Aby chrześcijańsko-demokratyczna partia była w Polsce moralnie wiarygodna, nie może pominąć jasnego potępienia napełniających wstydem i oburzeniem przestępstw, jakich dopuścili się katoliccy księża i biskupi – pisze Marek Abramowicz. Dotyczy to zwłaszcza gwałtów popełnionych na dzieciach oraz faktów ich kłamliwego negowania lub ukrywania. Zwłaszcza chadecy muszą domagać się, zarówno od władz państwowych, jak i kościelnych, aby wszyscy skrzywdzeni przez księży uzyskali od instytucjonalnego Kościoła przewidziane przepisami prawa rekompensaty.
Przede wszystkim trzeba wygrać wybory prezydenckie ‒ nie dopuścić do tego, by Andrzej Duda mógł dalej ośmieszać godność urzędu prezydenta RP popisami swej nadąsanej, niemoralnej niekompetencji i szkodzić polskiej racji stanu. To o wiele łatwiejsze, niż głoszą bezmyślne, kasandryczne opinie, dość często, niestety, powtarzane nawet przez opozycję – pisze Marek Abramowicz
Zapewne wielu z nas odczuwa teraz grzeszną pokusę lenistwa, rezygnacji i zwątpienia: „już nic się nie da zrobić, już wszystko przepadło”. Ale głowa do góry: bycie polskim inteligentem zobowiązuje. Musimy wypełnić naszą najpierwszą i najpilniejszą dziś powinność – skutecznie odsunąć PiS od możliwości dalszego szkodzenia Polsce. To nie jest jedna z opcji, to jest nasz inteligencki obowiązek – pisze Marek Abramowicz. „Zła wola i niekompetencja większości speców wyznaczonych przez PiS do działania „na odcinku kulturalnym” są wręcz niewiarygodne. Dodatkowo ich brak kindersztuby powoduje, że do wielkich, naprawdę tragicznych strat dokłada się multum strat drobniejszego kalibru”