Prof. Mieńkowska-Norkiene: Kryzys uchodźczy ratuje PiS

Donald Tusk swoim powrotem przekierował debatę publiczną na siebie i ożywił opozycję, teraz kryzys uchodźczy spowodował, że wszyscy zapomnieli o Strajku Kobiet, o aborcji, o wolnych sądach, o reasumpcji głosowania, o korupcji politycznej, nepotyzmie, o Gowinie, Kukizie. Teraz wszyscy mówią o uchodźcach i niestety jest to kolejna kwestia, która może uratować PiS przed oddaniem władzy. Co gorsza, Orbán też może mieć na to większe szanse – mówi nam prof. Renata Mieńkowska-Norkiene, politolog z UW. I dodaje: – Niestety, widać także w polityce unijnej, że ten aspekt humanitarny jest poświęcany na rzecz ustępowania populistom, bo jest obawa o to, że nastąpią jakieś exity z UE i że społeczeństwa odwrócą się od perspektywy integracyjnej

Czytaj dalej

Prof. Renata Mieńkowska-Norkiene: PiS zrobi się obciachowy

Skoro pani Staroń odejdzie z Senatu, to mogłoby się okazać, że jej miejsce po wyborach uzupełniających zajmie przedstawiciel opozycji. Na naszej politologicznej giełdzie pojawiają się tu nawet takie nazwiska jak Tusk czy Hołownia. Wówczas Senat stałby się jeszcze bardziej opozycyjny i Kaczyński musiałby mieć pewność, że może przegłosować poprawki senackie, a o to dziś bardzo trudno, zakładając, że Gowin nie będzie zawsze pewnym koalicjantem – mówi nam prof. Renata Mieńkowska-Norkiene, politolog z UW. Pytamy o skutki wyborów rzeszowskich zarówno dla opozycji, jak i opcji rządzącej. Pytamy też o rekonstrukcję rządu i odejście z funkcji wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. – To nie ma żadnego znaczenia, tak jak nie miało znaczenia jego wejście do rządu. Tylko jeżeli w rządzie pojawiłby się ktoś kojarzony z liberalną częścią sceny politycznej, bardziej progresywną, to może rzeczywiście nabić Kaczyńskiemu kilka punktów wizerunkowo. Natomiast czy to będzie istotne kryterium podczas podejmowania decyzji przy urnie wyborczej, wątpię. Nie sądzę też, aby to podniosło słupki poparcia PiS – podkreśla  

Czytaj dalej

Prof. Renata Mieńkowska-Norkiene: PiS idzie w odwrotnym kierunku niż UE

Po co PiS właściwie wprowadził przepisy o odpowiedzialności dyscyplinarnej i dlaczego istnieje niewielka szansa, by się z nich wycofał? Jest to instrument politycznego wpływania na sędziów, co już widać, ale być może sprawa jest poważniejsza i PiS potrzebuje izby dyscyplinarnej, by przykładowo ograniczyć do niej tylko kompetencje Sądu Najwyższego do uznawania wyborów w kraju za legalne i ważne. To bardzo niebezpieczny instrument i dlatego działania Komisji Europejskiej uważam za w pełni uzasadnione – mówi nam europeistka prof. Renata Mieńkowska-Norkiene z Instytutu Nauk Politycznych UW. – KE dała 2 miesiące na wycofanie się z przepisów dotyczących systemu dyscyplinowania sędziów. Niezastosowanie się do tego zalecenia KE prawdopodobnie będzie wiązało się ze skierowaniem sprawy do TSUE – dodaje

Czytaj dalej

Prof. Mieńkowska-Norkiene: W parlamencie dziś nie ścierają się poglądy

Powinniśmy przestać myśleć o Wielkiej Brytanii w kontekście jej tradycji i jej dotychczasowych doświadczeń, a bardziej w kategoriach pewnego kontekstu ogólnego zjawisk w UE, w Europie, a także na świecie. Dotyczy to zarówno sposobu przekazu publicznego, dyskursu tego przekazu i jego form, a także doraźnych gier parlamentarnych. Pamiętajmy, że parlament to nie jest dzisiaj miejsce, … Czytaj dalej