Janusz A. Majcherek: Dlaczego oni nam to robią?

Jeden z e-maili Dworczyka zdumiewająco szczerze demaskuje bogoojczyźnianą, nacjonalistyczną frazeologię jako przykrywkę nie tylko nieudolności, lecz także „różnych ciemnych interesów”, „rozkradania środków budżetowych” i „przepalania pieniędzy”. Istotę tego systemu wydobył i scharakteryzował Bálint Magyar na przykładzie autorytaryzmu węgierskiego, nazwanego przezeń „państwem mafijnym” – Janusz A. Majcherek

Czytaj dalej

Nieudana obława na Tuska

Z całej strategii rozegrania Donalda Tuska niewiele zostało. Tusk daje sobie świetnie radę z anonimami z TVP i prawicowego pospolitego ruszenia, kupionymi propagandystami i bardziej subtelnymi „symetrystami”, podczas gdy PiS-owscy „mężowie stanu” przewracają się o własne sznurowadła – pisze Cezary Michalski

Czytaj dalej

Szubartowicz: Trwa dopasowywanie się do bata

Trwa dopasowywanie się do bata. Łykamy łamanie konstytucji, perwersyjny nepotyzm, postępującą demoralizację. Media zamiast stać po stronie demokracji przeciw autokratom i bezprawiu najczęściej – powołując się na święty etos bezstronności – kompromitują się opiniami o „dwóch stronach barykady” albo „sporze prawnym”, tak jakby można było mieć równy dystans do gwałciciela i gwałconej (konstytucji). Uciera się „mała stabilizacja”. Jakoś jest. Jakoś to będzie. Jakoś trzeba żyć.

Czytaj dalej

Krzysztof Łoziński: Kwantyfikator, czyli rzecz o demagogii

W logice i matematyce stosuje się dwa kwantyfikatory. Kwantyfikator ogólny oznaczający: „każdy” lub „dla każdego” i kwantyfikator szczególny oznaczający: „istnieje” lub „istnieje taki”. Typowym demagogicznym chwytem ludzi dążących do rządów autorytarnych jest stosowanie kwantyfikatora ogólnego tam, gdzie powinien być stosowany szczególny. Są to na przykład zwroty: „wszyscy kradną”, „wszyscy politycy to złodzieje”, „wszyscy politycy grają tylko pod siebie”, „każda władza jest nieuczciwa” i inne podobne.

Czytaj dalej

Krzysztof Król: Odzyskać Polskę z rąk paranoika

Kiedy SB rozbiło wakacyjny wyjazd młodych działaczy Konfederacji w Bieszczadach w 1988 roku, to przesłuchującym był właśnie prokurator Piotrowicz. Wtedy jako jeden z szefów KPN zetknąłem się z nim pierwszy raz. Dzisiaj przesłuchiwane przez niego osoby mówią wprost, że to był ten sam styl i ta sama zła twarz komunistycznego przestępcy – wspomina w rozmowie … Czytaj dalej