Reklama

Sąd oddalił pozew Platformy Obywatelskiej w trybie wyborczym przeciwko premierowi Morawieckiemu w sprawie tzw. kłamstwa drogowego. – Decyzja sądu jest kuriozalna i szokująca – skomentował decyzję poseł PO Mariusz Witczak. PO będzie się od tej decyzji odwoływać.

Sąd: Premier nie bierze udziału w kampanii wyborczej

O decyzji sądu poinformował na Twitterze przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski. Sąd uznał, że nie może zastosować trybu wyborczego. Decyzję sąd podjął na posiedzeniu niejawnym.

– Decyzja podjęta w trybie niejawnym bez udziału stron, nie mogliśmy komentować ani dyskutować, ani przedstawić naszej interpretacji – komentuje decyzję Mariusz Witczak z PO.

Zdaniem sądu Mateusz Morawiecki nie bierze udziału w kampanii wyborczej. – Jak powiedział pan Poręba, Mateusz Morawiecki jest twarzą kampanii – tłumaczył Mariusz Witczak. – Jest to ocena sytuacji, której nie jesteśmy w stanie zaakceptować. Odwołamy się do sądu apelacyjnego i liczymy tym razem na merytoryczne potraktowanie Kodeksu wyborczego – dodaje.

Reklama

Posłowie Po zwracają też uwagę na inny niebezpieczny aspekt decyzji sadu.

– Ta decyzja jest też niebezpieczna, jeśli chodzi o przyszłość. Można sobie wyobrazić sytuację, kiedy komitety wynajmują płatnych hejterów do szerzenia kłamstwa i fake newsów. W trybie wyborczym nie mogą odpowiadać. Dziś w roli takiego hatera mówiącego nieprawdę występuje premier Morawiecki – mówi poseł PO.

Tryb wyborczy potrzebny od zaraz

Tryb wyborczy oznacza, że sąd musi rozpatrzyć wniosek w ciągu 24 godzin. Oznacza to, że w trakcie kampanii wyborczej, która rządzi się swoimi prawami, trzeba uważać na słowa.

– Jeżeli to kuriozalne orzeczenie utrzymałoby się, oznaczałoby, że premier Morawiecki może przedstawiać dowolne kłamstwo wyborcze i nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności w trybie 24-godzinnym – mówi Marcin Kierwiński.

– Art. 111 w kodeksie wyborczym został wpisany właśnie po to, aby można było w szybkim czasie walczyć z kłamstwem wyborczym podczas kampanii. Kłamstwo wyborcze manipuluje opinią publiczną i może zmienić decyzję wyborczą przy urnie. Taka była intencja tego zapisu – dodaje Mariusz Witczak.

Kłamstwa wyborcze

Politycy PO we wtorek złożyli w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew w trybie wyborczym przeciwko premierowi. Chodziło o słowa, które Mateusz Morawiecki wypowiedział podczas sobotniego spotkania z mieszkańcami Świebodzina. Zarzucił wówczas koalicji PO-PSL, że wbrew deklaracjom liderów tych partii w czasie ich rządów nie budowano dróg i mostów.

Polityk PO dodał, że “kłamstwa, którymi operuje nie tylko premier Morawiecki, ale wszyscy politycy PiS zaangażowani w tę kampanię, przekraczają nie tylko granice dobrego smaku i przyzwoitości, ale w ogóle deformują rzeczywistość i historię”.

– Fakty są takie, że rząd PO i PSL zbudował niemal 15 000 km dróg lokalnych w ramach programu tak zwanych “schetynówek” – mówił przy składaniu wniosku rzecznik PO Jan Grabiec.


Zdjęcie główne: Konferencja polityków PO, Fot. ARWC

Reklama