w rozmowie z wiadomo.co prof. Adam Strzembosz. Konstytucjonalista prof. Marek Chmaj nie ma wątpliwości, że „prezydent podpisując ustawy złamał konstytucję”. Także poseł PO Borys Budka mówi krótko: – Stał się współsprawcą konstytucyjnej zbrodni. I dodaje, że ta decyzja jest kolejnym etapem „wyprowadzania Polski z UE”. Właśnie dzisiaj KE podjęła decyzję o uruchomieniu art. 7., czyli tzw. broni atomowej.
Ideologia, na którą powołuje się obecny premier i która pojawiała się w wypowiedziach prezesa Kaczyńskiego, to ideologia zbliżona do założeń włoskiego faszyzmu. Tam też mówiono, że wola ludu jest ponad prawem, że dobro państwa jest poza regułami. Wracamy do pewnych założeń i ideologii ruchów masowych, które powstały w latach 30. i zakładały nadrzędność kultu państwa nad interesem poszczególnych obywateli i ich prawami. To przerażające, bo idziemy w tej chwili najgorszymi drogami znanymi z historii – mówi w rozmowie z nami Jacek Dubois, adwokat, członek Trybunału Stanu
Burzliwa debata nad ustawami o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa w Senacie. Senatorowie PO skandowali hasło „Wolne sądy”, trzymając kartki z takim napisem. W poniedziałek, oczywiście w nocy, odbyło się posiedzenie senackiej komisji sprawiedliwości, która rekomenduje przyjęcie ustaw bez poprawek. – Może pan stać się negatywnym bohaterem historii – o weta do prezydenta apeluje prof. Adam Strzembosz. Apelują także politycy PO. – W Senacie odbyło się to samo, co w Sejmie, tylko w białych rękawiczkach. Odbył się wielokrotny i zbiorowy gwałt na konstytucji, a gwałcicielami w tym wypadku byli przedstawiciele władzy. Demokracja bez szacunku dla prawa przeradza się w dyktaturę – mówi w rozmowie z wiadomo.co senator PO Bogdan Klich. Rozmawiamy też o procesach politycznych, nowym premierze i prezydencie, który jest tylko „pionkiem” w grze Jarosława Kaczyńskiego.
Przede wszystkim uchylam kapelusza przed członkami Biura Legislacyjnego Sejmu. To są dobrzy prawnicy i prawi ludzie, którzy mieli odwagę mówić to, co myślą. Jeżeli chodzi o posłów PiS-u, to jestem pewien – i mam podstawy, aby tak myśleć – że wielu z nich wie, że łamie się konstytucję. I nawet jeżeli nie mają na to ochoty, to są tak zdyscyplinowani, że ani pisną – mówi w rozmowie z wiadomo.co prof. Adam Strzembosz, jeden z największych autorytetów w dziedzinie prawa, były Pierwszy Prezes SN i były przewodniczący Trybunału Stanu
Sejmowa komisja „debatowała” nad prezydenckimi projektami ustaw o KRS i SN. Poprawki PiS-u zostały przyniesione w teczce i przegłosowane. Wbrew posłom opozycji i negatywnej opinii Biura Legislacyjnego Sejmu. Pełną władzę miał przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz, którego opozycja za prowadzenie obrad chce postawić przed prokuratorem. Było głośno, tłoczno i z problemami technicznymi. Opozycja domagała się odroczenia posiedzenia. Nie udało się, zorganizuje za to własne wysłuchanie publiczne. – Nie znam takiego trybu procedowania nad ustawami zmieniającymi ustrój państwa – mówi wiadomo.co dr Ryszard Balicki, konstytucjonalista z Uniwersytetu Wrocławskiego. Ostrzega, że PiS będzie mógł powołać członków KRS „szybko i we własnym gronie”.
Wszystkie procesy w Polsce mogą w przyszłości wyglądać tak, jak proces pana Patryka Jakiego, w którym sędzia w imieniu Rzeczpospolitej mówi do niego jako obywatela, a Patryk Jaki krzyczy na sędziego, że wytoczy mu postępowanie dyscyplinarne, jeśli ten orzeknie nie po jego myśli. Tak będzie wyglądało postępowanie sądowe w Polsce – politycy będą wymuszać na sędziach określone postępowanie – mówi w rozmowie z wiadomo.co prof. Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji UW. I dodaje: – Kontrola nad Trybunałem Konstytucyjnym została już dawno przejęta przez obecną większość polityczną, więc nie ma co liczyć, że on się tej większości sprzeciwi. Na podstawie takiej niekonstytucyjnej ordynacji przeprowadzi się wybory i nie będzie również nikogo, kto będzie mógł niezależnie stwierdzić nieważność tych wyborów – bo Sąd Najwyższy, który dotąd to robił, także będzie za chwilę całkowicie zależny od polityków. Jeżeli to wszystko się uda, to obecny rząd może rządzić wiecznie, ponieważ wyeliminuje wszystkie gwarancje prawdziwego procesu demokratycznego
Krajowa Rada Sądownictwa zgodziła się na podjęcie obowiązków przez 252 asesorów sądowych. W końcu października KRS nie zgodziła się na powołanie 265 asesorów, ponieważ w dokumentacji asesorów znalazła braki, m.in. brak zaświadczeń lekarskich i psychologicznych.