Reklama

Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Warszawy pyta swojego kontrkandydata Partyka Jakiego z PiS-u, jakie jest jego stanowisko w sprawie refundacji in vitro. – Czy w rzeczywistości będzie tak, że będzie się słuchał episkopatu albo Jarosława Kaczyńskiego? – pytał na konferencji prasowej Rafał Trzaskowski. Kandydat partii rządzącej kluczy w tej sprawie, a w ostatnim wywiadzie przyznał, że jego stanowisko jest takie jak Episkopatu Polski.

Kogo będzie w sprawie in vitro słuchał Patryk Jaki?

– Wprowadziliśmy (rząd PO-PSL – red.) program in vitro, niestety ten program został przez rząd PiS i Patryka Jakiego skasowany, dlatego to miasto Warszawa wzięło na siebie kwestię finansowania programu in vitro. Tysiąc par już z tego programu skorzystało, to ponad trzysta ciąż. To jest sprawa niesłychanie dla nas istotna – mówił w środę przed szpitalem Św. Zofii Rafał Trzaskowski.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta stolicy zadeklarował wprost: – Jeżeli zostanę prezydentem, to ten program będzie nie tylko kontynuowany, ale będzie rozszerzony.

Reklama

Co w tej sprawie zrobi Patryk Jaki? – Niestety, mój konkurent Patryk Jaki w tej sprawie cały czas kluczy. Głosował za skasowaniem tego programu, wcześniej też go nie popierał. Natomiast wczoraj wygłosił taką deklarację, gdzie powiedział jasno, że stanowisko episkopatu będzie dla niego wiążące. Jakie jest stanowisko episkopatu, wszyscy wiemy – komentował Trzaskowski.

W ostatnim wywiadzie radiowym Patryk Jaki powiedział, że jego stanowisko w sprawie in vitro “jest takie jak Konferencji Episkopatu Polski”. Zaraz potem co prawda dodał, że nie wstrzyma samorządowych dopłat, ale i sam nie będzie ich uruchamiał.

Dlatego Rafał Trzaskowski zadaje proste pytanie i oczekuje jasnej odpowiedzi: – Jak będzie w rzeczywistości? Czy w rzeczywistości będzie tak, że prezydent, gdyby na nieszczęście stałby się nim ktoś z PiS-u, będzie się słuchał episkopatu albo Jarosława Kaczyńskiego? Czy to nie jest tak, że oddając głos na Patryka Jakiego, oddajemy głos na politykę prowadzoną przez Jarosława Kaczyńskiego?

– Prezydent Warszawy musi się słuchać warszawiaków, a nie episkopatu albo Kaczyńskiego! – dodaje Rafał Trzaskowski.

“Należy nam się pomoc państwa”

Jak ważna jest refundacja metody in vitro, przekonują osoby, które z niej skorzystały.

– Pragnienie posiadania dziecka pozwala na przejście przez wszystkie problemy, a jednym z nich są finanse. Za tamtego rządu był program ministerialny, który pomagał osobom niepłodnym. Obecny rząd ten program zawiesił, nie proponując nic w zamian. Jest dla nas bardzo ważne, aby samorządy kontynuowały refundację in vitro. Osobom niepłodnym także należy się pomoc finansowa od państwa. Chcemy tylko mieć dzieci i to jest naturalne pragnienie. In vitro daje życie nie tylko dziecku, ale także rodzinie – przekonuje dr hab. Monika Adamczyk-Popławska, członkini Stowarzyszenia “Nasz Bocian” na rzecz leczenia bezpłodności i wspierania adopcji.

Dlatego po tym, jak rząd PiS zawiesił program refundacji in vitro wprowadzony przez poprzedników, Rada Miasta Warszawy zdecydowała się na finansowanie tej metody. – Kiedy rząd PiS wycofał się z programu, zrobiliśmy to, co mówiliśmy, czyli samorząd zastąpił rząd. Wydaliśmy 4 mln zł i mamy 300 ciąż. Statystyka mówi, że w Warszawie jest ok, 2,5 tys. rodzin, które mają taki problem. To w sumie koszt ok. 10 mln zł – tłumaczy Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca Rady Miasta.


Zdjęcie główne: Fot. Twitter/Rafał Trzaskowski

Reklama