Reklama

Koalicja Obywatelska złożyła wniosek do CBA o kontrolę oświadczeń majątkowych ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego oraz o kontrolę wszystkich zakupów związanych z pandemią koronawirusa, które realizowało Ministerstwo Zdrowia i inne instytucje publiczne. Kontrowersji wokół ministra Szumowskiego jest coraz więcej, podobnie wokół samych maseczek, które zostały zakupione.

Kłopoty ministra Szumowskiego

Od kilku dni atmosfera wokół Ministra Zdrowia gęstnieje. Polityk, którego popularność urosła na walce z epidemią, okazuje się mieć drugą twarz. 5 mln zł publicznych pieniędzy wydanych na bezużyteczne maseczki przez Ministerstwo Zdrowia czy niejasności wobec oświadczenia majątkowego pana ministra – to tylko niektóre zarzuty, które stawia mu opozycja.

– Od kilku dni mamy w Polsce kolejną odsłonę afery Szumowskiego. Aferę, w której jest właściwie jest wszystko. Są i pieniądze z ministerstw dla spółki brata pana ministra, jest dziwna transakcja z instruktorem narciarstwa pana ministra, w której pośredniczył jego brat, jest niekompetencja urzędnicza i brak testów i atestów dla materiałów, które zostały kupione, jest wreszcie kwestia majątku pana ministra i kwestia rozdzielności majątkowej z jego żoną, czyli kolejnego procesu przepisywania majątku na żonę – uważa Marcin Kierwiński z KO.

Zdaniem posłów opozycji to powinno wystarczyć do dymisji rządu, a przynajmniej ministra zdrowia.

Reklama

Wszystko na żonę

Proceder przepisywania majątku na żonę nie jest nowy. Już w zeszłym roku posłowie opozycji złożyli projekt ustawy “czyste ręce”. Ustawa wprowadzała obowiązek składania oświadczeń majątkowych przez małżonków najważniejszych osób w państwie – premiera, prezydenta, marszałków. Ustawa czeka od roku, mimo że premier Morawiecki, posłowie, jak i sam prezes Kaczyński zapewniali, że ustawa zostanie przyjęta jak najszybciej.

– Ministrowie rządu pokazują, że są biedni, a ich żony mają gigantyczne majątki. Majątki, którym powinny przyjrzeć się służby – komentował Marcin Kierwiński.

– Minister Szumowski podaje, że ma 1000 zł na koncie, a nie podaje, że jego brat i żona są zaangażowani w spółkę, która dostała 170 mln zł budżetowych pieniędzy z resortu, gdzie wiceministrem był pan Szumowski – dodaje Sławomir Nitras.

Minister Szumowski tłumaczył w wywiadzie radiowym, że niewiele ma do ukrycia, ale te słowa wydają się niewiele warte. Jego oświadczenie majątkowe rzeczywiście jest jawne, ale niewiele można z niego odczytać.

Jak zarobić i się nie narobić

Posłowie KO prowadzili też kontrolę poselską w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Ich zdaniem NCBiR, które podlega Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego, dotowało firmę brata ministra Szumowskiego, która dostała granty na 140 mln złotych. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że wiceministrem w resorcie w latach 2016-2018 był Łukasz Szumowski.

Posłowie opozycji złożyli w tej sprawie wniosek do NIK i CBA. O ile CBA jest całkowicie zależne od rządzącej partii, to już na czele NIK-u stoi Marian Banaś, który jest w stanie wojny w rządzącą ekipą.


Zdjęcie główne: Łukasz Szumowski, Fot. Flickr/Kancelaria Premiera/Krystian Maj, licencja Creative Commons

Reklama