PiS próbuje zablokować działania Sądu Najwyższego, który ma orzec, czy członkowie neo-KRS zostali wybrani zgodnie z prawem. Tym razem do walki zaprzęgnięto Trybunał Konstytucyjny. Na wniosek marszałek Sejmu Elżbiety Witek zajmująca funkcję prezes TK Julia Przyłębska w ciągu kilku godzin „zawiesiła” czwartkowe posiedzenie Izb SN. Pierwsza Prezes SN nie zamierza jednak odwoływać posiedzenia. Prawnicy mówią o blamażu Przyłębskiej.
– W perspektywie prawnej jest to decyzja zaskakująca, w perspektywie politycznej smutna – mówi nam prof. Maciej Gutowski, prawnik z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, komentując decyzję Sądu Najwyższego, który zawiesił postępowanie kasacyjne w sprawie ułaskawienia Mariusza Kamińskiego. I dodaje: – Z jednej strony SN mówi, że nie ma sporu kompetencyjnego, a z drugiej zawiesza postępowanie do czasu rozpoznania sporu kompetencyjnego.
Sąd Najwyższy zawiesza postępowanie kasacyjne w sprawie ułaskawienia Mariusza Kamińskiego. Decyzję taką podjęto ze względu na toczące się przed Trybunałem Konstytucyjnym postępowanie w spawie sporu kompetencyjnego z prezydentem. Oznacza to, że rozprawa SN planowana na 9 sierpnia nie odbędzie się. SN czeka teraz na decyzję Trybunału. – Mamy do czynienia z wykorzystywaniem poszczególnych przepisów prawa i instytucji państwowych, aby ochronić byłego szefa CBA – komentuje w rozmowie z wiadomo.co poseł PO Arkadiusz Myrcha, z sejmowej komisji sprawiedliwości.