Czy Jacek Kurski wejdzie do rządu? On sam by tego chciał, ale inne zdanie mają Polacy. Wyniki nowego sondażu zasmucą byłego szefa TVP.

Mijają tygodnie od odwołania Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP, a wciąż nie jest znana jego polityczna przyszłość. Od razu pojawiły się spekulacje, że dołączy on do rządu. Mówiono o stanowisku wicepremiera i ministra kultury. Nic takiego się nie stało, a obecny szef tego resortu Piotr Gliński stwierdził wprost, że „nigdzie się nie wybiera”.

Potem pojawiła się wieść, jakoby dla Kurskiego reaktywowano ministerstwo cyfryzacji. Jednak „Newsweek” ujawnia, że za tą plotką stoi… sam Kurski i jego polityczne środowisko. Nie ma więc wątpliwości, że były szef TVP bardzo chce dołączyć do rządu. Przeciwnikiem tego rozwiązania jest Mateusz Morawiecki. Ale wszystko zależy do Jarosława Kaczyńskiego. I tu jest problem Kurskiego, bo wcześniej podpadł on przyjaciółce prezesa PiS. To Janina Goss poskarżyła się Kaczyńskiemu, że Kurski odwołał jej protegowanego ze stanowiska szefa łódzkiego oddziału TVP. I to może zdecydować o tym, że Kurski jednak do rządu nie trafi.

Gdyby Kaczyński posłuchał w tej sprawie Polaków, też podjąłby decyzję, by trzymać Kurskiego z dala od rzadu. Tak wynika z sondażu, jaki SW Research przeprowadziło dla „Rzeczpospolitej”. Na pytanie, czy Jacek Kurski powinien wejść do rządu, aż 69.6 proc. ankietowanych odpowiedziało przecząco. „Bulteriera” wspiera zaledwie… 9,4 proc. badanych. Trudno o bardziej dosadne wyniki. Jeżeli PiS słucha suwerena, to powinien szykować dla Kurskiego inne zadania…

Źródło: Rzeczpospolita

Reklama

Reklama