Należy składać pozwy wyborcze, nawet jeżeli nie widzimy sensu takiego działania. Pozostawmy to sądowi do oceny, bo być może sąd dojdzie do wniosku, że trzeba jakoś wyraźnie skrytykować działania władzy, aby ta w przyszłości tak nie robiła. Członkowie tej Izby SN to jednak osoby z dużym dorobkiem zawodowym, z tytułami profesorskimi, tak że mam nadzieję, że zachowają się w sposób uczciwy i jak na sędziów przystało – mówi nam były przewodniczący PKW i były sędzia TK Wojciech Hermeliński. I dodaje: – Z jednej strony mieliśmy kandydata, którego wspierał komitet wyborczy i wyborcy, którzy zebrali ponad 1 mln 600 tys. podpisów, a z drugiej strony był kandydat, o którym można powiedzieć, że jego komitetem wyborczym był cały aparat państwa, łącznie z rządem, który jeździł po Polsce i zachwalał urzędującego prezydenta. Zaprzęgnięta była w to również telewizja i radio państwowe.
Sejm przyśpiesza i posiedzenie ma się odbyć we wtorek, a nie w czwartek. Widać, że kolejny odcinek rollercoastera pt. „Obóz rządzący organizuje wybory w pandemii” już czeka. Przyśpieszenie posiedzenia wskazuje, że znowu wszystko będzie się działo w pośpiechu, na kolanie, z masą błędów. To oznacza, że niestety żadnych wniosków PiS nie wyciąga z tego, co się dzieje – mówi nam Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, były wicepremier i szef MON. – Jakoś zniknęły codzienne konferencje premiera Morawieckiego, minister finansów, najbardziej tajemnicza postać w rządzie, pozostaje dalej tajemniczą postacią, wychodzi wicepremier Emilewicz, ale co wypowiedź, to porażka, która pokazuje, że pani wicepremier nie ma pojęcia o gospodarce – dodaje
Mamy do czynienia z ogromnym chaosem, który wykreował Jarosław Kaczyński i w którym sam się później pogubił, i sytuacją, kiedy kryzys zarządza PiS-em, a nie PiS kryzysem. To, że wybory nie mogą się odbyć 10 maja, było wiadome już pod koniec marca. Dziś mamy tylko tego potwierdzenie – mówi nam prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista, szef senackich doradców ds. kontroli konstytucyjności prawa. – Opozycja osiągnęła to, co chciała – że wybory 10 maja w takiej sytuacji, jaką mamy, i przy braku kampanii wyborczej, w dużym niebezpieczeństwie dla obywateli, którzy chcą w nich wziąć udział, nie mogą się odbyć – dodaje
PKW w poniedziałek po godz. 15 przedstawiła pełne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. Frekwencja wyniosła rekordowe 45,68 proc. Wybory wygrało PiS z wynikiem 45,38 proc., na drugim miejscu znalazła się Koalicja Europejska – 38,47 proc. Mandaty do PE zdobyła jeszcze Wiosna. Poniżej progu wyborczego znalazły się Konfederacja oraz Kukiz ’15.
Posłowie Platformy Obywatelskiej domagają się informacji od premiera nt. finansowania kampanii wyborczej, ściślej – finansowania promocji „nowej piątki Kaczyńskiego” z rządowych pieniędzy. – Okazuje się, że samochody, które powinny być w dyspozycji służb państwowych, które powinny służyć do realizacji ich zadań, jak chociażby samochody Inspekcji Transportu Drogowego, wykorzystywane są do promocji partyjnego programu PiS – mówił na konferencji przed PKW Arkadiusz Myrcha.
Wygrana 75 miast w pierwszej turze podkreśla sukces Koalicji Obywatelskiej i pokazuje, że mieliśmy świetnych kandydatów. Udało nam się wspólnie obronić samorządność przed PiS-em. Teraz czas na kolejne wybory, do których musimy iść razem jako zjednoczony front demokratyczny – mówił po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów przez PKW lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. W sejmikach wygrywa PiS, ale będzie miał problem z rządzeniem, bo nie ma zdolności koalicyjnej.
– Cała administracja rządowa została zaangażowana w kampanię Patryka Jakiego – mówił na konferencji poseł PO Marcin Kierwiński. Kolejny już przykład? Według polityków opozycji kampania profrekwencyjna Ministerstwa Cyfryzacji ma tak naprawdę pomóc kandydatowi PiS na prezydenta Warszawy. Chodzi o to, aby zachęcić do głosowania w stolicy. Platforma zwróci się w tej sprawie do PKW, aby udzieliła jasnej odpowiedzi, czy „takie zachowanie nie narusza postanowień Kodeksu wyborczego”. – To działanie jest na pograniczu prowadzenia agitacji wyborczej przez oficjalną agendę rządową – dodaje Kierwiński.
– Infrastruktura państwa wykorzystywana jest przez kandydata PiS do prowadzenia kampanii wyborczej – mówił na konferencji prasowej poseł PO Marcin Kierwiński. Politycy Platformy kierują wniosek do prokuratury dotyczący nielegalnej kampanii wyborczej oraz do Państwowej Komisji Wyborczej o przeprowadzenie czynności sprawdzających. – To jest pewnego rodzaju symbol, pokazujący jak traktuje się państwo polskie – dodaje poseł Cezary Tomczyk.
Mobilne plakaty z wizerunkiem Patryka Jakiego, kandydata na prezydenta Warszawy, stały na terenie Centrum Obsługi Administracji Rządowej. – To ordynarne wykorzystywanie mienia państwowego do prowadzenia kampanii wyborczej – mówi Marcin Kierwiński, poseł PO. W trakcie interwencji poselskiej posłów opozycji dodatkowo okazało się, że plakaty kandydata na prezydenta stolicy składowane są bez podpisanej umowy.
Okazało się, że jest niesamowity bałagan z tzw. oświadczeniami lustracyjnymi. W trakcie gry zostały zmienione reguły – ostrzegają politycy Platformy i apelują do PKW o jak najszybsze działanie. – PKW musi szybko wydać jednoznaczne zalecenia dla komisarzy wyborczych, aby rejestrowali oświadczenia lustracyjne na dwóch załącznikach – tłumaczy poseł PO Mariusz Witczak. I dodaje: – Może się okazać, że dla interesów politycznych administracja wyborcza PiS-u będzie decydowała o tym, kto jest, a kto nie jest zarejestrowany.