Reklama

PO chce, by Centralne Biuro Antykorupcyjne sprawdziło pochodzenie majątku szefa NIK Mariana Banasia, w szczególności kamienicy w Krakowie. Posłowie skierowali w tej sprawie wniosek do szefa CBA Ernesta Bejdy. Jednocześnie domagają się rezygnacji Banasia z funkcji szefa NIK-u. – To objaw gnijącej władzy, która infekuje, zaraża swoją zgnilizną instytucje państwa – komentował sprawę Banasia Jan Grabiec z PO-KO. – Urlop jest chwilową ucieczką od odpowiedzialności, aby w kampanii wyborczej ukryć sprawę Banasia – dodaje Mariusz Witczak

Co robi CBA?

PiS śmieje się Polakom w twarz – mówią posłowie opozycji i wyliczają, dlaczego. – CBA nie zajęło się do tej pory oświadczeniami majątkowymi Kaczyńskiego, nie zajęło się oświadczeniami majątkowymi ministra Dworczyka, nie zajęło się aferą “dwóch wież”, aferą Caracali, aferą SKOK-ów, nie zajęło się sprawą wyprowadzania pieniędzy z PCK, ani aferą łapówkarską w KNF – mówił na konferencji prasowej przed siedziba KNF Cezary Tomczyk z PO.

Jak dodaje poseł PO: – Jest czas, aby CBA zdało sobie sprawę, że jest instytucją powołaną do tego, aby patrzeć władzy na ręce.

PO składa wniosek do CBA

Posłowie poinformowali, że złożyli wniosek do CBA, do jej szefa Ernesta Bejdy aby sprawdzono pochodzenie majątku szefa NIK Mariana Banasia. To obowiązek CBA – podkreślali politycy opozycji.

Reklama

– Polacy nie chcą żyć w kraju, gdzie są równi i równiejsi, są ludzie nietykalni, których prawo nie może dotknąć. To nie jest świat, o który walczyli nasi dziadowie i rodzice – podkreślał Cezary Tomczyk.

“Schować Banasia”

Zdaniem posłów opozycji urlop Mariana Banasia to taktyka na przeczekanie do wyborów, które już 13 października. Posłowie przypomnieli, że przed wyborami w 2007 roku czekano specjalnie na postawienie zarzutów dla ówczesnego ministra sportu.

– Ludzie władzy stosują taktykę “schować Banasia”. Urlop jest chwilową ucieczką od odpowiedzialności, aby w kampanii wyborczej ukryć sprawę Banasia. W normalnych cywilizowanych warunkach w świetle tego typu zarzutów taki człowiek rezygnuje z funkcji w sposób natychmiastowy. Apelujemy z tego miejsca do ludzi władzy i Jarosława Kaczyńskiego, aby wymusił natychmiastową rezygnację Banasia – mówił Mariusz Witczak.

– To objaw gnijącej władzy, która infekuje, zaraża swoją zgnilizną instytucję państwa – uważa Jan Grabiec.

Rządzący przekroczyli kolejna granicę

Posłowie opozycji przypomnieli, że w dzisiejszej rzeczywistości służbami rządzi PiS, podobnie prokuraturą.

– W tej aferze rządzący przekroczyli kolejną barierę, tu nie chodzi tylko o to, że wyciągają publiczne pieniądze do prywatnej kieszeni, nie chodzi tylko o wymuszenie łapówek jak w aferze KNF, nie chodzi tylko o pieniądze w kopertach krążące po siedzibie partii, tu chodzi o kontakty ministra finansów rządu Mateusza Morawieckiego ze światem przestępczym, z gangsterami – dodaje Jan Grabiec.


Zdjęcie główne: Jan Grabiec, Cezary Tomczyk, Mariusz Witczak, Fot. ARWC

Reklama