Reklama

Jak zwykle błyskawicznie. W nocy z poniedziałku na wtorek prezydent podpisał ustawy o TK, które natychmiast opublikowano w dzienniku ustaw. O 10 rano we wtorek mianował p.o. prezesa Trybunału. Dziś w południe powołał nowego prezesa – została nim sędzia Julia Przyłębska. A to wszystko niezgodnie z prawem i konstytucją.

Wyznaczona przez prezydenta, niezgodnie z konstytucją, pełniąca obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego sędzia Julia Przyłębska natychmiast dopuściła do orzekania trzech nielegalnie wybranych sędziów z ramienia PiS. I to na tym polegało jej zadanie. Zwołano Zgromadzenie Ogólne, które tego samego dnia przedstawiło prezydentowi nazwiska kandydatów na stanowisko prezesa TK: Julia Przyłębska i Mariusz Muszyński – oczywiście oboje z ramienia PiS. Tyle że to zgromadzenie też było niezgodne z prawem.

– Zgromadzenie Ogólne z udziałem tych trzech nieprawidłowo wybranych sędziów jest nieważne – komentował dla wiadomo.co były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll. – Także wszelkie kandydatury wskazywane przez Zgromadzenie Ogólne. I ta osoba, która zostanie powołana przez prezydenta, już nie na pełniącego obowiązek, tylko stanowisko prezesa, też będzie uznawana za wybraną niezgodnie z konstytucją. Jak prawo jest łamane u podstaw, u fundamentów, to potem są tego bardzo złe konsekwencje cały czas. I trudno uznawać później takie akty za prawidłowe. Bardzo źle się dzieje.

Nowa prezes

Przed kilkoma dniami “Gazeta Wyborcza” napisała o sędzi Przyłębskiej, że w 2001 r. Kolegium Sądu Okręgowego w Poznaniu przedstawiło z opinią negatywną kandydaturę Przyłębskiej na stanowisko sędziego SO. Negatywnie miała ją także ocenić sędzia wizytator. Według dziennika, miano jej zarzucić “brak stabilności orzecznictwa”, “przeterminowanie uzasadnień” i “wysoką absencję w pracy”.

Reklama

– Kiedy odchodziłam z sądu w 1998 r., nie toczyło się wobec mnie żadne postępowanie podważające moje kompetencje jako sędziego. Wskazywana przez panią wizytator absencja to były zwykłe urlopy wypoczynkowe lub bezpłatne dla załatwienia ważnych spraw rodzinnych – odpowiadała na zarzuty sędzia Przyłębska.

Tak czy inaczej, mamy nową prezes Trybunału Konstytucyjnego.

– To prowadzi do wielkiego chaosu prawnego, ponieważ ten organ, który ma kontrolować zgodność z konstytucją, jest sam organem, który nie działa na podstawie konstytucji – mówi prof. Zoll.

Decyzję prezydenta komentuje także opozycja.

– Mamy komisarza politycznego, wybranego wbrew zapisom konstytucji – komentuje dzisiejsze wydarzenia Kamila Gasiuk – Pihowicz, posłanka Nowoczesnej. – Wyobrażam sobie sytuację totalnego chaosu prawnego, w którym mamy dwa Trybunały w jednej instytucji. To będzie z ogromną szkodą dla Polaków.

– Przez ostatni rok robili wszystko, żeby wyeliminować TK – mówi były minister sprawiedliwości, poseł PO, Borys Budka. – Nie rozumiem działań pana prezydenta. Andrzej Duda bez żadnej refleksji, nocami podpisuje niekonstytucyjne przepisy. Zachowuje się jak funkcjonariusz partyjny, jakby wykonywał plan prezesa Kaczyńskiego.

– Staje pod dużym znakiem zapytania możliwość kierowania wniosków do TK, na czele którego stoi osoba wybrana w niekonstytucyjnej procedurze. Może się okazać, że Trybunał nie będzie rozpatrywał skarg, wniosków i pytań prawnych, albo będzie to robił w taki sposób, że będzie budziło wątpliwości co do jego niezależności – dodaje Budka.

– Będziemy kierowali wnioski do TK, jeżeli w takiej sprawie zostanie wyznaczony którykolwiek z nieprawidłowo wybranych sędziów, to będziemy wnioskowali o zmianę składu orzekającego. Jeżeli to nie nastąpi będziemy wycofywali wnioski – zapowiada Gasiuk – Pihowicz.


pap-maly Zdjęcie główne: prezydent Andrzej Duda i sędzia Julia Przyłębska, PAP/Paweł Supernak

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Reklama