To ona wzięła na siebie obronę demokracji!
Piątek, wieczór, Trybunał Konstytucyjny. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska podpisuje zarządzenie, które odsuwa od czynności prezesa i wiceprezesa instytucji, o którą od miesięcy toczy się wojna. Podpisuje je swoim nazwiskiem. Nie ukrywa się za komunikatem, nie wysyła go anonimowo, nie czeka, aż ktoś inny weźmie ciężar na siebie. Stoi przy tym, co zrobiła. W dniu, w którym wszyscy wiedzą, ile to kosztuje, to jest odwaga w najczystszej postaci.
- Piątek, wieczór, Trybunał Konstytucyjny.
- Sędzia Anna Korwin-Piotrowska podpisuje zarządzenie, które odsuwa od czynności prezesa i wiceprezesa instytucji, o którą od miesięcy toczy się wojna.
- Podpisuje je swoim nazwiskiem.

Podpis z konsekwencjami
Zarządzenie powołuje się na art. 130 ustawy o ustroju sądów powszechnych. Według relacji TVN24 sędzia podpisała je jako „sędzia posiadająca najdłuższy staż zastępująca Prezesa Trybunału Konstytucyjnego”. Tym zapisem przyjęła odpowiedzialność za krok, który podzielił Trybunał i opinię publiczną.
Takich decyzji nie podejmuje się dla poklasku. Podejmuje się je wtedy, gdy bierność oznaczałaby zgodę na paraliż instytucji.
Słowo, którego dotrzymała
W sierpniu tego roku sędzia Korwin-Piotrowska mówiła w tvp.info, że Trybunał Konstytucyjny można przywrócić metodami praworządnymi. Takie zdanie łatwo wypowiedzieć przed kamerą. Trudniej przełożyć je na konkretne działanie, gdy od decyzji zależy funkcjonowanie instytucji. Piątek pokazał, że była to deklaracja, za którą stoi czyn.
Odwaga bez oklasków
Sędzia, która podpisuje taki dokument, nie robi tego po to, by zostać bohaterką. Robi to, bo uważa, że jedna osoba i jeden spór nie mogą sparaliżować całej instytucji. Odwaga polega na tym, że stoi się za decyzją także wtedy, gdy wiadomo, że część opinii będzie ją atakować. Sędzia Korwin-Piotrowska wie o tym i mimo to podjęła decyzję.
Demokracji nie ocali sam przepis
Przepis sam z siebie niczego nie ratuje. Ratuje go człowiek, który go stosuje, mówi publicznie, że prawo jest prawem, i bierze na siebie konsekwencje. W piątek taką rolę wzięła sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Teraz pytanie brzmi, czy reszta instytucji pójdzie za nią i czy jej odwaga zostanie doceniona przez tych, którym zależy na państwie prawa.
Twoja reakcja na ten artykuł
Wyraź opinię jednym kliknięciem (1 reakcji)
Czy zgadzasz się ze stanowiskiem przedstawionym w artykule?
Dołącz do społeczności wiadomo.co
Najważniejsze wiadomości, kulisy polityki i autorskie materiały wideo wysyłane natychmiast na Twój telefon.
Udostępnij artykuł
Autor
Zespół redakcyjny
Zespół redakcyjny wiadomo.co — najważniejsze informacje z Polski i świata, 24/7.
