Reklama

Premier Mateusz Morawiecki przedstawił w poniedziałek po południu swoich nowych współpracowników w KPRM: Marka Suskiego, Joannę Kopcińską i Michała Dworczyka – on będzie szefem kancelarii, poseł Suski został szefem gabinetu politycznego premiera, a posłanka Kopcińska rzeczniczką rządu. Tak się składa, że i Suski, i Kopcińska byli członkami komisji śledczej ds. Amber Gold. – Może PiS chce wygasić komisję, bo nie poszło tak, jak miało pójść. Narracja o wielkim spisku PO się nie potwierdziła – mówi wiadomo.co poseł PO i członek tej komisji Krzysztof Brejza. Rozmawiamy też o związku polityków PiS ze SKOK-ami i SKOK-ów z Amber Gold.

KAMILA TERPIAŁ: Zmiany na szczytach władzy, zmiany w komisji śledczej ds. Amber Gold. Do rządu Mateusza Morawieckiego weszło 2 posłów-członków tej komisji: Marek Suski i Joanna Kopcińska. Przypadek?
To oznacza przede wszystkim paraliż prac komisji. Ponad połowa materiału za nami i bardzo ważne wątki – m.in. dotyczące roli prokuratury w tej sprawie. Jeżeli PiS wycofuje dwóch kluczowych śledczych, w tym wiceprzewodniczącego komisji Marka Suskiego, to albo się nie sprawdzili, albo chodzi o coś innego.

O co?        
Może o to, żeby wygasić komisję, bo nie poszło tak, jak miało pójść. Już na początku prac okazało się, że w sprawę zamieszani są prokuratorzy Zbigniewa Ziobro i szef KNF powołany przez PiS, czyli Stanisław Kluza. Z czasem pojawiły się też ciekawe powiązania z systemem SKOK, czyli zapleczem finansowym środowiska PiS. W tle pojawia się nawet nazwisko szefa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, którego też powołał Jarosław Kaczyński.

Od pierwszego posiedzenia komisji „wtopa za wtopą” dla PiS-u. Narracja o wielkim spisku PO się nie potwierdziła.

Komisja miała przecież skompromitować Donalda Tuska.
Ale zamiast do byłego premiera ścieżka zakręca ostro nie w tym kierunku, którego PiS się spodziewał. Wiele tropów prowadzi właśnie do Prawa i Sprawiedliwości.

Jak PiS może chcieć wygasić komisję?
Może na przykład powołać do niej osoby, które będą miały pokrzyczeć i ostatecznie rozbić wizerunek komisji. Szczerze powiem, że nie wyobrażam sobie „wejścia” osoby z zewnątrz, która nie zna materiału dowodowego i nie uczestniczyła w przesłuchaniach świadków.

Reklama

Ile może zająć zapoznanie się z materiałem?
Trudno to określić, ale potrzeba na to dużo czasu. Przesłuchaliśmy kilkadziesiąt osób. Trzeba znać i pamiętać ich reakcje, pytania, w przyszłości może na przykład dojść do konfrontacji świadków.

Poza czystą polityką PiS nie jest już w stanie nic z tej komisji wycisnąć, bo nie udało i nie uda się udowodnić żadnych związków PO z Amber Gold.

Komisja potwierdziła tezę Jarosława Gowina, wicepremiera w rządzie, o tym, że nie było związków polityków Platformy z piramidą finansową. Stawiamy za to znak zapytania dotyczący powiązań ze SKOK-ami.

Będzie pan tęsknił za wiceprzewodniczącym Markiem Suskim? Były momenty, kiedy dawał wam wiele powodów do śmiechu…
(chwila zastanowienia) I dlatego będzie mi go brakowało. To jest bardzo barwna i charakterystyczna osoba. Potrafił jedną wpadką czy przejęzyczeniem rozładować napięcie po wielu godzinach pracy. Jesteśmy ludźmi, a nie bezdusznymi prokuratorami. Na swój sposób będę za nim tęsknił.

Marek Suski sprawdzi się w roli szefa gabinetu politycznego premiera? Po co ta zmiana i pozostałe w rządzie?
Prawda jest taka, że

Jarosław Kaczyński chce mieć w rządzie swojego namiestnika. Będzie nim właśnie Marek Suski.

Będzie pilnował każdego wpisu w kalendarzu premiera, każdego gościa dopuszczanego do ucha szefa rządu, będzie filtrował przepływ informacji do i od Mateusza Morawieckiego. Będzie po prostu wychwytywał rzeczy, które mogą być dla Jarosława Kaczyńskiego groźne. Okazało się, że panie Elżbieta Witek i Beata Kempa nie były zaufanymi kobietami prezesa. Poza tym to jest największy rząd współczesnej Europy – 127 ministrów i wiceministrów. Czyste Bizancjum.

Będą kolejne zmiany w rządzie?
Na razie rządzi chaos. Nie wiadom, jaki rząd powstanie. Tam ściera się kilka frakcji: zakon PC, ludzie ministra Ziobry, ludzie pilnujący imperium ojca Rydzyka, ci od ministra Macierewicza – miłośnika teorii paranoidalnych. Trudno powiedzieć, co się z takiego chaosu zrodzi.

Tropi pan związki SKOK-ów z politykami PiS-u. Nie boi się pan?
Mam już dwie sprawy w sądzie, SKOK-i nie odpuszczają. Dzisiaj właśnie przyszło kolejne pismo z zaufanej kancelarii SKOK-ów. Dostaję pozwy za to, że mówię prawdę.

Rozruch Amber Gold sfinansowany był m.in. z pożyczek branych przez otoczenie Marcina P. w jednym ze SKOK-ów.

Nawet prokuratura uznaje to za rzecz wiarygodną, a ja mam potwierdzenie wynikające z przelewów spłacanych kredytów. Mówię prawdę, która boli polityków PiS-u i ludzi SKOK-ów. Odnalezione zostały także instrukcje bezpieczeństwa wewnętrznego SKOK-ów. To są dokumenty, którymi dysponuje komisja śledcza. Będę je pokazywał przed sądem.

Co to za dokumenty?
To kilkanaście instrukcji bezpieczeństwa SKOK „Stefczyk”, zabezpieczone przez ABW w centrali Amber Gold. To są dokumenty, które powinny być tylko w dyspozycji zarządu i kierownictwa SKOK-ów. Jedna z tych instrukcji została jeden do jednego skopiowana w dokumentacji wewnętrznej Amber Gold.

Znalezienie dokumentów jest zastanawiające. Może sugerować, że Marcin P. oparł strukturę wewnętrzną swojej firmy na modelu funkcjonowania SKOK.

PiS niewiele sobie chyba robi z tych informacji. Założyciel SKOK-ów Grzegorz Bierecki jest przewodniczącym senackiej komisji finansów publicznych.
Tymczasem pada kolejny SKOK „Wybrzeże”, znowu musimy się wszyscy zrzucać na straty spowodowane największą aferę finansową w historii RP. Wielu polityków PiS-u powiązanych jest mniej lub bardziej ze SKOK-ami, od pożyczek po miejsca zatrudnienia – byli pracownicy Kas są teraz parlamentarzystami partii rządzącej. Czyli interesy, interesiki i pieniądze jako spoiwo.

Co opozycja może w tej sprawie zrobić?
Powołaliśmy specjalny zespół w PO ds. SKOK-ów. Właśnie wysłaliśmy pismo w sprawie upadku SKOK „Wybrzeże” i z pytaniem, dlaczego Kasa Krajowa nie uratowała tej instytucji. Wysłaliśmy także interwencję do Komisji Nadzoru Finansowego z prośbą o wskazanie przyczyn upadku tego SKOK-u. Przypominam, że na biurku marszałka Sejmu już ponad rok leży nasz projekt uchwały dotyczący powołania komisji śledczej w sprawie SKOK-ów. Do tej pory Sejm się nim nie zajął.


Zdjęcie główne: Krzysztof Brejza, Fot. Flickr/PO, licencja Creative Commons

Reklama

Comments are closed.