Chciałbym wnieść jakiś wkład do waszej walki. Jestem z wami i was rozumiem – mówił Lech Wałęsa podczas spotkania z protestującymi w Sejmie. Chcieli, żeby były prezydent został razem z nimi, ale musiał odmówić z powodu wcześniej ustalonych zobowiązań. Lech Wałęsa bez przeszkód wszedł na teren parlamentu. Wcześniej do Sejmu nie zostały wpuszczone Wanda Traczyk-Stawska i Janina Ochojska.

“Ta władza chce rządzić przez kłótnie”

Zaprosiliście mnie, wezwaliście mnie, więc jestem. Chciałbym wnieść jakiś wkład do waszej walki, ale zanim podejmiemy najmądrzejsze decyzje, musimy trochę porozmawiać. (…) Chciałbym, żeby nie było to wykorzystywane polityczne. Nie należę do żadnej partii, oczywiście wspieram partie, które mają jakieś szanse na rządzenie – mówił Lech Wałęsa w trakcie spotkania z protestującymi w Sejmie.

– Ja się z wami zgadzam, macie rację. Zrobiłem za mało, tylko nie byłem w stanie. Chcę razem z wami zwyciężać, ale zwyciężać, a nie cierpieć. Dlatego musicie zrozumieć, że ta władza robi to celowo, perfidnie – tłumaczył były prezydent. I ostrzegał: – Próbują was rozgrywać, wymanewrować. Musicie zrozumieć, że paru ludzi dzisiaj u władzy to ludzie, którzy starają się kłócić, przez kłótnie, waśnie pozostać u władzy.

Dlatego według prezydenta trzeba jak najszybciej odsunąć PiS od władzy, “pamiętając o demokracji”.

“Chcę z wami zwyciężać”

– Musicie być solidarni między sobą, musicie postarać się o argumenty, które do nich trafią – mówił Wałęsa. Były prezydent zaproponował protestującym zwrócenie się o pomoc do górników lub innych “silnych” grup społecznych: – Gdybym był na waszym miejscu, to po pierwsze poprosiłbym np. górników: widzicie naszą krzywdę, widzicie, że coś trzeba tu zrobić? Bądźcie wreszcie solidarni i pomóżcie załatwiać nam problemy.

Protestujący natomiast poprosili byłego prezydenta o dołączenie do protestu w Sejmie. – Chcemy prosić, żeby pan tu z nami został, mamy wolny materac – proponowała jedna z protestujących matek. Lech Wałęsa musiał odmówić ze względu na wcześniejsze zobowiązania – po południu miał spotkanie w Puławach.

– Chcę z wami zwyciężać, ale na razie nie wiem jak – przyznał Lech Wałęsa. Ale zobowiązał się, że będzie w swoich wystąpieniach poruszał problemy niepełnosprawnych. – Będę o was mówił, będę nawoływał do solidarności. Potrzebujemy solidarności, która pozwoli ten rząd wyrzucić albo nawrócić – zapewniał były prezydent.

Lech Wałęsa mógł wejść do Sejmu, w przeciwieństwie do Wandy Traczyk-Stawskiej i Janiny Ochojskiej, bo były prezydent ma niczym nieograniczony dostęp do parlamentu. Jego akurat nie dotyczy decyzja marszałka Sejmu o zakazie wydawania jednorazowych przepustek.

PiS: To “wałęsashow”

Wizytę byłego prezydenta w Sejmie skomentowała na Twitterze rzeczniczka PiS Beata Mazurek:

Wcześniej w Radiu Zet rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska zaproponowała, żeby stworzyć “okrągły stół” w sprawie osób niepełnosprawnych. – Zapraszam i Janinę Ochojską, i prezydenta Wałęsę, i wszystkie osoby, które chcą rozwiązać problem osób niepełnosprawnych do pracy nad naszą mapą drogową, do tej budowy systemu wsparcia, bo tylko systemowe zmiany to rozwiążą. Usiądźmy razem, stwórzmy grupy robocze, tzw. okrągły stół i wspólnie procedujmy nad tymi rozwiązaniami – mówiła.


Zdjęcie główne: Spotkanie z protestującymi w Sejmie, Fot. Twitter/Lech Wałęsa