Poprawka na ostatnia chwilę, atak na opozycję i rząd PO-PSL, ograniczenie czasu zadawania pytań do 30 sekund – tak wyglądało ostatnie w tym roku posiedzenie Sejmu. Zwołane w ostatniej w chwili, aby zablokować podwyżki cen energii. Ekspresowo, jednego dnia parlament przyjął przepisy, które do Sejmu wpłynęły zaledwie wczoraj wieczorem.
Sejm w najbliższy piątek zbierze się na nadzwyczajnym posiedzeniu, aby głosować nad rządowym projektem ustawy, która ma zapobiec podwyżkom cen energii w 2019 roku. Rząd chce obniżyć akcyzę i opłatę przejściową. – To są tylko doraźne ruchy, aby przesunąć wzrost cen na okres po wyborach – komentuje w rozmowie z wiadomo.co ekonomista prof. Witold Orłowski. – Rząd zakłada różowe okulary i będzie twierdził, że cena energii nie wzrosła, ale tak naprawdę wzrosła – dodaje poseł PO Zbigniew Gawlik.
Kilku ministrów pracuje nad tym, aby wypracować odpowiednie rozwiązania w tych okolicznościach, w których jesteśmy, tak aby wypełnić tę naszą obietnicę – zapowiedział w środę premier. Chodzi o ceny energii elektrycznej. Senatorowie PO domagali się szczegółowej informacji na posiedzeniu Senatu, ale wniosek został odrzucony. – Jak ktoś podejmuje złe decyzje, to potem z przerażeniem patrzy na skutki. Problem polega na tym, że to przerażenie mają szefowie firm, samorządowcy i Polacy – mówił na konferencji prasowej senator Mieczysław Augustyn.