Reklama

Po kilkunastodniowej kampanii zarzutów Solidarnej Polski, skierowanych wobec Matusza Morawieckiego, szef rządu mocno odpowiada koalicjantowi.

Konflikt w obozie władzy na nowo wybuchł prawie miesiąc temu. Solidarna Polska w swojej kampanii zarzutów skierowanych pod adresem premiera Matusza Morawieckiego, daje do zrozumienia, że zostali oszukani przez szefa rządu. Premier zdecydował się odpowiedzieć na poważne oskarżenia.

Ziobryści są nierozsądni

Mateusz Morawiecki stwierdził ostatnio, że “99 proc. kamieni milowych jest w interesie Polski“. Z kolei politycy Solidarnej Polski uważają, że to są “kamienie u szyi”. O tę wymianę “uprzejmości”, szef rządu został zapytany w wywiadzie dla “Polska Times”.

Otóż tam przede wszystkim mamy różnego rodzaju inwestycje w badania, rozwój, drogi, obwodnice, szpitale, przedszkola, komputery dla dzieci w szkołach. To wszystko rzeczy, które są bardzo potrzebne – powiedział i dodał, że propozycje Solidarnej Polski są raczej “kamieniami u szyi”.

Czas skończyć ten żenujący spektakl z kredytem z KPO. Polska nie powinna dalej dawać się szantażować i poniżać eurokratom. Czas zrezygnować z kredytu KPO, zablokować eurokredyt dla całej UE, samodzielnie pożyczyć pieniądze i odzyskać część oddanej za nic w 2021 r suwerenności – wykrzyczał sobie na Twitterze Janusz Kowalski.

Reklama

W skrócie można powiedzieć, że Janusz Kowalski proponuje rezygnację z unijnych środków i zaciągnięcie pożyczki np. w Chinach. I właśnie takie rozumowanie napiętnował Mateusz Morawiecki.

Dziś to raczej pożyczenie przez Polskę pieniędzy na rynku międzynarodowym w takiej skali, mogłoby się okazać “kamieniem u szyi”. A to takie skrajnie nierozsądne “propozycje” padają ze strony osób, które niewiele rozumieją z natury rynków – stwierdził premier.

Jeżeli ktoś doradza mi, żebym wziął dla Polski chwilówkę i zwiększył ryzyko gospodarcze dla naszego kraju, to uważam, że jest to bardzo zła rada. No chyba, że krytykom chodzi o to, żeby w ogóle zrezygnować z inwestycji i jakichkolwiek pieniędzy dla Polski. Ale to już nie jest polityka, lecz antypolityka – włączył dopalacz szef rządu.

Ziobro ma złą wolę

Reklama