Reklama

– Ten projekt urzeczywistnia zasadę sprawiedliwości społecznej – twierdzi minister Mariusz Błaszczak. Jest to też jednak projekt pozwalający budżetowi państwa zaoszczędzić około 500 milionów zł rocznie. Schetyna: – To element gry i propagandy politycznej.

Planowane zmiany dotyczą około 32 tysięcy osób, które pobierają emerytury, renty lub renty rodzinne. Według danych przywołanych przez szefa MSWiA, najwyższe emerytury mundurowe wynoszą teraz 19 tys. zł miesięcznie. Świadczenia powyżej 12 tys. zł pobierają 32 osoby, natomiast emerytury w przedziale od 6 do 12 tys. zł pobiera około 1300 osób.

– Obniżenie tych świadczeń jest w naszym głębokim przekonaniu realizacją zasady sprawiedliwości społecznej. Najwyższa emerytury w tym systemie będzie wynosiła tyle, ile przeciętna emerytura w powszechnym ubezpieczeniu społecznym, czyli w ZUS-ie – powiedział szef MSWiA.

– Dzisiaj, ćwierć wieku po upadku systemy komunistycznego w Polsce, nadal ci, którzy byli funkcjonariuszami, służyli zbrodniczemu systemowi, dostają od polskiego państwa sowite, bardzo dobre emerytury i wynagrodzenia, a ci, którzy byli ofiarami, dostają bardzo często emerytury na poziomie 880 złotych, bo tyle wynosi w Polsce najniższa emerytura – mówiła premier Beata Szydło.

Reklama

“Za służbę na rzecz totalitarnego państwa uznaje się służbę od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r.” – wskazano w projekcie noweli. Jak zaznaczono, oprócz funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, jednostek ministerstwa bezpieczeństwa publicznego i ministerstwa spraw wewnętrznych obniżenie emerytur i rent dotyczyć będzie także osób, które służyły w jednostkach Ministerstwa Obrony Narodowej, w tym m.in. Wojskowej Służbie Wewnętrznej, Wojskach Ochrony Pogranicza.

Wcześniej, bo w 2009 r., ustawę dezubekizacyjną uchwalono także z inicjatywy PO. Obniżyła ona wówczas emerytury ok. 25 tys. osób z cywilnych służb specjalnych PRL i dziewięciu członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (w tym gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu). Od początku 2010 r. oficerowie służb PRL dostają niższe świadczenia – obliczane według wskaźnika w wysokości nie 2,6 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby za lata 1944-1990 – jak wcześniej, lecz 0,7 proc., gdzie przelicznik zwykłej emerytury to 1,3.

– Bardzo starannie przygotowywaliśmy projekt tamtej ustawy i wydaje mi się, że była wystarczająca. To temat, który wymaga spokojnej rozmowy i analizy. Nie znam jego szczegółów, ale kiedy słyszę polityków PiS, którzy mówią o takiej zemście i odegraniu się na tych, którzy chociaż godzinę, czy jeden dzień, pracowali przed 1990 rokiem w formacjach policyjnych czy służbach, to mam do tego dystans – skomentował projekt lider PO Grzegorz Schetyna. – Uważam, że jest to element gry i propagandy politycznej, a nie rzetelne rozwiązanie tej sprawy.

Po zmianach wprowadzonych przez PO podawano, że od 2010 roku średnia emerytura byłych funkcjonariuszy PRL wyniosła ok. 2,5 tys. zł i wciąż była wyższa niż zwykłego emeryta – 1,6 tys. zł.
Ustawa z 2009 r. nie objęła jednak rent inwalidzkich, na które przeszła uprawniona do tego część b. oficerów, “uciekając” w ten sposób od obniżki świadczeń. Ponadto ustawa nie dotyczyła ok. 2 tys. esbeków, których akta są w tajnym tzw. zastrzeżonym zbiorze IPN.

Zgodnie z projektem, większość przepisów ustawy miałaby wejść w życie po 30 dniach od ogłoszenia. Pierwsza wypłata obniżonych świadczeń nastąpi w listopadzie 2017 roku.


pap-maly Zdjęcie główne: Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, PAP/Radek Pietruszka.

Zapisz

Zapisz

Reklama