Prof. Tadeusz Gadacz: Skończyły się czasy, gdy może być wszystko jedno

Jeżeli opozycja się nie zjednoczy, to partia rządząca zafunduje nam demokrację bezprzymiotnikową albo oligarchię. To jest krytyczny moment, dlatego wybory samorządowe będą czymś więcej, staną się formą plebiscytu. Jeżeli nie będziemy mieli nadziei, że potrafimy zrobić przynajmniej krok do przodu, aby zatrzymać PiS, to obawiam się, że duch walki zgaśnie i następne wybory parlamentarne doprowadzą do wygranej PiS. Wtedy nawet nie chcę myśleć o tym, co będzie… – mówi w rozmowie z nami prof. Tadeusz Gadacz, filozof, religioznawca, były pijar i bliski współpracownik ks. prof. Józefa Tischnera. I dodaje: – Przypomina mi się taki dowcip z PRL-u, tzw. pięć przykazań: po pierwsze, nie myśl; po drugie, jak już musisz myśleć, to nie mów; po trzecie, jak już musisz mówić, to nie pisz; po czwarte, jak już musisz pisać, to się nie podpisuj; po piąte, jak się podpisujesz, to się nie zdziw. Aktualne?

Czytaj dalej

Elita z arbuza

Wiele działań podejmowanych przez Prawo i Sprawiedliwość wydaje się chybionych – choćby te dotyczące gigantycznych zarobków działaczy partii ulokowanych w spółkach Skarbu Państwa – ale to przemyślana strategia. Chodzi o zbudowanie własnej elity, która zastąpi dotychczasową i zapewni prawicy rządy na długie lata – pisze Piotr Gajdziński w tekście, który pierwotnie ukazał się w miesięczniku … Czytaj dalej

Borys Budka: Nowa izba to kij bejsbolowy na wszystkich prawników

Lista nowych sędziów Sądu Najwyższego została napisana gdzie indziej, a Krajowa Rada Sądownictwa wykonała tylko polityczne polecenie – mówi nam Borys Budka, były minister sprawiedliwości, poseł Platformy Obywatelskiej, członek KRS. – Realizowany jest polityczny scenariusz i marzenie Zbigniew Ziobry. To jest skandal, złamanie wszelkich standardów dotyczących niezależności i niezawisłości sędziowskiej. Sześciu ludzi Ziobry będzie teraz osądzać sędziów. Ta izba to kij bejsbolowy na wszystkich wykonujących zawody prawnicze – dodaje. I deklaruje: – Mogę obiecać, że każda osoba, która znajduje się bezprawnie w TK czy znajdzie się w SN, nie dość, że zostanie z tych instytucji usunięta, to jeszcze będzie musiała oddać każdą bezprawnie pobraną złotówkę jako świadczenie nienależne

Czytaj dalej

Prof. Marcin Matczak: Obawiam się wyjścia Polski z Unii Europejskiej

Byliśmy przez ostatnie dwa lata karmieni obietnicą jawności, tymczasem widzimy, że procedura będzie się odbywała bez jakiejkolwiek kontroli społecznej. Dla mnie to jest właśnie hipokryzja – mówi nam o przesłuchaniach kandydatów do Sądu Najwyższego przed nową KRS prof. Marcin Matczak, prawnik z Wydziału Prawa i Administracji UW. Pytamy też o spodziewane orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE. – Nieuznanie wyroku TSUE byłoby otwarciem drogi do Polexitu. To jest najwyższy sąd UE i szanowanie jego wyroków jest podstawą prawa unijnego. Jeżeli któreś z państw członkowskich uznaje, że nie jest związane postawieniami tego sądu, to w rzeczywistości stawia się poza UE. Te tendencje mogą przekształcić się w drogę do powolnego Polexitu. Bardzo się tego obawiam, bo to byłaby tragedia historyczna dla Polski – mówi nasz rozmówca.

Czytaj dalej

Nikt nie ma prawa podważać orzeczeń Sądu Najwyższego

Niezależnie, czy wyrok czy postanowienie się podoba, czy nie, to bezwzględne trzeba wyrok wykonać. Nie możemy ulec retoryce, że działania Sądu Najwyższego są bezprawne, bo nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją. Oczywiście, że SN nigdy wcześniej nie wydał takiego postanowienia, ponieważ nigdy jeszcze w Polsce nie mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdy łamane są podstawowe zasady demokratycznego państwa prawa, odbierane jest prawo do sądów – mówią nam Sylwia Gregorczyk-Abram i Michał Wawrykiewicz, adwokaci z inicjatywy Wolne Sądy. Pytamy o przyszłość sądownictwa i spór z Komisją Europejską, a także o działania policji wobec obywateli. – Jeżeli ktoś zawiesił koszulkę na pomniku, to na pewno środkiem proporcjonalnym nie jest wchodzenie do niego do domu o 6.30 rano. Jest to środek represyjny, zastraszający. Podobnie w przypadku użycia gazu pieprzowego wobec manifestujących. To sytuacja stresowa, i to dla obu stron, ale policji nie powinny puszczać nerwy – dodają.

Czytaj dalej

Prof. Zbigniew Ćwiąkalski: Niepoddający się sędziowie będą kiedyś bohaterami

Jestem przekonany, że znaczna część ludzi, którzy dzisiaj w sposób nieprzyzwoity robią kariery w PiS-ie, jak zobaczą nadchodzącą zmianę, będą udawać, że z rządem i partią władzy nie mieli nic wspólnego, że próbowali tylko bronić demokracji – mówi nam prof. Zbigniew Ćwiąkalski, prawnik, były minister sprawiedliwości. – Niektórzy sędziowie stali się ostrożniejsi w orzekaniu. Miałem nawet takie sprawy, podczas których zastanawiałem się, czy wyroków nie wydają sędziowie, którzy są kandydatami na jakieś stanowiska i na wszelki wypadek wolą postępować zgodnie z oczekiwaniami władzy. Jeżeli sędziowie zaczną w taki sposób orzekać, to zawsze obywatel będzie stał na przegranej pozycji – dodaje.

Czytaj dalej

Wróg publiczny: Konstytucja

Za zawieszenie koszulki z napisem „Konstytucja” dwóch mężczyzn zostało doprowadzonych na policję, postawiono im zarzuty, przeszukano domy, pobrano odciski palców. Żądamy pilnego wyjaśnienia tych bulwersujących zdarzeń. Wszyscy widzimy, jak ta władza podchodzi do obywateli, osób które biorą udział w pokojowych protestach czy organizują happeningi – mówią posłowie PO i składają do ministra Joachima Brudzińskiego pismo w tej sprawie. – Jesteśmy przestępcami konstytucyjnymi. Do tej pory wydawało mi się, że taki przestępca to ktoś, kto łamie konstytucję. To dziwne odwrócenie znaczeń – mówi nam Stanisław Dembowski, jeden z „wandali”.

Czytaj dalej

Prof. Andrzej Zoll: Nic w działalności Dudy nie zasługuje na docenienie

Nie widzę nic w działalności prezydenta, co zasługiwałoby na docenienie. Miałem pewne złudzenie, gdy rok temu prezydent użył weta przy ustawach sądowych. Niestety, okazało się to tylko złudzeniem – tak prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, podsumowuje w rozmowie z nami trzy lata urzędowania Andrzeja Dudy. – Moim zdaniem Andrzej Duda otrzymał wielką szansę, aby zrobić coś dobrego dla Polski. Przecież to nie oznaczało, że musiałby zerwać ideologicznie ze swoją macierzystą partią. PiS wygrał wybory i nikt nie miał co do tego wątpliwości, ani zastrzeżeń. Niestety, to wszystko prezydent zmarnował.

Czytaj dalej

Waldemar Żurek: Sędziowie nowej izby będą mieli „ręce po łokcie umoczone we krwi”

Dlaczego najwięcej osób chce zasiadać w nowej Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego? – Odpowiedź jest prosta – klasyczne 40 srebrników. Za zasiadanie w tej izbie przysługuje specjalny dodatek, który wynosi 40 proc. pensji, dlatego w środowisku nazywamy go potocznie „judaszowymi srebrnikami”. Ale za te pieniądze będą sobie musieli ubrudzić ręce – mówi nam sędzia Waldemar Żurek, były rzecznik konstytucyjnej Krajowej Rady Sądownictwa. – Do tej pory w SN były prowadzone postępowania dyscyplinarne, ale nowa izba będzie miała inny cel – usuwanie sędziów, którzy mają niezależne poglądy i zaangażowali się w obronę konstytucji oraz wolnych sądów. Poza tym w sensie prawnym to będzie najprostsza izba, bo tam nie będzie trudnych spraw. Ale podkreślam, sędziowie tej izby będą mieli „ręce po łokcie umoczone we krwi”, bo będą działali na podstawie politycznych dyspozycji. Tam będzie można być prawnym tępakiem, za to świetnie opłacanym – dodaje.

Czytaj dalej

Dr Adam Bodnar: Sąd Najwyższy może uratować tylko Trybunał Sprawiedliwości

Mogą się pojawić takie sytuacje, że na przykład w drugiej rundzie wyborów prezydenckich, przy niewielkiej różnicy między kandydatami, pojawią się protesty wyborcze, a na sąd okręgowy będzie wywierana presja i w końcu może on orzec w taki sposób, jaki będzie odpowiadał rządzącym. Ale to i tak jest jeszcze większa szansa na niezależną decyzję sędziego. Bo jeśli chodzi o kwestię orzekania o ważności wyborów parlamentarnych, to o tym będzie decydowała jedna izba stworzona w SN od podstaw – Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Na razie istnieje ona tylko na papierze, jeszcze nie ma w niej żadnego sędziego. Nabór prawdopodobnie będzie się odbywał w taki sposób, aby dokonać odpowiedniej „weryfikacji” kandydatów, a KRS pokazał już, na czym ona może polegać – mówi w rozmowie z nami dr Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich

Czytaj dalej