AKTUALNOŚCI
Onet Tragiczny wypadek na Mazurach. Nie żyją dwie osoby Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl Czarnobyl mniej groźny, niż się obawiano Onet Burze śnieżne przechodzą przez Polskę. W tych regionach zrobiło się biało [WIDEO] Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Gazeta.pl Rosja podstępem wciela do armii osoby z niepełnosprawnością i chorobami psychicznymi Gazeta.pl Rozwój plus? Raczej propaganda plus. Oto lista gospodarczych "sukcesów" Morawieckiego Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Onet Strzały na gali z Donaldem Trumpem. Polscy politycy komentują. "U nas nikt nie strzela" Gazeta.pl Strzały w hotelu, w którym Trump spotykał się z dziennikarzami. Kim jest sprawca? Gazeta.pl Kindżały nad Czarnobylem. Jak Rosja stosuje terror nuklearny Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Gazeta.pl Andrzej Olechowski - człowiek wielu ról Gazeta.pl Izrael prowadzi zmasowany atak na Hezbollah. Złamane zawieszenie broni z Libanem Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Republikanie i Demokraci stanowczo po strzałach na gali. "Nie ma miejsca na przemoc" Onet Strzały na gali w Waszyngtonie. Prokuratura o zarzutach dla napastnika Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Pogrzeb Łukasza Litewki będzie miał charakter państwowy. Podano datę i miejsce Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Magyar oskarża "mafię" Orbana. Ma trwać pakowanie walizek i wywóz fortun za granicę Onet Donald Trump został ewakuowany z gali w USA. Wiemy, kim jest napastnik Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Onet Próg 100 milionów bliski. Akcja charytatywna Łatwoganga na Fundację Cancer Fighters
Subskrybuj

Orędzie prezydenta Andrzeja Dudy. „Puste słowa”

Dość wyniszczającego konfliktu plemion politycznych! Polska to nie jest nasza własność – mówił prezydent. Andrzej Duda wygłosił orędzie przed Zgromadzeniem Narodowym w dniu 150. rocznicy urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego. Dużo było o historii, wspólnocie, niepodległości, wolności i patriotyzmie. – To wystąpienie brzmiało jak głos propagandowej audycji, którą nastawiono bardzo głośno, żeby zakłócić odgłosy dnia codziennego – mówi wiadomo.co prof. Tomasz Nałęcz. – Prezydent w tym, co mówi, nie jest wiarygodny – komentuje w rozmowie z portalem Tomasz Siemoniak z PO.

Co powiedział prezydent

– Stulecie niepodległości to szansa na odbudowę wspólnoty narodowej. (…) Dość wmawiania, że nie stać nas na własne, suwerennie wyznaczane aspiracje! Nadeszła pora, by istotą życia przestał być wyniszczający konflikt plemion politycznych! Polska to nie jest nasza własność. Historia nas rozliczy – mówił w parlamencie Andrzej Duda.

Prezydent wymienił i podziękował „ojcom niepodległości”: Józefowi Piłsudskiemu, Romanowi Dmowskiemu, Ignacemu Paderewskiemu, Ignacemu Daszyńskiemu, Wincentemu Witosowi, Wojciechowi Korfantemu. Odznaczył też orderem Orła Białego tych, którzy „do tej pory nie zostali nim odznaczeni”.

– Pora na ład ustrojowy, w którym kompetencje władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej będą jasno rozgraniczone – takie słowa też dzisiaj padły z ust Andrzeja Dudy. Brzmią niestety o tyle gorzko, że w tej samej sali plenarnej odbędzie się w środę II czytanie projektów tzw. ustaw sądowych, które mają doprowadzić do przejęcia KRS i SN przez PiS. W sejmowej komisji nadzwyczajnej toczą się też prace nad zmianą ordynacji wyborczej, która jest zamachem na wolne wybory.

Prezydent kilkukrotnie zwracał się też w stronę opozycji, m.in. w ten sposób: – Spory wychodzące poza granice naszego kraju nie budują pozycji naszej ojczyzny. Powodują przede wszystkim strach, agresję, poczucie beznadziei. Odwołał się w tym kontekście do przykładu zaborów, których „bezpośrednią przyczyną” było – jak mówił – „niefrasobliwe i niegodne odwoływanie się do arbitrażu oraz interwencji obcych potęg”. – Nie powtarzajmy tego błędu! – podkreślił Duda.

Na koniec wystąpienia Andrzej Duda dwa razy „pobłogosławił Polskę i Polaków”.

Prof. Nałęcz: Wystąpienie niegodne prezydenta. Pasowałoby bardziej do kongresu PiS-u

– To było bardzo kontrowersyjne wystąpienie, które nie przypominało w niczym orędzia – komentuje krótko w rozmowie z wiadomo.co prof. Tomasz Nałęcz, historyk, były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego. Według niego, brzmiało to bardziej jak „wystąpienie polityka z bardzo ciętym językiem, który atakuje swoich przeciwników politycznych i schlebia własnemu obozowi politycznemu”.

Według prof. Nałęcza, „pasowałoby bardziej do kongresu PiS-u w Przysusze”, bo było „przepełnione kalkami propagandowymi Prawa i Sprawiedliwości”. – Przyszedłem do kolegów, posmarowałem ich miodem, dziegciem posmarowałem ich przeciwników, zebrałem brawa i wyszedłem. Do niepisowskiej części narodu odwróciłem się plecami. Ale przecież jak się przychodzi do cioci na imieniny, to przynosi się bukiet róż, a nie osty – podsumowuje.

Ważne też, w jakim momencie zostało wygłoszone. – Nie można powoływać się na Monteskiusza, mówić o trójpodziale władzy w momencie, w którym jest on na naszych oczach rujnowany. Jakby wycisnąć wzniosłe hasła prezydenta, to okazałoby się, że to ma być parawan, skrywający naruszanie przez PiS podstawowych zasad i wartości. Brzmiało jak głos propagandowej audycji, którą nastawiono bardzo głośno, żeby zakłócić odgłosy dnia codziennego. Od prezydenta oczekuję nie deklaracji, ale czynów – mówi prof. Nałęcz.

Przyznaje też, że jako historyka dotknął go lekceważący stosunek do „ojców założycieli”. – Prezydent tylko ich wymienił. Nawet nie poinformował z imienia i nazwiska, kogo odznaczył. A jeśli się odznacza kogoś orderem, to warto powiedzieć, kogo. Wygląda to tak, jakby decyzja nie była skonsumowana, a Kancelaria Prezydenta nie znała szczegółów – kwituje były doradca Bronisława Komorowskiego.

Poniżej godności urzędu prezydenta – według Tomasza Nałęcza – była aluzja porównująca organy UE do interweniujących w sprawie Polski zaborców: – To było godne pismaka politycznego tabloidu, a nie prezydenta przemawiającego na trybunie przed Zgromadzeniem Narodowym.

Siemoniak: Prezydent po raz kolejny nie pokazał się jako ktoś, kto umie łączyć, a nie dzielić

– Wystąpienie rutynowe i mało istotne, za dzień czy dwa nikt już nie będzie go pamiętać. To była tylko retoryka. Termin nie wstrzelił się w kalendarz polityczny, bo obóz rządzący zajęty jest rekonstrukcją rządu. A my chyba już jesteśmy uodpornieni na wzniosłe przemówienia prezydenta – komentuje w rozmowie z wiadomo.co Tomasz Siemoniak z PO. I dodaje: – Po raz kolejny nie pokazał się jako ktoś, kto umie łączyć, a nie dzielić, i kto broni konstytucji.

Wiceprzewodniczący Platformy mówi wprost, że prezydent”w tym, co mówi, nie jest wiarygodny”: – Prezydent kilkukrotnie mówił już o tym, że trzeba zakończyć polityczne wojny, ale to są tylko puste słowa. Za chwilę w tej samej sali sejmowej odbędzie się debata nad projektami, które są zamachem na sądy i prezydent do tego przykłada rękę. Andrzej Duda jest kompletnie niewiarygodny, kiedy mówi o demokracji i państwie prawa.

Tomasz Siemoniak mówi też o „zawoalowanym ataku na opozycję”. – To było bardzo niestosowne. Ale czego innego możemy się spodziewać? – pyta retorycznie. – Przy okazji słów o „sporach wychodzących poza granice naszego kraju” wielu posłów przypomniało sobie, jak eurodeputowany Andrzej Duda organizował, używając jego retoryki, wydarzenia skarżące na Polskę w Brukseli – przypomina Siemoniak.

Polityk opozycji zwraca też uwagę na to, czego nie było: – To nie przemówienia prezydenta, ani jego opinie w jakikolwiek sposób determinują sytuację polityczną. Jedynym faktem politycznym było to, że prezes Kaczyński i cały klub PiS-u nie bili brawa po słowach o konieczności referendum konstytucyjnego i nowej konstytucji.

Komentarze w sieci

 


Zdjęcie główne: Andrzej Duda w Sejmie, Fot. Flickr/Michał Józefaciuk/Senat RP, licencja Creative Commons