Reklama

Lider “Solidarności” Piotr Duda nie zgadza się z Jarosławem Kaczyńskim w sprawie emerytur stażowych. Czy między panami wybuchnie konflikt?

Jarosław Kaczyński jest w trakcie objazdu kraju i spotyka się z wyborcami oraz aktywem partyjnym. W ubiegły weekend zajechał do Konina, gdzie złożył kilka obietnic i zrugał opozycję. Przy okazji wspomniał o emeryturach stażowych.

Ja rozumiem, że jest zniecierpliwienie, ale w tej sprawie będzie trzeba jeszcze trochę poczekać – powiedział lider PiS. O tym wątku spotkania z wyborcami informuje “Tygodnik Solidarność.”

Czas zacząć od tego, jaki procent PKB przeznaczamy na emerytury. To jest wysoki procent i zwiększanie tego, żeby pewna grupa ludzi – mówię tu np. o paniach pięćdziesiąt kilka lat – miała już w istocie drugą pensję. Bo to nie jest tak, że ci ludzie nie chcą pracować. Chcą mieć po prostu drugą pensję. A nas po prostu musi być na to stać – wypalił Jarosław Kaczyński.

Emerytury stażowe dają możliwość przejścia na emeryturę kobietom po przepracowaniu 35 lat, a mężczyznom po 40 latach pracy. Świadczenia stażowe były przedmiotem szerokich ustaleń między Piotrem Dudą i prezydentem Andrzejem Dudą.

Reklama

Zdenerwowany Piotr Duda

Na łamach “Tygodnika Solidarność”, Jarosławowi Kaczyńskiemu odpowiedział szef “Solidarności” Piotr Duda i zaczął mu wypominać, co wspólnie ustalili.

To nie jest tylko kwestia postulatu sierpniowego, ale przede wszystkim naszych własnych ustaleń, szczególnie tych z maja 2015 r. Podczas wyborów prezydenckich, gdzie Jarosław Kaczyński osobiście wyraził aprobatę na zapisanie w umowie z kandydatem na prezydenta Andrzejem Dudą emerytur stażowych – grzmi związkowiec.

Potem było już tylko gorzej. Piotr Duda stwierdził, że miejscem debaty o emeryturach stażowych “jest komisja sejmowa, a nie wiece partyjne”.

Oczekujemy natychmiastowego odmrożenia prac nad naszą ustawą, jak również rozpoczęcia procedowania ustawy prezydenckiej, która nawet nie miała jeszcze pierwszego czytania – zaczął się domagać.

Jak dodał, związkowcy nie ma zamiaru dłużej czekać, a od posłów wywodzących się z “Solidarności” wymaga większej aktywności w sprawie emerytur stażowych.

Reklama