W piątek wieczorem Sejm zajął się wnioskiem PO o konstruktywne wotum nieufności dla Rady Ministrów. Kandydatem na nowego premiera był lider Platformy Grzegorz Schetyna, który jako pierwszy zabrał głos. – Kłamcy boją się prawdy. Zmarnowaliście to, co wam zostawialiśmy, a efekt jest taki, że poziom inwestycji w stosunku do PKB spadł do najniższego poziomu od 20 lat – mówił. Przedstawił też plan, jaki PO ma po wygraniu wyborów. – Przygotujemy Akt Odnowy Rzeczypospolitej, który wycofa antydemokratyczne przepisy, które wprowadziliście – mówił. Zapowiedział też m.in. zatrzymanie pełzającego Polexitu, powrót do Europy, większe środki z funduszy unijnych, naprawę szkolnictwa, armii i polityki zagranicznej, podwyżki, nowy system podatkowy, a także rozszerzenie programu 500 Plus.
Posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu premiera Mateusza Morawieckiego. – Premier Morawiecki nie ma absolutnie moralnego prawa kierować rządem, nie tylko za to, że kłamstwo stało się symbolem tego rządu, ale dlatego, że korupcja stała się symbolem tego rządu – tłumaczył szef klubu PO Sławomir Neumann. – To konstruktywne wotum jest kontynuacją pozytywnego dla opozycji trendu – ocenia w rozmowie z nami dr Marek Migalski, politolog. – Okazało się, że to wobec własnego obozu Jarosław Kaczyński mógłby dziś krzyczeć „komuniści i złodzieje” – dodaje.
Zgodnie z przewidywaniami Sejm nie zgodził się na odwołanie Marka Kuchcińskiego z funkcji marszałka Sejmu. Głosowanie poprzedziła gorąca debata. – Domagamy się odwołania marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego za kneblowanie opozycji i ograniczanie debaty w Sejmie. Kuchciński realizuje oczekiwania prezesa Kaczyńskiego – mówił Grzegorz Schetyna, lider PO. Kuchcińskiego broniła wicemarszałek Beata Mazurek. – Kuchciński w porównaniu do waszych standardów i praktyk to uosobienie demokratycznej władzy w parlamencie – mówiła.
– Stworzyliście nie polski rząd, ale unikalną mieszankę dyktatury i bezhołowia – mówił z sejmowej mównicy lider PO Grzegorz Schetyna, kandydat na premiera. W Sejmie odbyła się debata nad wnioskiem Platformy o konstruktywne wotum nieufności. Pierwsza głos zabrała premier Beata Szydło, mówiąc o „żałosnym steku bzdur i kłamstw” i oskarżając, a właściwie krzycząc na opozycję. Po czym cały rząd i politycy PiS-u opuścili salę obrad. – Zaczynaliście jako biało-czerwona drużyna, a kończycie kabaretem i farsą – komentował Schetyna. Wniosek został odrzucony, pani premier obroniona. Pytanie, na jak długo. Najpóźniej w przyszłym tygodniu mamy poznać nazwisko nowego premiera.
Będzie mowa o wszystkim, także o tym, jaka może być Polska bez PiS-u – mówi Sławomir Neumann, szef klub Platformy Obywatelskiej, o złożonym przez jego partię wniosku o konstruktywne wotum nieufności. I dodaje: – Musimy wytłumaczyć, jak doszło do tego, że faszyści maszerują przez stolicę kraju, który został przez faszyzm tak bardzo doświadczony i przez miasto, które zostało przez faszystów zniszczone, a mieszkańcy wymordowani. Jeżeli rząd nie jest w stanie bronić Polski przed neonazistami, to musi to robić opozycja. To nasz obowiązek
Platforma Obywatelska złożyła wniosek o wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło. – Konstruktywne wotum nieufności jest zawsze bronią najcięższego kalibru – mówił w piątek Grzegorz Schetyna, składając wniosek. Platforma zarzuca obozowi rządzącemu m.in. przyzwalanie na mowę nienawiści oraz niszczenie niezawisłości sądów i Trybunału Konstytucyjnego.
– To rząd PiS jest odpowiedzialny za przyzwolenie dla mowy nienawiści, agresji, wewnętrznej wojny i hołubienia bojówek, które z nacjonalistycznych haseł próbują tworzyć polityczny język – mówi Grzegorz Schetyna. Lider PO zapowiada, że jeżeli w związku z tym Beata Szydło nie poda rządu do dymisji, to zgłosi wniosek o konstruktywne wotum nieufności. Według Ryszarda Petru, opozycja musi działać razem, także biorąc pod uwagę proponowane przez PiS zmiany w ordynacji wyborczej. Dzisiaj skrytykowała je PKW.