To nie jest plan pomnażania pieniędzy, zwiększania dobrobytu, tylko plan wydawania pieniędzy i dokupywania głosów w tych obszarach, gdzie władza ma swój elektorat i może uzyskać jeszcze jakieś punkty. Zapłacą za to wszystko osoby aktywne zawodowo, klasa średnia i przedsiębiorcy – mówi nam dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. I dodaje: – Poprzednio w kampanii wyborczej PiS obiecywał, że sfinansuje np. piątkę Kaczyńskiego z uszczelnienia VAT-u i rozgromienia mafii VAT-otowskiej. Z tego rząd uzyskał 24 mld zł, co stanowi nieco ponad połowę 500 plus. Dlatego zaraz po wyborach uchwalono podatek cukrowy, podatek od mediów, kolejne daniny i opłaty jak od energii elektrycznej, podatek od spółek komandytowych itd. Zatem po wyborach pojawiły się nowe podatki, które finansują obietnice sprzed wyborów. Obawiam się, że teraz czeka nas to samo.