AKTUALNOŚCI
Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Śmierć Łukasza Litewki. Podejrzany o spowodowanie wypadku opuścił areszt Gazeta.pl Andrzej Poczobut na wolności. Kim jest człowiek, który uczył nas z więzienia, jak być wolnym? Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Gazeta.pl Uwolnienie Andrzeja Poczobuta. Co wiadomo o wymianie Gazeta.pl Afera Zondacrypto. Dlaczego Karol Nawrocki wetował ustawę, skoro wiedział o zagrożeniach Gazeta.pl "Radujmy się, mamy go". Radosław Sikorski o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Onet Coraz więcej mieszkańców ucieka ze Szwajcarii. "Nic dziwnego" Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Gazeta.pl Kim jest John Coale, wysłannik USA do rozmów z Białorusią, który pomógł uwolnić Andrzeja Poczobuta Onet Atak Ukrainy na Krymie. Uderzyli w najgroźniejszą broń Rosji Gazeta.pl "Trzymał kurczowo białoruski paszport, gdy zobaczyłem go na przejściu w Białowieży". Wieliński o spotkaniu z Poczobutem Onet Rosyjski propagandysta przeprasza za to, że wpadł w szał. "Naród kocha Putina" Onet Godzina próby dla koalicji rządzącej. "Poseł dostał zgodę na wyłom" Onet Gdy politycy zawodzą, na pomoc ruszają "royalsi". To nie pierwszy raz. Relacje z Amerykanami ratowali też matka i dziadek Karola Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Onet Analityk o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta. "To nie musi być wielki moment polityczny" Gazeta.pl Podejrzany o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Litewka, opuścił areszt Gazeta.pl Kwiecień plecień. To porzekadło ma sens, odczuliśmy to w weekend Onet Jeszcze do niedawna był człowiekiem Putina. Teraz Kreml go dopadł Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków
Subskrybuj

Rekonstrukcja rządu. „Brak politycznych gwiazd”

Prezydent powołał we wtorek w skład rządu nowych ministrów. Zmiany były konieczne po tym, jak część członków gabinetu Mateusza Morawieckiego „wyemigrowało” do Brukseli. Odeszła także minister finansów, ale nie z tego powodu. – To będzie bardzo trudne do wytłumaczenia. Pojawiały się w przestrzeni publicznej spekulacje, że są kłopoty w budżecie państwa – mówi wiadomo.co prof. Ewa Marciniak, politolożka z UW. Nieprzypadkowo rządowa zmiana została ogłoszona 4 czerwca. – Politycy PiS-u próbują zdyskredytować tę datę – ocenia. I odpowiada na pytanie, dlaczego to „aksamitna rekonstrukcja”.

Nowe twarze w rządzie

W majowych wyborach mandat do Parlamentu Europejskiego dostało ośmiu ministrów rządu Mateusza Morawieckiego, którzy teraz udadzą się do Brukseli. W związku z tym konieczna była rekonstrukcja rządu. We wtorek przed południem poznaliśmy nazwiska nowych ministrów.

Jacek Sasin – wicepremier

Elżbieta Witek – minister spraw wewnętrznych i administracji

Bożena Borys-Szopa – minister rodziny, pracy i polityki społecznej

Dariusz Piontkowski – minister edukacji narodowej

Marian Banaś – minister finansów

Michał Dworczyk – minister bez teki

Michał Woś – minister bez teki

Piotr Gliński ma zająć miejsce Beaty Szydło, pozostając także ministrem kultury.

Nowym rzecznikiem rządu został 31-latek ze Słupska Piotr Mueller, były wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Nie wiadomo jeszcze, kto zastąpi wicemarszałek Sejmu i rzeczniczkę PiS-u Beatę Mazurek.

„Rekonstrukcja podporządkowana wyborom”

– Rekonstrukcja w dużym stopniu jest podporządkowana wyborom i odnosi się do pewnych strategicznych celów z tym związanych. Do rządu powołani zostali przede wszystkim ludzie młodzi. To ma uwiarygadniać w jakimś stopniu ten przekaz, że PiS jest partią młodych – komentuje w rozmowie z wiadomo.co prof. Ewa Marciniak, politolożka z Instytutu Nauk Politycznych UW.

Zwraca uwagę też na przekaz kierowany do innej części wyborców: – Z drugiej strony powołano do rządu Elżbietę Witek czy Jacka Sasina. Dla niego jest to zwieńczenie politycznej kariery i docenienie wysiłków. Ważna jest też nominacja dla Piotra Glińskiego. To zwrócenie się do twardego elektoratu PIS-u. Ale w oczy rzuca się to, że brakuje gwiazd politycznych.

Prof. Marciniak nie ma wątpliwości, że najtrudniejszym do wytłumaczenia elementem będzie odwołanie minister finansów, która nie wybiera się do Brukseli. – Ten krok będzie bardzo trudny do wytłumaczenia. Pojawiały się w przestrzeni publicznej spekulacje, że są kłopoty w budżecie państwa związane z tzw. piątką Kaczyńskiego i 500 Plus na pierwsze dziecko. To będzie pierwszy sprawdzian dla nowego rzecznika rządu – ocenia w rozmowie z wiadomo.co.

Byłej minister finansów bardzo szybko znaleziono nowe miejsce pracy. Godzinę później została powołana do zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Premier Mateusz Morawiecki nazwał rekonstrukcję „aksamitną rewolucją”. Dlaczego? – Być może zdradził, że były inne zamiary, na dużą rekonstrukcję. Porównując to z ostatnią rekonstrukcją, kiedy odszedł m.in. Antoni Macierewicz, ta jest delikatna. Nie ma spektakularnych zmian. A to jest wynik kalkulacji politycznych i tego, co bardziej się opłaca – odpowiada prof. Marciniak.

Nieprzypadkowa data

PiS nie musiał składu nowego rządu ogłaszać właśnie we wtorek, był jeszcze czas. O tym, że planuje to wydarzenie właśnie na 4 czerwca, zaczęto spekulować już w zeszłym tygodniu.

– To świadoma decyzja rządu. Część obywateli celebruje Święto Wolności, a rządzący próbują zająć ich uwagę czymś innym. Przecież rekonstrukcję można było ogłosić każdego innego dnia. PiS pokazuje w ten sposób, że ta data nie jest dla nich najważniejsza. Próbują ją zdyskredytować także w ten sposób.

Ani członkowie rządu, ani przedstawiciele PiS-u nie pojawili się we wtorek na obchodach 30. rocznicy wyborów czerwcowych organizowanych przez prezydent Gdańska. Zorganizowali „własne” obchody w Senacie.


Zdjęcie główne: Fot. Flickr/KPRM/Krystian Maj