Jerzy Surdykowski: Po demokracji?

Głupawy tytuł, nawet znak zapytania go nie ratuje. Bo co miałoby nastąpić po demokracji? Powrót tyranii? Jej wszelakie postaci, najróżniejszymi maskowane sloganami, ludzkość już wypróbowała na własnej skórze, z jak najgorszym skutkiem. Tylko głupiec dałby się ponownie zakuć w stare kajdany, których ciężaru aż nadto dotkliwie zaznał.

Czytaj dalej

Przemija postać świata

Jedno jest dziś pewne: bezpieczna, przyjazna i przewidywalna rzeczywistość lat dziewięćdziesiątych, a może i pierwszego dziesięciolecia naszego wieku, należy do bezpowrotnej przeszłości. Przemija postać świata. Niebo się chmurzy – pisze Jerzy Surdykowski, którego tekst publikujemy za zgodą miesięcznika „Odra”, gdzie pierwotnie się ukazał (3/19). „Nasz wiek zaczął się może w 2005 roku, kiedy narody Zachodu … Czytaj dalej

Fałszywe przesłanie, zatrute umysły

Eksperci i politolodzy zachodzą w głowę, dlaczego po raz pierwszy od czasów komunistycznych pojawiła się na polskiej scenie partia całkowicie odporna na wizerunkową destrukcję. Nie złożyła się na to – jak w tamtych czasach – cenzura, polityczna kontrola i wytrwała krzątanina tajnych służb. Nie, do tego jeszcze w Polsce daleko, choć bardziej gorącogłowi opozycjoniści wołają o „pełzającej dyktaturze” – pisze Jerzy Surdykowski, którego tekst publikujemy za zgodą miesięcznika „Odra” (10/2018), gdzie pierwotnie się ukazał.

Czytaj dalej