Reklama

PO złożyła wniosek o wotum nieufności wobec ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. – To nie kwestia państwa PiS i polityki PiS, to kwestia polskiej racji stanu – tłumaczy lider PO Grzegorz Schetyna. Uzasadnienie wniosku w kilku słowach: demolowanie armii, sprawy Misiewicza i Berczyńskiego. – Pasmo skandali i afer. Bezpieczeństwo Polaków obniża się przez takiego ministra obrony narodowej – dodaje były szef MON Tomasz Siemoniak. Premier Beata Szydło już zapowiedziała, że zmian w rządzie nie będzie. Ale politycy PO nie zamierzają się poddawać, wierzą że presja ma sens.

Dlaczego Antoni Macierewicz musi odejść?

  • niszczy potencjał osobowy Wojska Polskiego
  • spowalnia proces wyposażania sił zbrojnych
  • forsuje szkodliwą koncepcję Wojsk Obrony Terytorialnej
  • wykorzystuje tragedię smoleńską do celów czysto politycznych
  • zaniechał dialogu w sprawie bezpieczeństwa narodowego
  • podważa wiarygodność Polski
  • kompromituje urząd ministra obrony narodowej

Uzasadnienie wniosku o wyrażenie wotum nieufności liczy aż 11 stron.

– Jest wiele powodów, które motywują nas do tego działania. Ta sytuacja z ostatnich dni daje wiele znaków zapytania wokół działalności szefa MON. Oczekujemy odpowiedzi na coraz więcej pytań w związku z działaniami Antoniego Macierewicza. Beata Szydło mówi, że nie widzi konieczności zmian w rządzie. Ale pani premier, Polska i Polacy widzą konieczność dymisji Antoniego Macierewicza i wyjaśnienia skandali, które toczą MON od półtora roku, a szczególnie w ciągu ostatnich dni i tygodni – mówił podczas konferencji prasowej lider PO Grzegorz Schetyna.

Tzw. sprawa Berczyńskiego przelała czarę goryczy

Dr Wacław Berczyński był do czwartku szefem podkomisji badającej ponownie przyczyny katastrofy smoleńskiej. Do dymisji podał się po wywiadzie dla “Dziennika Gazety Prawej”, w którym stwierdził, że to on “wykończył caracale” (czyli doprowadził do unieważnienia przetargu na śmigłowce wielozadaniowe). MON takim rewelacjom zaprzeczyło. Ale okazuje się, że najprawdopodobniej Berczyński miał jednak dostęp do dokumentacji przetargowej. To jeszcze i tak nie wszystko. Zamiast śmigłowców rząd z wolnej ręki kupił za ponad 2 mld zł samoloty dla VIP-ów firmy Boeing, dla której pan Berczyński pracował.

Reklama

– To jest początek wielkiej afery. To wymusza pytania nie tylko o korupcję polityczną, ale także zwykłą korupcję. (…) Przetarg na śmigłowce przygotowywany przez wiele lat jest wywracany do góry przez osobę, która przyjeżdża z zagranicy i znika nie wiadomo gdzie. Oczekujemy reakcji rządu, instytucji państwowych i prokuratury – mówi Schetyna.

Przypomnijmy, Platforma dokładnie 6 miesięcy temu złożyła wniosek o powołanie komisji śledczej dotyczącej tzw. afery śmigłowcowej. Do tej pory wniosek leży w sejmowej zamrażarce. – Ta bulwersująca sprawa musi zostać wyjaśniona. Trzeba bronić się przed politycznymi hochsztaplerami. Przykrywanie brudnej gry i nietransparentnej decyzji nic tutaj nie da – dodaje lider PO.

Jarosław Kaczyński sprawy Berczyńskiego komentować nie chce: – Nie będę państwu nic w tej sprawie mówił – tylko tyle prezes PiS-u był w stanie powiedzieć dziennikarzom w Sejmie. W tej sprawie nie zdecydował się na działanie, chociażby takie, jak w przypadku Misiewicza.

Zresztą dr Berczyński cały czas pozostaje członkiem podkomisji smoleńskiej. Poinformował o tym minister Macierewicz w TV Trwam i Radiu Maryja, wylewnie dziękując swojemu współpracownikowi:

“Całe pasmo skandali, afer i złych zdarzeń”

– Bezpieczeństwo Polaków obniża się od takiego ministra obrony narodowej, który szkodzi armii – ostrzega Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej, i dodaje: – Macierewicz po prostu musi odejść.

To już drugi wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec tego ministra. – Gdyby wtedy, czyli w lipcu, udało się odwołać Antoniego Macierewicza, o ile Polska byłaby lepsza, a bezpieczeństwo Polaków większe – mówi poseł PO i wylicza jednym tchem: – To konflikt z powstańcami warszawskimi o apel smoleński, kłamliwa wypowiedź z mównicy sejmowej o mistralach, która odbiła się szerokim echem na świecie, to cała sprawa Misiewicza, oddawanie mu honorów przez żołnierzy i kolejne oferty pracy w spółkach. To wszystko uosabia minister Macierewicz. To demolowanie polskiej armii, odejście najważniejszych dowódców, bezprecedensowa czystka. Całe pasmo skandali, afer i złych zdarzeń.

Wniosek jest, dymisji nie będzie

– Nie rozważam dymisji Antoniego Macierewicza. Nie ma w tej chwili dyskusji o zmianach w polskim rządzie – oświadczyła premier Beata Szydło.

Wniosek PO próbuje bagatelizować: – Niedawno był złożony wiosek o wotum nieufności dla całego rządu. Widać, że Platforma nie ma lepszego pomysłu na siebie, jak tylko składanie wniosków o wotum nieufności. To też oczywiście prawo opozycji i wiele tych wniosków już było.

Ale polityków PO to nie zraża. – Nie zaakceptujemy tego, że politycy PiS-u odwracają się mówiąc, że mają większość w parlamencie i nie podejmą żadnych decyzji. To nie jest kwestia państwa i polityki PiS, to jest sprawa polskiej racji stanu. (…) Jeżeli premier nie rozumie, że sytuacja jest poważna, to usłyszy to podczas debaty sejmowej. Będziemy to mówić codziennie – zapowiada przewodniczący PO.

Wniosek nie ma szans, nawet jeżeli poprze go cała opozycja. A prezes PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz obawia się, chociaż jest “zasadny”, to może umocnić Macierewicza na stanowisku: – Nie ma powodów, by bronić Macierewicza, ale obawiam się, że po takim wniosku na pewno go nie odwołają.

Macierewicz próbuje odwrócić uwagę

MON właśnie teraz opublikowało projekt ustawy zakładający, że w 2030 roku wydatki na obronność wyniosą 2,5 proc. PKB. A do tego czasu mają stopniowo rosnąć. Projekt zakłada też stopniowe zwiększanie liczebności armii. Ta propozycja na razie jest na etapie uzgodnień wewnątrz rządu.

Opozycja nie ma wątpliwości, że zbieżność czasowa nie jest przypadkowa. A takie zapowiedzi to zaklinanie rzeczywistości.


Zdjęcie główne: Antoni Macierewicz, Fot. Piotr Drabik/Flickr, licencja Creative Commons

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Reklama