Tragiczna luka w obronie Kijowa: Zachód musi działać szybko
Ukraina stoi na krawędzi kryzysu obronnego. Bez wsparcia Zachodu, nie wykorzysta swoich sukcesów przeciwko Rosji. Czy czas na reakcję nadejdzie w porę?

Problem jest jasny. Brak pocisków przechwytujących w arsenale Ukrainy jest jak dziura w tarczy, przez którą wróg może swobodnie atakować. „Ukraina nie wykorzystuje w pełni sukcesów w wojnie z Rosją, bo jest narażona na ataki z użyciem pocisków balistycznych.” – brzmi niepokojąco stwierdzenie, które padło w artykule opublikowanym we wtorek przez „Financial Times”.
Nowoczesne strzały kontra brakujących pocisków
Na co dzień toczy się walka nie tylko na froncie, ale i w międzynarodowych kuluarach. Zachód, mający środki do podjęcia działań, stoi przed wyborem: pomóc Ukrainie teraz czy pozwolić, by sytuacja wymknęła się spod kontroli. Bez odpowiednich systemów obrony przeciwrakietowej, Ukraina jest jak bokser bez rękawic w ringu pełnym przeciwników.
„Kijowowi brakuje pocisków przechwytujących, a Zachód powinien pilnie pomóc mu w wypełnieniu tej luki” – apeluje artykuł. Ale czy ten głos zostanie usłyszany? Na razie brakuje konkretów. Brak informacji o planowanych dostawach nie napawa optymizmem. Czas działa na niekorzyść Kijowa, a każdy dzień zwłoki to kolejny dzień niewykorzystanej szansy.
Zachód w obliczu decyzji
Trudno nie zadać sobie pytania: co musi się stać, by Zachód podjął bardziej zdecydowane kroki? Czy potrzeba kolejnej tragedii, by urzędnicy w Europie i Ameryce wreszcie otworzyli oczy na ten problem? W obecnej chwili to nie są tylko polityczne rozgrywki – to realne życie ludzi, którzy codziennie stają w obliczu niebezpieczeństwa.
„Trzeba uderzyć w łucznika, a nie zestrzeliwać strzały” – ta maksyma powinna przyświecać działaniom naszych zachodnich sojuszników. Bez natychmiastowej dostawy odpowiednich systemów obrony przeciwrakietowej Ukraina będzie musiała radzić sobie z niedostatkiem, który mógłby się okazać jej największą słabością.
Tymczasem historia pokazuje, że niedziałanie w obliczu zagrożenia prowadzi do nieodwracalnych szkód. Oby Zachód nie zaspał w decydującym momencie i nie musiał później opłakiwać swojej bierności.
Udostepnij artykul
