AKTUALNOŚCI
Gazeta.pl Prof. Ryszard Balicki: Po 30 latach dostrzegam konieczność dyskusji nad kształtem obecnej konstytucji Onet Nagły spadek temperatury jest już pewny. Znamy datę kulminacji ochłodzenia [POGODA] Onet Tragiczny finał policyjnej interwencji. Nieoficjalnie: w mieszkaniu znaleziono list Onet Nowa superbroń Iranu ma budzić strach. "Łucznik" jest nie do wykrycia Onet Zrozumieć ryzyko. Nowy podcast Instytutu Medycyny Pracy o zdrowiu, pracy i środowisku Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Onet POLITICO o aferze Zondacrypto: skandal wokół giełdy podsyca spór między Tuskiem a Nawrockim Gazeta.pl Andrzej Sośnierz: System, w którym ludzie umierają, czekając godzinami na SOR-ach, trzeba zaorać Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Onet Przez ponad 30 lat pracował w NATO. Obnaża słabości Putina. "Trump zadał potężny cios Rosji" Gazeta.pl Cięty język kanclerza Merza wpędza Niemcy w kłopoty. Trump zabiera żołnierzy i nakłada cła Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Gazeta.pl Dziś matura z matematyki, strzały w pobliżu Białego Domu [SKRÓT WYDARZEŃ DNIA] Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Matura 2026. Matematyka — poziom podstawowy [ARKUSZ CKE I ODPOWIEDZI EKSPERTA] Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Prof. Tilman Pfau, odkrywca gigantycznych kwantowych molekuł: "Może dryfują gdzieś w kosmosie, miliardy kilometrów stąd" Onet Iran ostrzega USA w cieśninie Ormuz. "Jeszcze nawet nie zaczęliśmy" Gazeta.pl "Las anten" na terenie ambasady. Austriacy wydalają szpiegów, Rosja zapowiada odwet Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Gazeta.pl Padły strzały w pobliżu Białego Domu, gdy Trump wygłaszał przemówienie. Są ranni Gazeta.pl Ataki w cieśninie Ormuz. Trump grozi, że Iran zostanie "zmieciony z powierzchni ziemi".
Subskrybuj

Macierewicz poza rządem. Siemoniak: „Prezes przyznaje, że popełnił błąd”

Antoni Macierewicz przekazał już resort obrony narodowej Mariuszowi Błaszczakowi. Do MSWiA „wprowadza” się za to Joachim Brudziński, dotychczasowy wicemarszałek Sejmu i jeden z czołowych polityków PiS-u. Pytanie, co te zamiany miejsc zmienią. – Sens polityczny sprowadza się do usunięcia Antoniego Macierewicza. Prezes przyznaje, że popełnił dwa lata temu straszny błąd i bierze odpowiedzialność za ten czas – komentuje w rozmowie z wiadomo.co były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. Wiceprzewodniczący PO mówi wprost, że „w resortach siłowych Jarosław Kaczyński postawił na zaufanych polityków”. Zmiany nastąpiły także w resortach zdrowia, spraw wewnętrznych, finansów i rozwoju.

KAMILA TERPIAŁ: Mariusz Błaszczak za Antoniego Macierewicza – dlaczego właśnie taka zmiana? Jak pan ją tłumaczy?

TOMASZ SIEMONIAK: Oceniam to jako wyraz kompromisu prezesa Jarosława Kaczyńskiego z premierem i prezydentem. Cały sens polityczny sprowadza się do usunięcia Antoniego Macierewicza. Prezes przyznaje, że popełnił dwa lata temu straszny błąd i bierze odpowiedzialność za ten czas. To on przecież był faktycznym premierem. Ale za to Antoni Macierewicz był twarzą tych dwóch lat, bo o nim mówiło się najwięcej i on przykuwał uwagę opinii publicznej. Dlatego taka zmiana na półmetku rządu jest faktem znaczącym.

Wtórne jest to, że nowym ministrem obrony został Mariusz Błaszczak, bo to jest człowiek, który może być ministrem wszystkiego. Jest pionkiem, którego prezes przesuwa na szachownicy w miejsce, które jest mu wygodne.

Ale to, że usunięty został minister, który zrobił wiele złego, nie zamyka sprawy. Armia, której modernizacja została zatrzymana, jest w stanie degrengolady, bez najważniejszych dowódców, nie da się uciec od odpowiedzialności. Każdy, kto przyjdzie do tego resortu, będzie musiał przez kolejne dwa lata sprzątać.

Mariusz Błaszczak nagle ma być człowiekiem od wszystkiego?
Zdarza się, że ministrowie zmieniają resorty. Ale w tym przypadku jest to kwestia rozpaczliwie krótkiej ławki kadrowej PiS-u i wyczerpania rezerw.

Nowe nominacje, poza przesunięciami wewnątrz obozu władzy, są łapankowe. Myślę, że prezes nie miał też nikogo, kto mógłby objąć resort obrony po Antonim Macierewiczu.

To musiał być ktoś, kto będzie miał pełne wsparcie i zaufanie Jarosława Kaczyńskiego. W PiS-ie nie ma przecież polityka, który byłby merytorycznie gotowy do objęcia tej funkcji.

Odejście Antoniego Macierewicza było jednak zaskoczeniem. Dla pana też?
To stało się testem, czy rekonstrukcja ma głębszy sens. Myślę, że na decyzji prezesa zaważyło kilka elementów: konflikt Antoniego Macierewicza z prezydentem; zahamowanie modernizacji armii i zrujnowanie wiarygodności sojuszniczej Polski; kwestie związane z niejasnymi powiązaniami byłego już ministra, które opisał w książce Tomasz Piątek i które pokazywała PO podczas posiedzeń zespołu ds. bezpieczeństwa państwa. Pytania były bardzo poważne i robiły wrażenie na opinii publicznej.

Zaczął być za bardzo niewygodny?
Tak, niejasnych spraw było zdecydowanie za dużo.

Pamiętamy także sprawę byłego szefa komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej, który po „wykończeniu Caracali” uciekł do Stanów Zjednoczonych.

Nawet wśród wyborców PiS-u te sprawy budziły duże emocje i stawiały Antoniego Macierewicza w kręgu ludzi, którzy generują problemy.

A dlaczego w rządzie znalazł się Joachim Brudziński?
Po przesunięciu Mariusza Błaszczaka prezes w MSWiA potrzebował innego bardzo zaufanego polityka. On o resortach siłowych – bo tak się mówi na Wschodzie – myśli właśnie w takich kategoriach. Dlatego do jednego „resortu siłowego” przesunął swojego zaufanego polityka, a drugiego umieścił w kolejnym. Poza tym myślę, że

Joachim Brudziński zbudował sobie silną, dla prezesa może za silną, pozycję w partii. Dlatego teraz ma się zająć czymś innym.

A w ministerstwie spraw wewnętrznych też problemów nie brakuje, chociażby sytuacja w policji. To jest tzw. full-time job.

Nowy premier nie miał dużego wpływu na skład rządu?
W przypadku pewnych resortów miał wpływ, a w przypadku innych nie. Te, o których rozmawiamy, zaliczają się do drugiej grupy.


Zdjęcie główne: Tomasz Siemoniak, Fot. Flickr/PO, licencja Creative Commons