Opozycja szuka najlepszego sposobu na nowe otwarcie. A na rządzącej prawicy toczy się coraz bardziej zażarta wojna pomiędzy anachroniczną pseudosanacją Kaczyńskiego a „nowoczesną”, alt-rightową neoendecją Ziobry. Dlaczego „wszechmocny” Kaczyński nie potrafi tej wojny wygrać lub choćby zatrzymać? – pisze Cezary Michalski
Nie wiem, czy aresztowany Sławomir Nowak jest winien, czy nie, bo nie mam żadnej wiedzy o sprawie. Jest jednak kilka istotnych powodów, dla których ani trochę nie wierzę prokuraturze Ziobry i politykom PiS. Przykłady, które przypomnę, już opisywałem, ale są tak malownicze, że przypominać je warto – pisze Krzysztof Łoziński
Gdy sędzia Tuleya zostanie zaaresztowany, to na pewno nie zostanie sam, ale wszyscy mamy świadomość, że za obronę zasad przyjdzie nam zapłacić i nie można wykluczyć również i takiej sytuacji, że może być to nawet i aresztowanie pod jakimkolwiek pretekstem – mówi nam sędzia Bartłomiej Przymusiński ze stowarzyszenia sędziów Iustitia. – Ustawa kagańcowa dała zielone światło na tego typu działanie, bo o uchyleniu immunitetu decyduje teraz Izba Dyscyplinarna SN, a nie sąd dyscyplinarny przy sądzie apelacyjnym, wobec tego system się w pełni domknął i sprawa może być załatwiona przez kilku lojalnych funkcjonariuszy Zbigniewa Ziobry. Trzeba jasno powiedzieć, że ten cały aparat represji ma imiona i nazwiska i ci, którzy biorą w tym udział, zostaną odnotowani – podkreśla
5 lat temu wygraną Andrzeja Dudy zapewniło 8 mln 600 tys. głosów. Jesienią 2019 roku na KO, Lewicę i PSL oddało głosy ponad 8 mln 900 tys. wyborców. Zapowiada się wyścig „łeb w łeb” – mówi nam dr Robert Sobiech, dyrektor Instytutu Polityk Publicznych Collegium Civitas. – Pokonanie obecnego prezydenta tylko częściowo zależy od jakości kampanii Koalicji Obywatelskiej. Istotna rolę odgrywać będą tu dwa czynniki. Pierwszy to postawa innych kandydatów i ich ugrupowań. Jeśli znaczna część ich kampanii polegać będzie na zniechęcaniu do głosowania na innych kandydatów opozycji, to prawdopodobne jest, że w II turze pewna część wyborców może uznać, że nie warto głosować, skoro ich kandydat już odpadł. Drugi to zachowanie wyborców Konfederacji z 2019 roku – dodaje
Szefowa Kancelarii Sejmu odmawia wykonania orzeczenia sądowego w sprawie list poparcia do neo-KRS, mamy ministra sprawiedliwości, który odmawia uznania uchwały Sądu Najwyższego. To są sytuacje, które w państwie prawa są absolutnie niedopuszczalne – mówi nam prof. Marcin Matczak, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego. – Fakt, że sędziowie Izby Dyscyplinarnej okupują wciąż swoje miejsca i chcą nadal wydawać decyzje, pokazuje, że to oni nawołują do anarchii i niszczą państwo prawa – podkreśla, komentując uchwałę Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy w składzie 3 Izb – Cywilnej, Karnej i Pracy – orzekł, że sędziowie powołani przez neo-KRS nie mogą orzekać. W specjalnej uchwale orzekli też, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem, neo-KRS jest wadliwie ukształtowana w składzie sędziowskim, co oznacza, że nie może prawidłowo działać. – Nie było takiego orzeczenia nie tylko w ciągu ostatnich 30 lat III RP, ale w ogóle w historii polskiego sądownictwa, ale nie było też takiej sytuacji stworzonej przez rządzących i ustawy uchwalane w ostatnich latach przez Sejm – komentuje dla nas były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień.
Kolejny zły dzień dla rządu PiS. Parlament Europejski po środowej gorącej debacie przyjął rezolucję, w której stwierdza, że sytuacja w Polsce w sprawie praworządności pogorszyła się. Swoją opinię wydała też Komisja Wenecka. Jej zdaniem tzw. ustawa kagańcowa ogranicza niezawisłość sądów. Rekomenduje jej odrzucenie. Rząd głosy z Brukseli bagatelizuje i idzie na zwarcie.
Banasia nie da się przykryć. Potwierdza to ostatni wywiad, który czytałem z nim kilka dni temu. Trochę to wygląda tak, że jak Jarosław Kaczyński poszedł na operację kolana, to stracił kontrolę i młode wilki wyszły i zaszalały – mówi nam dr Mirosław Oczkoś, ekspert od wizerunku i marketingu politycznego. – Czego byśmy nie powiedzieli o opozycji, to zachowała się rozsądnie, bo byłoby to samobójstwem. Poza tym zmieniać konstytucję, aby zdjąć kogoś z urzędu, to naprawdę są standardy azjatyckie – dodaje. Pytamy też o ustawę represyjną i wybory prezydenckie. – Widziałem cztery wystąpienia Kidawy-Błońskiej i w każdym była lepsza, zatem ktoś z nią pracuję i to widać. Są ciągle nerwy, ale dobry polityk musi umieć się uczyć i to na własnych błędach. Dodam też, że ona ma kilka sukcesów na koncie, np. była szefem wygranej kampanii Bronisława Komorowskiego. Zapominamy też, że była rzecznikiem rządu Tuska i jak była afera podsłuchowa, to ona wyszła z premierem do dziennikarzy, wszyscy inni uciekli – podkreśla nasz rozmówca
Sędzia lojalny nie może być sędzią niezależnym. Zastanawiam się, jak długo władza będzie przeprowadzała te puste politycznie ruchy, które z reformą nie mają nic wspólnego, a są czynione wyłącznie w celu ochrony stołków ludzi, których udało się na nich posadzić – mówi nam prof. Marcin Matczak, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego. – Sędziowie sami tego nie wygrają, to my jako obywatele możemy ten spór wygrać. Przecież my nie walczymy o to, aby ktoś był na jakimś stołku. Gdyby sędziowie dbali o siebie, to pokornie skłonilibyśmy głowy przed Zbigniewem Ziobrą, bo ci, co to zrobili, mają się jak pączki w maśle
To może jeszcze nie jest przełom, ale bardzo poważny kolejny etap – mówi nam prof. Marek Chmaj o orzeczeniu wydanym przez Trybunał Sprawiedliwości UE. – Rząd powinien szybko przygotować nowelizację ustawy o KRS i SN w kierunku realizacji zaleceń, które wynikają z wyroku TSUE. Jeżeli takie nowelizacje nie będą przeprowadzone, to grozi nam wyrok bardzo restrykcyjny, który być może będzie nakładał na rząd kary finansowe za niewdrożenie poszczególnych regulacji i ten wyrok może zdarzyć się w bardzo niekorzystnym momencie, bo w czasie trwanie kampanii prezydenckiej – dodaje