prof. Renata Mieńkowska-Norkiene
Prof. Renata Mieńkowska-Norkiene: PiS zrobi się obciachowy
Skoro pani Staroń odejdzie z Senatu, to mogłoby się okazać, że jej miejsce po wyborach uzupełniających zajmie przedstawiciel opozycji. Na naszej politologicznej giełdzie pojawiają się tu nawet takie nazwiska jak Tusk czy Hołownia. Wówczas Senat stałby się jeszcze bardziej opozycyjny i Kaczyński musiałby mieć pewność, że może przegłosować poprawki senackie, a o to dziś bardzo trudno, zakładając, że Gowin nie będzie zawsze pewnym koalicjantem – mówi nam prof. Renata Mieńkowska-Norkiene, politolog z UW. Pytamy o skutki wyborów rzeszowskich zarówno dla opozycji, jak i opcji rządzącej. Pytamy też o rekonstrukcję rządu i odejście z funkcji wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. – To nie ma żadnego znaczenia, tak jak nie miało znaczenia jego wejście do rządu. Tylko jeżeli w rządzie pojawiłby się ktoś kojarzony z liberalną częścią sceny politycznej, bardziej progresywną, to może rzeczywiście nabić Kaczyńskiemu kilka punktów wizerunkowo. Natomiast czy to będzie istotne kryterium podczas podejmowania decyzji przy urnie wyborczej, wątpię. Nie sądzę też, aby to podniosło słupki poparcia PiS – podkreśla
Prof. Renata Mieńkowska-Norkiene: PiS idzie w odwrotnym kierunku niż UE
Po co PiS właściwie wprowadził przepisy o odpowiedzialności dyscyplinarnej i dlaczego istnieje niewielka szansa, by się z nich wycofał? Jest to instrument politycznego wpływania na sędziów, co już widać, ale być może sprawa jest poważniejsza i PiS potrzebuje izby dyscyplinarnej, by przykładowo ograniczyć do niej tylko kompetencje Sądu Najwyższego do uznawania wyborów w kraju za legalne i ważne. To bardzo niebezpieczny instrument i dlatego działania Komisji Europejskiej uważam za w pełni uzasadnione – mówi nam europeistka prof. Renata Mieńkowska-Norkiene z Instytutu Nauk Politycznych UW. – KE dała 2 miesiące na wycofanie się z przepisów dotyczących systemu dyscyplinowania sędziów. Niezastosowanie się do tego zalecenia KE prawdopodobnie będzie wiązało się ze skierowaniem sprawy do TSUE – dodaje
Prof. Mieńkowska-Norkiene: W parlamencie dziś nie ścierają się poglądy
Powinniśmy przestać myśleć o Wielkiej Brytanii w kontekście jej tradycji i jej dotychczasowych doświadczeń, a bardziej w kategoriach pewnego kontekstu ogólnego zjawisk w UE, w Europie, a także na świecie. Dotyczy to zarówno sposobu przekazu publicznego, dyskursu tego przekazu i jego form, a także doraźnych gier parlamentarnych. Pamiętajmy, że parlament to nie jest dzisiaj miejsce, … Czytaj dalej