Afera Banasia jest aferą PiS

Posłowie Koalicji Obywatelskiej domagają się zwołania Komisji Kontroli Państwowej w sprawie Mariana Banasia. – Komisja jest najwyższym organem kontrolnym w kraju. Musi wyjaśnić swoje oświadczenia i powiązania z przestępcami. Polacy muszą wiedzieć, co się wokół niego dzieje – mówił w Sejmie Sławomir Nitras z PO

Czytaj dalej

Prof. Klaus Bachmann: Żyjemy w kraju, gdzie ludzi mobilizuje zazdrość

Afera Banasia pokazuje po raz kolejny, że jeśli partia rządząca rozmontowuje, obezwładnia i podporządkowuje sobie instytucje, których zadaniem jest kontrolowanie rządu, to takie instytucje mogą co prawda odkrywać i czasami nawet zapobiec aferom opozycji i ludzi niezwiązanych z polityką, ale są bezsilne wobec korupcji w szeregach obozu władzy. Pokazała to afera w NBP, afera z wieżami Kaczyńskiego, potwierdza to afera Banasia, o której rozbudowane służby specjalne, policja i prokuratura nic nie wiedziały, choć miały wszystkie narzędzia, aby się dowiedzieć – mówi nam prof. Klaus Bachmann, historyk, politolog i publicysta. – To wszystko PiS-owi nie szkodziło bardziej niż duże nagrody, które premier Szydło wypłaciła ministrom. Dlaczego? Dlatego, że żyjemy w kraju, gdzie ludzi najbardziej mobilizuje zazdrość. Znikające środki z budżetu to pieniądze „niczyje” i zbyt duże, aby je ogarniać wyobraźnią. Ale czyjeś konkretne zarobki porównujemy natychmiast do swoich własnych… – dodaje. Rozmawiamy o przedwyborczej Polsce, ale pytamy też, w jakiej kondycji jest polska demokracja, ale też brytyjska i amerykańska.

Czytaj dalej

Sprawa Banasia. Opozycja: Konieczna dymisja i sprawdzenie majątku

PO chce, by Centralne Biuro Antykorupcyjne sprawdziło pochodzenie majątku szefa NIK Mariana Banasia, w szczególności kamienicy w Krakowie. Posłowie skierowali w tej sprawie wniosek do szefa CBA Ernesta Bejdy. Jednocześnie domagają się rezygnacji Banasia z funkcji szefa NIK-u. – To objaw gnijącej władzy, która infekuje, zaraża swoją zgnilizną instytucje państwa – komentował sprawę Banasia Jan Grabiec z PO-KO. – Urlop jest chwilową ucieczką od odpowiedzialności, aby w kampanii wyborczej ukryć sprawę Banasia – dodaje Mariusz Witczak

Czytaj dalej