Czas start. W Brukseli rozpoczęła się walka o Donalda Tuska. Czy pozostanie szefem Rady Europejskiej? Taka decyzja ma zapaść podczas czwartkowego szczytu. Wszystko wskazuje na to, że będzie to tylko formalność. Zdecydowana większość krajów popiera Tuska, nawet Węgry. Nie popiera tylko polski rząd. Zapowiada, że będzie walczył do końca i do wyboru Tuska nie dopuści. Tyle że niewiele już może zrobić.

Merkel: cieszę się na kontynuację współpracy z Tuskiem

– Dzisiaj będziemy decydować o ponownym wyborze Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej na kolejne 2,5 roku. Postrzegam jego ponowny wybór jako oznakę stabilności dla całej Unii Europejskiej i cieszę się na kontynuację współpracy z nim – tak Angela Merkel powiedziała przed południem w Bundestagu. Poparcie Niemiec potwierdziła także chwilę przed szczytem w Brukseli.

To bardzo ważny oficjalny głos kanclerz Niemiec.

Od dawna pozytywnie o pracy Donalda Tuska wypowiadał się prezydent Francji. Przed samym szczytem Francois Hollande powiedział dziennikarzom: – Myślę, że dla kontynuacji, dla spójności i stabilności ten kandydat powinien pozostać przewodniczącym Rady Europejskiej. Hollande nie widzi też możliwości, aby jeden kraj, który sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu, mógł je zablokować wbrew wszystkim pozostałym.

Według lidera Europejskiej Frakcji Ludowej Manferda Webera, Tuska wspiera 26 premierów i szefów państw, jedynie Theresa May (premier Wielkiej Brytanii) może się wstrzymać od głosu.

Orbán za Tuskiem, przeciwko Kaczyńskiemu

Ważne jest także poparcie Węgier dla kandydatury Donalda Tuska. Oficjalnie potwierdził to dzisiaj premier Victor Orbán. – Mówimy tu wyłącznie o zależnościach partyjnych. EPP ma swojego kandydata. Zobaczymy, co się wydarzy. W tej chwili nie ma innego kandydata. Był jeden, Jacek Saryusz-Wolski, ale teraz się wycofał – to słowa premiera Węgier.

To cios w polityczne serce PiS. Węgry to najbliższy w Europie partner Polski, przynajmniej tak do tego pory twierdzili politycy Prawa i Sprawiedliwości. Tym bardziej, że Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla “Gazety Polskiej” przekonywał, że Viktor Orbán nie poprze kandydatury Donalda Tuska, jeżeli ten nie uzyska poparcia kraju ojczystego. – Premier Orban jest dziś pod wielkim naciskiem, ale to twardy polityk – mówił Kaczyński.

Premier Szydło z “mission impossible”

Pani premier musi robić dobrą minę do złej gry. Pojawiła się już w Brukseli na szczycie, gdzie zapowiedziała, że będzie walczyć do końca. – Przypomnę główną zasadę, która buduje wspólnotę. Jest potrzebne uszanowanie zdania wszystkich państw członkowskich. Nie ma zgody na to, żeby państwo, które reprezentuje inny pogląd, nie było wysłuchane. Tu chodzi o zasady. Nie zgodzę się na prymat siły nad zasadami. Polska do końca będzie broniła zasad, które są fundamentem Unii Europejskiej. Nic bez nas – mówiła w Brukseli Beata Szydło.

Polski rząd chce jeszcze walczyć o przełożenie głosowania. – Nie ma potrzeby wybierania dziś szefa Rady Europejskiej i będziemy robili wszystko, aby do tego głosowania nie doszło – zapowiedział szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski. Dodał, że szczyt może być zagrożony, jeśli głosowanie w czwartek będzie “forsowane na siłę”. Tyle że premier Malty, która sprawuje teraz prezydencję, zdecydował, że zmiany agendy nie będzie i wybór szefa RE odbędzie się właśnie dzisiaj.

Według portalu wPolityce rząd ma plan B. Ma on polegać na tym, że pani premier nie podpisze klauzuli po zakończeniu szczytu RE. Tyle że według ekspertów, to nic nie zmieni. Jeżeli decyzja zapadnie w głosowaniu, Polska będzie musiała przyjąć to do wiadomości.

Do ostatniej chwili premier spotyka się jeszcze z unijnymi politykami, próbując ich przekonać do stanowiska polskiego rządu i niepopierania Donalda Tuska. Ale to właściwie, wszystko na to wskazuje, “mission impossible”.

Lider PO też w Brukseli

Grzegorz Schetyna na miejscu wspiera kandydaturę Donalda Tuska. Spotkał się m.in. z liderami EPP. Kandydatem tej frakcji był i jest były polski premier.

– Bardzo bym chciał i oczekiwał od premier Beaty Szydło, aby stanęła na wysokości zadania; i zaakceptuje decyzje większości krajów europejskich, że nie będzie zakładnikiem dziwnej, nie chcę powiedzieć chorej z nienawiści, ale personalnej polityki Jarosława Kaczyńskiego. Inaczej niż próba politycznej zemsty nie mogę ocenić tej aktywności PiS-u i prezesa Kaczyńskiego osobiście. To ostatni moment, aby pójść po rozum do głowy – mówił dzisiaj w Brukseli lider PO.

Politycy Platformy nie mają wątpliwości, że “wybór Donalda Tuska na druga kadencję szefa RE jest polską racją stanu”.

Głosowanie ma się odbyć w czwartek o godz. 17.


Zdjęcie główne: Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zmierza na szczyt RE; źródło: Twitter/EPP