AKTUALNOŚCI
Onet Bronił chłopca z Ukrainy i został pobity. Policja zatrzymała podejrzanych Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Gazeta.pl Kultura jako rezerwuar politycznych stanowisk. Czy da się to zmienić? Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Onet Premier Węgier rzucił wyzwanie Viktorowi Orbanowi. "Nie bądźcie tchórzami" Gazeta.pl Top influencerka MAGA z podróży po Ukrainie: "Byłam w błędzie. Omamiła mnie rosyjska propaganda" Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Onet Ważny egzamin przed Ukrainą. Zachód dał zielone światło Gazeta.pl Nikaragua. Dyktator ogłasza, że w kraju już nigdy nie będzie wyborów Gazeta.pl Hamas ma nowego przywódcę. Izrael zabił mu czterech synów Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl PiS walczy o wieś z Konfederacją. Dlatego rolnicy wychodzą w Warszawie na ulice Onet Miasteczko przy autostradach buduje schrony. "Tradycje bunkrowania się już mamy" Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Zdrowe jedzenie staje się luksusem. Nowy raport ONZ obnaża błędy w unijnym systemie dopłat Gazeta.pl Sondaż CBOS. Zaufanie Polaków do polityków: liderzy prawicy w górę Gazeta.pl Morawiecki nie boi się ultimatum Kaczyńskiego. Ale Obajtek już go opuścił i wybrał partię Onet Kara za wywiad w Onecie. Policjant, który opisał zabójstwo gen. Marka Papały, z kolejnymi kłopotami Gazeta.pl Błąd Pétera Magyara z ogłoszeniem nominacji nowej prezydent. Jak z tego wybrnie? Onet Sankcje wobec Rosji cieszą się popularnością w Ameryce [OPINIA] Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Karambol na A4. Poważne utrudnienia dla kierowców
Subskrybuj

PiS lawiruje w sprawie Sądu Najwyższego

PiS zdecydował się na ekspresową nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Prace nad projektem trwały zaledwie niecałe 4 godziny! Nowe przepisy dają podstawę do powrotu do SN sędziów, którzy przeszli w stan spoczynku. PiS przekonuje, że „respektuje prawo unijne”. Ale według posłów opozycji PiS tylko stosując „harce i zawijasy ustawowe” udając, że ma dobre intencje. –  Przegraliście tę sprawę, a teraz chcecie oszukać Polaków i TSUE udając, że realizujecie jego postanowienia – mówił podczas sejmowej debaty poseł PO Robert Kropiwnicki. – To tylko powtórzenie czynności, które zostały wykonane przez I Prezes SN na mocy orzeczenia TSUE – dodaje posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz. Tzw. orzeczenie zabezpieczające wydane przez TSUE miesiąc temu ma bowiem moc obowiązującą.

To tylko polityczna gra PiS-u

Projekt nowelizacji ustawy o SN pojawił się na sejmowych stronach w środę rano o godz. 9, nadano mu szybko numer druku i trafił do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu, chwilę po godz. 12. Podczas debaty poseł PiS-u złożył wniosek aby niezwłocznie przejść do drugiego czytania, bez prac w sejmowych komisjach i jakichkolwiek opinii, i tak się stało. Cały proces legislacyjny został zakończony w niecałe 4 godziny. Mamy nowy niechlubny rekord!

Według posłów opozycji taki tryb procedowania „urąga zasadom przyzwoitej legislacji”, poza tym nowela ma wiele błędów i jest zwykłym bublem prawnym. W dodatku w ogóle niepotrzebnym, ale o tym za chwilę.

Czy to kapitulacja i ustępstwo ze strony PiS-u? Raczej zwykła polityczna gra z KE. Czy to uśpi jej czujność? W najbliższym czasie kluczowa będzie reakcja Komisji. Faktem jest, że PiS nie wycofuje się z innych kluczowych zmian dotyczących wymiaru sprawiedliwości. Pozostaje upolityczniona KRS, wybrana przez nią nowa Izba Dyscyplinarna w SN, skarga nadzwyczajna, ustawa o sądach powszechnych. A przecież trudno spodziewać się, aby PiS był gotowy do kolejnych ustępstw.

– Domagamy się przywrócenia niezależności sądownictwa, a nie tylko wyrzuconych sędziów do SN. PiS próbuje wyjść z twarzą w obliczu działań TSUE. Do tej pory twierdził, że I Prezesem SN nie jest już prof. Małgorzata Gersdorf, a teraz jednak zmienia zdanie. Wiarygodność partii rządzącej w tych sprawach jest zerowa – komentuje w rozmowie z wiadomo.co wiceprzewodniczący PO poseł Tomasz Siemoniak.

Nowe/stare rozwiązania „wrzucone” nagle przez PiS skomentował także na konferencji prasowej rzecznik SN sędzia Michał Laskowski: – Podtrzymujemy nasze stanowisko, że do podjęcia tych działań, które podjęła IPSN, nie było potrzeby wprowadzania ustawy, ale jeśli ona wejdzie w życie, to całkowicie wyjaśni jakiekolwiek wątpliwości.

Jak tłumaczą się rządzący?

Politycy PiS-u przede wszystkim podkreślają, że przyjęte przez nich wcześniej rozwiązania (czyli przeniesienie w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65 rok życia) były konieczne.

– Uważamy zaproponowane wcześniej zmiany za dobre i właściwe. Ustawa o SN była zgodna z konstytucją i nie można co do tego mieć wątpliwości – tłumaczył dzisiaj podczas sejmowego wystąpienia wysłany na polityczny front poseł Łukasz Schreiber.

Skoro było tak dobrze, to dlaczego trzeba powrócić do złych rozwiązań? – Jesteśmy członkiem UE, Polacy chcą, aby Polska była członkiem UE, w związku z tym jesteśmy zobowiązani, aby przestrzegać postanowienia TSUE – wyjaśniał poseł PiS. Wygląda to tak, jakby PiS nagle zaczął szanować zasady obowiązujące w UE… Czy rzeczywiście?

– Mówienie o Polexicie to jest fake news opozycji. Polska i rząd PiS opowiada się za członkostwem Polski w UE i respektowaniem prawa UE, nawet jeżeli mamy co do tego inne zdanie – tyle Łukasz Schreiber.

Dodajmy, że to już 7 nowelizacja ustawy o SN.

PO: Tu nie chodzi o dobre intencje

– Posłowie PiS-u albo nie wiedzą, albo nie rozumieją, albo nie chcą przyjąć do wiadomości, że ten projekt w kontekście zabezpieczenia wydanego przez TSUE nie jest potrzebny. Ono wchodzi samo z siebie i jest skuteczne. I ono w Polsce obowiązuje. (…) To TSUE wprowadził to, co napisaliście w projekcie. Ci sędziowie już zostali przywróceni do orzekania. Wasze harce i zawijasy ustawowe w tej sprawie nie mają nic do rzeczy  – tłumaczył podczas sejmowej debaty poseł PO Robert Kropiwnicki.

Polityk opozycji mówi wprost: – Przegraliście tę sprawę, na szczęście dla Polski i polskiego wymiaru sprawiedliwości. A teraz znowu chcecie oszukać Polaków i TSUE, udając że realizujecie jego postanowienia.

Domaga się, aby PiS wycofał się z pozostałych zmian „rujnujących wymiar sprawiedliwości”. – Jeżeli chcecie zamknąć sprawę i przyznać, że popełniliście błąd, przeprosić, to wycofajcie się z kontroli nadzwyczajnej, upolitycznienia KRS, zatwierdzania wyborów przez polityczną Izbę Kontroli i Spraw Publicznych. Wybory powinni zatwierdzać sędziowie, do których mamy pełne zaufanie. Wtedy uznamy, że macie dobre intencje – mówi Kropiwnicki.

Nowoczesna: Niepotrzebna łaska PiS-u

– Sędziowie Sądu Najwyższego, którzy zostali usunięci przez obecną ekipę rządzącą, wrócili do orzekania na mocy przepisów prawa unijnego, a nie łaski posłów PiS-u – mówiła także posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz. Według niej to „działanie połowiczne, bo większość zapisów o czystce w SN w dalszym ciągu będzie obowiązywała”.

Posłanka dziwi się także, że niektórzy traktują ten projekt jako wyraz dobrej woli PiS-u. – Ta ustawa to potwierdzenie całkowitego niezrozumienia prawa unijnego przez PiS i braku szacunku dla tego prawa. Ta ustawa jest protezą, która usuwa wadliwe przepisy, ale nie zmienia wad systemowych, które powstały po ataku PiS-u na Sąd Najwyższy – ostrzega.

W jej wystąpieniu znowu pada słowo Polexit: – Kwestionowanie stosowania bezpośrednio orzeczeń TSUE to jest kwestionowanie obecności Polski w UE. To jest pierwszy krok do Polexitu.

Poza tym przypomina, że postanowienie TSUE zostało wydane miesiąc temu i pyta, dlaczego teraz ustawa jest procedowana w tak „szaleńczym tempie”: – Nie ma żadnych opinii, chociażby SN czy KRS, nie dajecie szans na analizę. To bubel prawny, za którym nie sposób zagłosować.

Twitter: „kolejna ściema”, „może przepraszam?”


Zdjęcie główne: Protest w obronie niezależności Sądu Najwyższego, lipiec 2018, Fot. Flickr/PO, licencja Creative Commons