Polska

To ona wzięła na siebie obronę demokracji!

Zespół redakcyjny
Zespół redakcyjny
30 października 2026, 22:150 wyświetleńTeraz czyta: 21 osób
Udostępnij:

Piątek, wieczór, Trybunał Konstytucyjny. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska podpisuje zarządzenie, które odsuwa od czynności prezesa i wiceprezesa instytucji, o którą od miesięcy toczy się wojna. Podpisuje je swoim nazwiskiem. Nie ukrywa się za komunikatem, nie wysyła go anonimowo, nie czeka, aż ktoś inny weźmie ciężar na siebie. Stoi przy tym, co zrobiła. W dniu, w którym wszyscy wiedzą, ile to kosztuje, to jest odwaga w najczystszej postaci.

W 30 sekund: Najważniejsze fakty
Czas czytania: ~2 min
  • Piątek, wieczór, Trybunał Konstytucyjny.
  • Sędzia Anna Korwin-Piotrowska podpisuje zarządzenie, które odsuwa od czynności prezesa i wiceprezesa instytucji, o którą od miesięcy toczy się wojna.
  • Podpisuje je swoim nazwiskiem.
To ona wzięła na siebie obronę demokracji!

Podpis z konsekwencjami

Zarządzenie powołuje się na art. 130 ustawy o ustroju sądów powszechnych. Według relacji TVN24 sędzia podpisała je jako „sędzia posiadająca najdłuższy staż zastępująca Prezesa Trybunału Konstytucyjnego”. Tym zapisem przyjęła odpowiedzialność za krok, który podzielił Trybunał i opinię publiczną.

Takich decyzji nie podejmuje się dla poklasku. Podejmuje się je wtedy, gdy bierność oznaczałaby zgodę na paraliż instytucji.

Słowo, którego dotrzymała

W sierpniu tego roku sędzia Korwin-Piotrowska mówiła w tvp.info, że Trybunał Konstytucyjny można przywrócić metodami praworządnymi. Takie zdanie łatwo wypowiedzieć przed kamerą. Trudniej przełożyć je na konkretne działanie, gdy od decyzji zależy funkcjonowanie instytucji. Piątek pokazał, że była to deklaracja, za którą stoi czyn.

Odwaga bez oklasków

Sędzia, która podpisuje taki dokument, nie robi tego po to, by zostać bohaterką. Robi to, bo uważa, że jedna osoba i jeden spór nie mogą sparaliżować całej instytucji. Odwaga polega na tym, że stoi się za decyzją także wtedy, gdy wiadomo, że część opinii będzie ją atakować. Sędzia Korwin-Piotrowska wie o tym i mimo to podjęła decyzję.

Demokracji nie ocali sam przepis

Przepis sam z siebie niczego nie ratuje. Ratuje go człowiek, który go stosuje, mówi publicznie, że prawo jest prawem, i bierze na siebie konsekwencje. W piątek taką rolę wzięła sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Teraz pytanie brzmi, czy reszta instytucji pójdzie za nią i czy jej odwaga zostanie doceniona przez tych, którym zależy na państwie prawa.

Twoja reakcja na ten artykuł

Wyraź opinię jednym kliknięciem (1 reakcji)

Sonda czytelników

Czy zgadzasz się ze stanowiskiem przedstawionym w artykule?

Wybierz jedną z opcji, aby zobaczyć wyniki.Oddano łącznie: 1 głosów
Kanały bezpośrednie

Dołącz do społeczności wiadomo.co

Najważniejsze wiadomości, kulisy polityki i autorskie materiały wideo wysyłane natychmiast na Twój telefon.

Udostępnij artykuł

Zespół redakcyjny

Autor

Zespół redakcyjny

Zespół redakcyjny wiadomo.co — najważniejsze informacje z Polski i świata, 24/7.

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz