Reklama

– Podczas imprezy finansowanej ze środków unijnych doszło do ewidentnej manipulacji, prowadzenia kampanii wyborczej przez Mariusza Błaszczaka – mówił na konferencji prasowej rzecznik PO Jan Grabiec. Dlatego PO postanowiła złożyć doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Według polityków opozycji minister złamał przepisy Kodeksu wyborczego i Kodeksu karnego. Kampania może być finansowana tylko z pieniędzy komitetu wyborczego.

“Niebywały skandal”

– Podczas imprezy finansowanej ze środków unijnych, z programu operacyjnego dotyczącego rybołówstwa, firmowanej przez Ministerstwo Obrony Narodowej i Wojsko Polskie doszło do ewidentnej manipulacji, doszło do prowadzenia kampanii wyborczej przez ministra Mariusza Błaszczaka – wyjaśniał na konferencji prasowej poseł Jan Grabiec.

Według rzecznika PO to “niebywały skandal”. – Mamy do czynienia z imprezą finansowaną ze środków Unii Europejskiej, patronatem objęło ją Ministerstwo Obrony Narodowej, którą współorganizują żołnierze. Tymczasem w treści mamy do czynienia ze zwykłem wiecem wyborczym partii i prezentacją kandydata PiS-u na prezydenta miasta –  mówi Grabiec.

Chodzi o wypowiedź ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka z 22 września w Legionowie.

Reklama

Politycy opozycji nie mają też wątpliwości, że mamy do czynienia z “korupcją polityczną”. – Minister mówi wprost: jak wybierzecie naszego kandydata, będzie szpital, a jak nie, to szpitala nie będzie – dodaje poseł PO Marcin Kierwiński.

Sprawa w prokuraturze

– Złożę w Prokuraturze Rejonowej doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającego na złamaniu przepisów Kodeksu wyborczego i Kodeksu karnego. Nie może być tak, że władza, naruszając przepisy, uprawia kampanię wyborczą finansowaną ze środków Unii Europejskiej i kosztem wyborców – zapowiedział rzecznik PO.
Politycy PO przypominają, że instytucje unijne szczegółowo badają wydatki unijne. Jeżeli zobaczą, że pieniądze były wydane nieprawidłowo, to rząd będzie musiał je zwrócić i to z karami.

– Widzimy, że minister Błaszczak zamiast zajmować się tym, do czego jest powołany, za co płacą mu Polacy, zajmuje się łamaniem prawa i agitacją polityczną. To doskonale pokazuje, jak w ostatnich miesiącach działa rząd. Nie zajmuje się bieżącą pracą, programami, które mają usprawniać życie Polaków, tylko składaniem kolejnych obietnic i próbą kupowania głosów Polaków za pieniądze Polaków – tłumaczy poseł Kierwiński.

Poseł Platformy mówi krótko, że to kolejny przykład “patologicznego systemu, który ma oszukiwać Polaków za ich własne pieniądze”.


Zdjęcie główne: Jan Grabiec, Marcin Kierwiński, Fot. ARWC

Reklama