AKTUALNOŚCI
Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Gazeta.pl Konsultant krajowy przeciw cięciom w zaćmie. "To krok wstecz, wrócą długie kolejki" Onet Kubańska diaspora stawia Trumpowi ultimatum. Stawką jest ich lojalność wyborcza. "Im szybciej, tym lepiej" Onet Seria tajemniczych trzęsień ziemi w pobliżu Strefy 51. Eksperci komentują Gazeta.pl Program SAFE. Tusk o dacie podpisania umowy Onet Archeolodzy znaleźli rzadkie monety "Baranek Boży". Zostały wybite ponad 1000 lat temu Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Onet Pancerna pięść Niemiec. Tak się szykują Gazeta.pl 1,9 miliona riali za dolara. Irańska gospodarka się zatrzymała, Trump czeka na "eksplozje" Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Szwecja zatrzymała na Bałtyku kolejny podejrzany tankowiec. "Piąta interwencja w krótkim czasie" Gazeta.pl Ukraina atakuje Primorsk i rosyjską flotę cieni. Dron uderzył w budynek kilka kilometrów od Kremla Onet Austria wyrzuca rosyjskich dyplomatów. Minister mówi o "zagrożeniu dla bezpieczeństwa" Gazeta.pl Diabeł ubiera się na Amazonie. Zbliża się Met Gala 2026 Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Gazeta.pl Człowiek, który zredagował Polskę. Spotkanie z Adamem Michnikiem Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Matura 2026. Język polski — poziom podstawowy [ARKUSZ CKE I ODPOWIEDZI EKSPERTA] Onet "Żenada", "strzelają sami do siebie". W sieci oburzenie po materiale TVP Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Gazeta.pl Matura 2026 z polskiego. Egzaminatorka: Oba tematy można ograć "Lalką" Onet Wołodymyr Zełenski po spotkaniu z Donaldem Tuskiem. "Jestem wdzięczny"
Subskrybuj

„Nie było pomocy, kiedy jej potrzebowaliśmy”

– Pomoc przy takiej hekatombie przyszła za późno. Krytykujemy administrację rządową, wojewodę pomorskiego i polski rząd – mówi marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Pyta, dlaczego nie ogłoszono stanu klęski żywiołowej. Apeluje też o pomoc, bo do zrobienia jest jeszcze bardzo dużo. Rząd nie zdał egzaminu, ale zdała go Polska obywatelska. – Bez pomocy ludzi dobrej woli bylibyśmy bez szans – przyznają samorządowcy z Pomorza. Komentarz ministra Mariusza Błaszczaka za to zwala z nóg. Według niego, „sytuacja w województwie pomorskim wynika z tego, że jest zdominowane przez samorządowców z totalnej opozycji”.

Egzamin zdała Polska obywatelska. Rząd go oblał

– Pomoc przy takiej hekatombie przyszła za późno. Krytykujemy administrację rządową, wojewodę pomorskiego i polski rząd. To przede wszystkim wielu mieszkańców w pierwszych dniach spieszyło z pomocą. Polska obywatelska zdała egzamin – przyznaje marszałek województwa pomorskiego. Dziękuje strażakom z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, bo, jak mówi, „to oni są prawdziwymi bohaterami pierwszych dni”.

– Kiedy potrzebowaliśmy pomocy, to jej nie było. (…) Potrzebne było wojsko i to nie do zamiatania liści – dodaje wicestarosta chojnicki Marek Szczepański. Na konferencji w Sejmie wzruszenie odbierało mu głos. Jak sytuacja wygląda w tej chwili? – Utworzono kilkanaście punktów, w których zbierane są różne potrzebne rzeczy. Ale to przecież państwo powinno zabezpieczać te wszystkie potrzeby – mówi Szczepański.

Marszałek województwa pomorskiego nie ma wątpliwości, że po tak ogromnej katastrofie rząd powinien ogłosić stan klęski żywiołowej. – Jeśli mówimy o 40 tys. hektarów gruntów, które poniosły szkody, wielu tys. mieszkańców, stratach materialnych w gospodarstwach domowych i w lasach, to jaka musi być sytuacja, która miałaby uzasadniać ogłoszenie stanu klęski żywiołowej? – pyta retorycznie Mieczysław Struk.

Marszałek wystosował pismo do premier Beaty Szydło, w którym zadaje 9 pytań. Na razie pozostało bez odpowiedzi. Marszałek liczy jednak na współpracę z rządem: – To nie ma być kamyczek do czyjegoś ogródka. Ale trzeba wyciągać wnioski na przyszłość. Takie zjawiska atmosferyczne mogą się zdarzać i musimy być na to przygotowani.

Trzeba wyciągnąć wnioski

– 11 sierpnia o godz. 15.30 wiedzieliśmy, ze zbliża się nawałnica, która może zagrażać życiu. To jest alert, trzeba ostrzec mieszkańców. A tego nie zrobiono. (…) – mówi były minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki. Poseł PO apeluje też do premier Beaty Szydło: – Po to został stworzony system regionalnego ostrzegania, czyli RSO, aby nowoczesne technologie były używane dla zapewnienia bezpieczeństwa obywateli.

Politycy PO będą domagać się informacji rządu w tej sprawie na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Bo, jak mówią, „trzeba wyjaśnić zaniechania i opóźnienia, aby takie dramaty nigdy się nie powtarzały”.

Czy rząd wyciągnie jakiekolwiek wnioski? Przecież w swoich działaniach nie widzi nic złego. Na razie organizuje kolejne wyjazdowe spotkanie sztabu kryzysowego. Tym razem pani premier jest w Wielkopolsce. A minister spraw wewnętrznych obwinia opozycyjnych samorządowców! Jego słowa wzbudziły prawdziwą burzę, i nic dziwnego.

Samorządowcom należy się po prostu podziękowanie, a mieszkańcom zwykłe przepraszam. Żadne z tych słów nie padło i zapewne nie padnie.

Pomoc cały czas jest potrzeba

– Dzisiaj najważniejsza jest „totalna” pomoc, która pozwoli na skuteczną odbudowę. Nie szukając emocji politycznych i podziałów, trzeba skutecznie pomagać. Jesteśmy gotowi na wszelkie pomysły legislacyjne i działania, tak aby robić to jak najskuteczniej – deklaruje wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej.

Pamiętajmy, że to wszystko wymaga czasu i cierpliwości. Co jest potrzebne? Agregaty prądotwórcze, żywność, plandeki, materiały budowlane. Do poszkodowanych zgłaszają się przedsiębiorcy, którzy przekazują dary, albo chcą nawet za darmo odbudować domy. – Solidarność samorządowa, międzyludzka i sąsiedzka jest niesamowita. Doświadczamy tego każdego dnia – mówi marszałek Struk.

O pomoc apelują samorządowcy i politycy opozycji. Dlatego, że „to przedsięwzięcie wymaga pieniędzy, ale także serca i zaangażowania”.


Zdjęcie główne: Droga do wsi Leoncin, grupy offroadowe z Warszawy, Piły i Gdańska oraz mieszkańcy Chojnic usuwają skutki nawałnicy, Fot. K. Kuszewski