Nie rozumiałam, dlaczego Maciej Gdula dołącza do prawicowych krzykaczy zafiksowanych na refren o winach Tuska. Problemem na opozycji nie jest Donald Tusk. Problemem jest to, że opozycji nadal nie stać na to, by dostrzec, że to Tusk, czy chcą, czy nie, stwarza szansę na zjednoczenie opozycji tak, byśmy chcieli na nią zagłosować – mówi nam prof. Monika Płatek, prawniczka z Wydziału Prawa i Administracji UW, feministka. – Jedyną możliwość, by przerwać instytucjonalne i społeczne niszczenie państwa polskiego, widzę w tym, by cała opozycja, z wyłączeniem faszystów, stanęła zjednoczona do wyborów. Dopóki arytmetyka wyborcza się nie zmieni, nie ma innej drogi. Na dziś wszystko, co mogą partie opozycyjne, idąc do wyborów oddzielnie, to zagwarantować sobie rozparcie się w ławach opozycji – podkreśla
Sposób uregulowania wyboru RPO określony w konstytucji nie jest przypadkowy. Chodzi o wskazanie człowieka, który gwarantuje swoją postawą i karierą życiową niezależność od władzy. Tylko w ten sposób może służyć nam, zwykłym ludziom, w sporach z władzą – mówi nam prof. Monika Płatek z Wydziału Prawa i Administracji UW. Pytamy też o sprawę Sławomira Nowaka. – W momencie, gdy prokurator Ziobro mówi, że ma niezbite dowody, to jednocześnie przyznaje, że nie ma podstaw do przetrzymywania człowieka w areszcie. Przyznaje, że przetrzymuje go bezpodstawnie. Niezbite dowody wykluczają możliwość mataczenia, wpływania na przebieg postępowania. Skoro zebrano takie dowody, wymagało to natychmiastowego zwolnienia człowieka – podkreśla
Na gruncie prawa nie ma podstaw do tworzenia dodatkowych spisów ludności, ponieważ jest to oczywista próba dyskryminowania ludzi ze względu na ich poczucie przynależności narodowej. Chciałabym wiedzieć, czym będą się kierować? Kolorem skóry? Rysami nosa? Akcentem? Dziadkiem w Wehrmachcie? Mieszkaniem na Śląsku lub Warmii? Spisy ludności tego typu dają pośmiertne zwycięstwo Hitlerowi. Chcemy tworzyć spisy „obcych”, by usprawiedliwiać swoje podłe działania. Trzeba ostrzec tych, którzy temu sprzyjają, że nie wiedzą, że to oni jutro mogą okazać się obcymi we własnym kraju, i znaleźć się na jednej z list, które raz stworzone, rozrosną się liszajem i spotęgują społecznym rakiem – mówi w rozmowie z wiadomo.co prof. Monika Płatek z Wydziału Prawa i Administracji UW. Rozmawiamy też o tym, dlaczego powinniśmy przyjąć uchodźców, o władzy, która bazuje na najniższych instynktach, i demokratycznym państwie na papierze.