AKTUALNOŚCI
Onet Awionetka wylądowała na autostradzie. Akcja służb na A1 Onet "Nikt nie przypuszczał". Iran zaskoczył atakiem na odległą bazę. Oto możliwości irańskiego arsenału Gazeta.pl Pożar w fabryce broni w czeskich Pardubicach. Czy za podpaleniem stali Rosjanie? Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Onet Radosław Sikorski reaguje na doniesienia o szefie MSZ Węgier. "To by wiele wyjaśniało, Peter" Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Onet Rosjanie biednieją, ale Władimir Putin nie zamierza się zatrzymać. To cena za jego wielkie marzenie [WYWIAD] Onet Ekspert do spraw wojskowości: zbliżamy się do nowej epoki wojen Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet I prezes Sądu Najwyższego ujawni swój kalendarz? Jest decyzja sądu Gazeta.pl Aborygeni upomnieli się o swojego dziadka-krokodyla. W tle prawa rdzennej ludności Australii Gazeta.pl Muczą, beczą i zaczynają zagrażać lwom w Afryce Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Gazeta.pl Rosyjskie władze likwidują bydło. Rolnicy wskazują na jedną przyczynę Gazeta.pl Trump wzywa Iran do odblokowania Cieśniny Ormuz. Grozi atakami na elektrownie Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Gazeta.pl Czy Orbán odda władzę w razie przegranej? "Jeśli poparcie dla obu partii będzie podobne, wszystko jest możliwe" Onet Radosław Sikorski komentuje plany Karola Nawrockiego. "Pisowcy podejrzani o złodziejstwo" Onet Rosja wiedziała o planach Unii Europejskiej? Donald Tusk reaguje na doniesienia Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Gazeta.pl Wybory na Węgrzech. Orbána próbują ratować Rosjanie, Trump i Nawrocki Gazeta.pl Mateusza Morawieckiego niespełnione sny o potędze
Subskrybuj

Wehikuł czasu Beresia. Herr Minister Wojny

Czerwiec 1937, ciepła noc w Salzburskich Alpach, kwatera Hitlera w Berchtesgaden. Reinhard Heydrich, szef SD (Sicherheitsdienst, służby bezpieczeństwa, wywiadu i kontrwywiadu SS), z zachwytem przedstawia Hitlerowi wyniki akcji, która zniszczy morale kadry dowódczej Armii Czerwonej: – Mein Führer, pomysł był prosty. Jeśli Stalin jest tak podejrzliwy, to trzeba mu było tylko dostarczyć dowody zdrady i spiskowania z nami jego marszałka Tuchaczewskiego, a on sam już wykończy swoich wszystkich dowódców.

*

W pewnym sensie operacja rzeczywiście była prosta. Jesienią 1936 roku mieszkający na emigracji w Paryżu białogwardyjski generał Skoblin i hitlerowski agent, o którym nawet wróble ćwierkały, że również pracuje dla Kremla, przekazał do Berlina plotkę, jakoby Stalin nie przepadał za marszałkiem Tuchaczewskim.

Niemcy postanowili skorzystać – a niewiele ryzykowali. Od dawna obserwowali sytuację w Sowietach i jasne było dla nich, że to paranoja Stalina napędza czystki trwające od lata 1936, kiedy to fanatycznych komunistów, Zinowiewa i Kamieniewa, oskarżono m.in. o… pracę na rzecz niemieckiego wywiadu.

Heydrich wpadł na pomysł: fałszerze z SS, wykorzystując faktycznie istniejące kontakty Tuchaczewskiego z Zachodem (znaleziono jego autograf w archiwum Reichswehry z czasów, gdy Republika Weimarska współpracowała z Moskwą; był nadto gościem na pogrzebie brytyjskiego króla Jerzego V), sfabrykowali meldunki marszałka do Berlina. Nadali im nawet numerację tajnych, faktycznie istniejących akt niemieckich i opatrzyli jego sfałszowanym podpisem.

Potem, aby operację uwiarygodnić, Berlin pozwolił agentom NKWD kupić za ogromną pieniądze te rzekome oryginały dokumentów od agenta niemieckiego działającego w Pradze pod flagą wywiadu… czeskiego.

Skończyło się dla Rzeszy bajkowo: na procesie Tuchaczewskiego 11 czerwca 1937 roku rano przedstawiono dokumenty wyprodukowane w Berlinie jako dowód zdrady marszałka (oczywiście – przyznał się), a już po południu go rozstrzelano. Potem egzekucje i masowe aresztowania trwały w Armii Czerwonej aż do roku 1939…

W ten sposób, w dniu agresji hitlerowskiej w czerwcu 1941 roku, Armia Czerwona była dowódczo sparaliżowana, a Heydrich mógł zacierać ręce.

*

Ale wróćmy do literackiej wizji owego wieczoru triumfu Heydricha w Berchtesgaden. Być może w tym momencie wyszedł zza kotary Wilhelm Wulff, nadworny astrolog Führera, z wielką szklaną kulą.

– Ależ, Mein Führer, mam tu sensacyjną wizję świata za lat osiemdziesiąt. Proszę sobie wyobrazić, że w Warschau minister od Polnische Wehrmacht, aresztuje generała od wywiadu za to, że ten na pewno jest rosyjskim szpiegiem, bo rozmawiał z Rosjanami w Rosji! I to po rosyjsku!

– Hm, ciekawe… A zatem w tej przyszłej Polsce, żeby mieć gwarancje, że szef wywiadu nie przejdzie na stronę rosyjską, to po pierwsze nie może mówić po rosyjsku, a po drugie – najlepiej, żeby Rosjan rozpracowywał we Französisch-Guayana? Lubię to, to się nazywa bezczelna prowokacja! Świetny ten, jak mu tam, Herr Minister Wojny. Przydałby się nam w naszej Tysiącletniej Rzeszy. Robi to, co nasz Heydrich, ale taniej! I co, skuli pseudoszpiega i zakłuli?

– Nie, Mein Führer. Po kilku godzinach przeprosili i wypuścili.

– Ach, pewnie w ten sposób Herr Minister Wojny celowo destabilizuje sytuację nad Wisłą. Pracuje dla nas, czy tego przyszłego Stalina?

– Dla nas na pewno nie, bo Polacy są naszymi sojusznikami i zależy nam na ich sukcesie. A Moskwie to się oczywiście opłaca, ale wcale nie musi mu płacić.

– To kto zarabia na tych jego bredniach?

– Głównie jego lekarz, Mein Führer.

Witold Bereś


Zdjęcie główne: Pixabay