AKTUALNOŚCI
Onet Radosław Sikorski wspomina negocjacje z Rosjanami. "Trzeba było mieć mocną głowę i zęby" Gazeta.pl Egzekucji Jamesa Broadnaxa dokonano, mimo że do zabójstwa przyznał się ktoś inny. "Jestem niewinny" Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Miarka się przebrała. Trump grozi UE podniesieniem ceł. "Nie tak traktuje się bliskich partnerów" Onet Donald Trump wyprowadza cios w Kubę. Podpisał dekret Gazeta.pl Londyn ogłasza "poważne zagrożenie terrorystyczne" w związku z atakami na społeczność żydowską Onet Szef MSZ Ukrainy komentuje propozycję Rosji. "Wulgarny manewr" Onet Brutalny atak na katolicką zakonnicę w Izraelu. Policja publikuje wstrząsające nagranie Onet Skończyła 97 lat. Mówi, jak przeżyć życie, by niczego nie żałować. "Nie bójcie się tego" Gazeta.pl Iran przekazał nową ofertę negocjacyjną dla USA. Już zareagowały rynki ropy Onet Obowiązkowe szkolenia wojskowe? Europoseł nie ma wątpliwości. "Politycy się boją" Gazeta.pl Ryzykowne kierunki studiów. To warto wiedzieć przed złożeniem papierów Onet Hiszpania ze spokojem przyjmuje groźby Donalda Trumpa. "Nie akceptujemy pouczeń" Gazeta.pl Młodzi ludzie sceptyczni wobec sztucznej inteligencji. A w sieci nie czują się bezpiecznie Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Gazeta.pl Iran ostrzega: Jeśli USA znów zaatakują, zatopimy amerykańskie okręty Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Mija termin ultimatum Kongresu dla Donalda Trumpa w sprawie Iranu Gazeta.pl Rozkręca się śledztwo ws. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania. Minister Bogucki wezwany do prokuratury
Subskrybuj

Kompromitacja i protesty, ale PiS nie ustępuje w sprawie Sądu Najwyższego

Senat wybrał ławników do Sądu Najwyższego. W głosowaniu udziału nie wzięli senatorowie PO. – Chcieliśmy pokazać, że nie akceptujemy prawa, które jest niezgodne z konstytucją i przeciwne idei samorządności – tłumaczył w rozmowie z wiadomo.co senator PO Mieczysław Augustyn. Poza tym mówi wprost, że kandydaci nie posiadali wymaganych kwalifikacji, a część z nich wręcz skompromitowała się swoimi wypowiedziami. Opozycja liczy, że KE skieruje wniosek w sprawie ustawy o SN do Trybunału Sprawiedliwości UE. Ustawa wchodzi w życie 3 lipca. PiS zapowiada, że zmian nie będzie niezależnie od tego, co zrobi UE.

Protest senatorów opozycji

O wyborze ławników zdecydowało 57 senatorów PiS. Przedstawiciele opozycji pobrali karty do głosowania, ale nie wrzucili ich do urny. Na znak protestu. – Chcieliśmy zaznaczyć, że nie akceptujemy prawa, które jest niezgodne z konstytucją i przeciwne idei samorządności. Nie możemy legitymizować swoim głosowaniem obowiązywania takiej ustawy. Dlatego wyszliśmy z sali nie oddając głosu na ławników – mówi wiadomo.co senator PO Mieczysław Augustyn.

Według marszałka Senatu to zachowanie „nielicujące z godnością senatora”. – Nie są przecież Trybunałem Konstytucyjnym, wykraczają poza swoje kompetencje, a powinni jednak realizować to, co jest zapisane w ustawie o wykonywaniu posła i senatora i powinni wziąć udział w głosowaniu – powiedział Stanisław Karczewski.

Odpowiedź senatora Augustyna jest krótka: – Pan marszałek także nie decyduje o tym, co jest zgodne z konstytucją. Jeżeli znakomici profesorowie, prawnicy z gremiów krajowych i międzynarodowych upewniają mnie, że ustawa jest sprzeczna z konstytucją, nie będę wierzył w słowa pana marszałka i puszczam je mimo uszu.

Wybór ławników do SN. „To nieporozumienie”

Do Sądu Najwyższego wybrano w sumie 13 osób, które zarekomendowała senacka komisja praworządności. Senat powinien wybrać 36 osób, ale nie zgłosiło się tylu kandydatów. Nawet marszałek Stanisław Karczewski stwierdził, że „czuje niedosyt”.

– Wydaje się, że znaczna część Polaków podziela naszą opinię, o czym świadczy fakt, że nie udało się zgromadzić wystarczającej liczby kandydatów, aby obsadzić miejsca ławników. Okazało się, że kandydaci, którzy się zgłosili, potwierdzają nasze obawy, że udział ławników w SN jest nieporozumieniem. Sprawy, które są tam rozstrzygane, na ogół wymagają specjalistycznej wiedzy prawniczej, a to, co mówili o sobie i swoich motywach kandydaci, pokazywało, że nie mają żadnych kwalifikacji, aby sprostać temu zadaniu – tłumaczy Mieczysław Augustyn.

Jedna osoba w ogóle na przesłuchaniu przed senacką komisją się nie pojawiła, a i tak kandydatura została przyjęta. Inne o swoich motywach mówiły „w sposób kompromitujący”. – Jedna pani tłumaczyła, że to kolejny szczebel w jej karierze, ktoś inny był ciekawy, jak wyglądają obrady sądu, ale była też kandydatka, która twierdziła, że wie, co jest dobre, a co złe, bo nauczyła się tego od dzieci w przedszkolu – relacjonuje senator PO.

W senackim głosowaniu odpadły dwie osoby zarekomendowane przez komisję. Kandydat, o którym we wtorek dowiedzieliśmy się, że poszukiwała go policja. Poparło go tylko dwóch senatorów PiS, przeciw było 47. Podobnie pracowniczka NIK, która zgłosiła się, chociaż – zgodnie z ustawą o SN – praca w tej instytucji ją dyskwalifikuje.

PiS: Zmian w ustawie o SN nie będzie

Rząd w piątek opublikował obwieszczenie Andrzeja Dudy o wolnych stanowiskach sędziego w SN. Według senatora PO to sygnał, że PiS nie zamierza w tej sprawie ustępować. – Takie działanie jest wyrazem postawy PiS-u, który upiera się przy dotychczasowych rozwiązaniach. Jest przejawem złej woli w momencie trudnych negocjacji z KE – mówi Mieczysław Augustyn.

Opozycja liczy jeszcze na to, że Komisja Europejska lada moment skieruje wniosek do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. – Spodziewamy się zgłoszenia wniosku do Trybunału Sprawiedliwości w ciągu najbliższych kilkunastu godzi. Jeżeli Trybunał nakaże wstrzymanie stosowania ustawy w ramach środka zapobiegawczego, to z godziny na godzinę przestanie obowiązywać. Czasu jest niewiele, ale wystarczająco – mówi senator Platformy.

Problem w tym, że PiS nie zamierza się przejmować tym, co zrobią instytucje europejskie. „Oczywiście, oczywiście” – tak stwierdził wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, pytany, czy dokona się zmiana w SN niezależnie od tego, co zrobi UE.

– Instytucje europejskie nie mają uprawnień takich, żeby rozstrzygać o prawie wewnątrz państw członkowskich. Więc to będzie wskazówka. Nie sądzę, żebyśmy mieli z tego powodu jakieś poważniejsze trudności. Nie zamierzamy nic zmieniać – zapewnił wicemarszałek Sejmu.

Ale zmiana w Sądzie Najwyższym może nie być taka prosta. Coraz więcej sędziów odmawia stosowania ustawy, powołując się na konstytucję. Zgromadzenie Ogólne SN przyjęło uchwałę, w której uznaje, że prof. Małgorzata Gersdorf pozostaje zgodnie z Konstytucją RP I prezesem Sądu Najwyższego do 30 kwietnia 2020 roku.


Zdjęcie główne: Protest w obronie sądów w 2017 roku, Fot. Flickr/PO, licencja Creative Commons