Reklama

Posłowie Platformy Obywatelskiej domagają się informacji od premiera nt. finansowania kampanii wyborczej, ściślej – finansowania promocji “nowej piątki Kaczyńskiego” z rządowych pieniędzy. – Okazuje się, że samochody, które powinny być w dyspozycji służb państwowych, które powinny służyć do realizacji ich zadań, jak chociażby samochody Inspekcji Transportu Drogowego, wykorzystywane są do promocji partyjnego programu PiS – mówił na konferencji przed PKW Arkadiusz Myrcha.


Posłowie opozycji wezwali premiera Mateusza Morawieckiego, aby ten udzielił informacji, ile ze środków, którymi dysponuje jego kancelaria, zostało wykorzystanych na promocję tzw. nowej piątki PiS.

– Piątka Kaczyńskiego jest fundamentem kampanii tej partii. Okazuje się, że samochody, które powinny być w dyspozycji służb państwowych, które powinny służyć do realizacji ich zadań, jak chociażby samochody Inspekcji Transportu Drogowego, wykorzystywane są do promocji partyjnego programu Prawa i Sprawiedliwości. Są na to dziesiątki dowodów – mówił przed Państwową Komisja Wyborczą Arkadiusz Myrcha.

Zdaniem posłów opozycji ta sytuacja budzi poważne zastrzeżenia, jeśli chodzi o finansowanie kampanii partyjnej ze środków publicznych, co jest niedozwolone.

Reklama

O tym, że samochody ITD w Gdańsku są używane do promocji programu partyjnego, informował tydzień temu Onet. Wojewoda pomorski Dariusz Drelich wycofał samochody z akcji i w wydanym specjalnie oświadczeniu przeprosił wszystkich, którzy mogli się “poczuć urażeni”.

Billboardy za 800 milionów

Okazuje się, że państwowe samochody to nie jedyny sposób na darmową partyjną promocję. Posłowie Platformy twierdzą, że zamieszczone 22 marca w biuletynie KPRM ogłoszenie na zakup powierzchni reklamowej w dwóch dziennikach ogólnopolskich w celu promocji nowego programu rządu ma być także promocją partyjnego programu PiS.

– Jak spojrzymy w prace legislacyjne samej Rady Ministrów, w przyjmowane tam projekty ustaw, nie ma wśród tych dokumentów programu, który odpowiadałby treści zamówienia. Powstaje bardzo poważna wątpliwość, czy to ogłoszenie, które miałoby być umieszczone w ogólnokrajowych dziennikach za blisko 800 tys. zł, nie będzie służyło programowi partyjnemu, a nie będzie związane z działaniami Rady Ministrów – twierdzi Myrcha.

Poseł wzywał premiera Morawieckiego do udzielenia pełnej informacji, jakie dotychczas środki w dyspozycji KPRM i szeroko pojętych pieniędzy rządowych zostały wykorzystane na promocję tzw. piątki Kaczyńskiego.

Drogie państwo PiS

Ustawa o partiach politycznych, jak i Kodeks wyborczy nie dopuszczają możliwości, by za pieniądze rządowe finansować promocję programu politycznego w okresie kampanii wyborczej. Kampania może być finansowana ze środków partyjnych.

– PiS za pieniądze podatników finansuje przedsięwzięcia, które mają obecnie status wyłącznie elementu programu partii w ramach kampanii wyborczej – ocenił Jan Grabiec z PO. – PiS nie potrafi znaleźć środków na podwyżki dla nauczycieli, ale potrafi znaleźć na promocję programu partyjnego z pieniędzy państwa – mówił.

Posłowie złożyli do Państwowej Komisji Wyborczej wniosek o zbadanie sprawy finansowania kampanii wyborczej z publicznych pieniędzy.


Zdjęcie główne: Pixabay

Reklama

Comments are closed.