A jednak. “W ciągu dwóch lat wycofamy polski personel z Eurokorpusu” – tak wynika z pisma Sztabu Generalnego WP, do którego dotarł Onet. Taka informacja pojawiła się już na początku tygodnia, ale wtedy zaprzeczył jej i minister obrony narodowej i rzecznik rządu. Co na to prezydent? Nic. Po spotkaniu z Antonim Macierewiczem oświadczył, że jest zadowolony.

Pismo Sztabu Generalnego. Wychodzimy

Z dokumentu datowanego na 18 stycznia 2017 roku wynika, że Szef Sztabu Generalnego WP podczas grudniowego spotkania na posiedzeniu Komitetu Wspólnego Eurokorpusu poinformował o “planach stopniowego wycofywania z Eurokorpusu polskiego personelu wraz ze sprzętem w ciągu dwóch lat”. Wcześniej decyzję o opuszczeniu EC miał podjąć minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

W dokumencie podpisanym przez gen. bryg. Jana Dziedzica czytamy również, że “uczestnicy spotkania przyjęli tę informację, podkreślając jednak, że jest niezrozumiała, jeśli uwzględnić dotychczasowe dokonania, m.in. obsadzenie przez Polskę przydzielonych jej stanowisk, wydzielenie sprzętu, który poprawił zdolności transportowe EC i zaangażowanie w realizację zadań EC”.

Oświadczenie MON. Nie wychodzimy

“Nie jest prawdą, że Polska wycofuje się z Eurokorpusu (EC). Decyzją Ministra Obrony Narodowej Polska jedynie zrezygnowała z ubiegania się o status państwa ramowego w dowództwie Eurokorpusu oraz stopniowo zredukuje w perspektywie 3-4 lat swój wkład” – czytamy w oświadczeniu wydanym 29 marca.

Stanowczo zaprzeczył także Antoni Macierewicz:

Taką informację przekazał również na Twitterze rzecznik rządu Marcin Bochenek.

Minister Antoni Macierewicz kłamie

– Antonii Macierewicz wychodzi nie po raz pierwszy na osobę, która świadomie kłamie, dezinformuje i wprowadza w błąd opinię publiczną – mówi były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak z PO.

Według niego, wycofanie Polski z Eurokorpusu to decyzja, która “obniża bezpieczeństwo Polski”. – Mamy do czynienia z fatalną decyzją, która osłabia obecność Polski w UE, w szczególności w obszarze, który był Polską specjalnością. Podważamy politykę, którą prowadziliśmy od lat – tłumaczy Siemoniak.

Z dokumentu wynika, że taka decyzja zapadła zaledwie kilka miesięcy po szczycie NATO w Warszawie. I to jest tym bardziej, według polityków PO, zaskakujące. – Podczas szczytu zarówno prezydent jak i minister obrony narodowej wskazywali na potrzebę zaangażowania się państw Sojuszu w obronę takich państw jak Polska, wschodniej flanki NATO. A kilka miesięcy później sami wycofują się z instytucji, która ma umożliwić taką reakcję państw NATO w obronie Polski – mówi poseł Cezary Mroczek, minister obrony narodowej w gabinecie cieni.

Politycy Platformy pytają: czy o podjęciu takiej decyzji wiedział zwierzchnik sił zbrojnych prezydent Andrzej Duda?

Spotkanie Duda-Macierewicz

Panowie najpierw pisali do siebie listy, w końcu postanowili się spotkać. Antoni Macierewicz pojawił się w siedzibie BBN-u.

To – według polityków PO – jest doskonała okazja, aby prezydent poruszył ten temat, podobnie jak sprawę “demolowania polskiej armii”. W pierwszym liście skierowanym do Macierewicza prezydent pyta o atachattów wojskowych i Wielonarodową Dywizję w Elblągu. Odpowiedź ministra Andrzej Duda uznał za niesatysfakcjonującą, więc zaprosił go na spotkanie.

A po spotkaniu prezydent oświadczył, że jest zadowolony: – Jestem zadowolony z tej odprawy, odbyłem z panem ministrem Macierewiczem także rozmowę w cztery oczy. Rozmawialiśmy o kwestii obsady brakujących przez dłuższych czas stanowisk attache w różnych krajach, przede wszystkim w krajach sojuszniczych. Ta sprawa jest realizowana” – powiedział dziennikarzom Andrzej Duda po spotkaniu z kierownictwem MON. Dodał, że ma nadzieję, iż “te stanowiska, które wakowały zostaną wreszcie wypełnione – tyle Andrzej Duda. Omawiana była też kwestia Wojsk Obrony Terytorialnej, bo to według prezydenta “niezwykle ważne zadanie, które jest realizowane”.

Najważniejsze sprawy jednak nie zostały poruszone. A przekaz po spotkaniu nie wnosi nic nowego. Trudno nie odnieść wrażenia, że było to tylko wyreżyserowane przedstawienie.

Nie jest tajemnicą, że na linii Duda-Macierewicz iskrzy już od dłuższego czasu. Co ciekawe, głos w tej sprawie zabrał Jarosław Kaczyński: – Nie podoba mi się polityka epistolarna. Napięcia są nieuniknione ze względu na fatalny kształt polskiej konstytucji; trzeba z tego wyjść, co wymaga politycznej dojrzałości ze wszystkich stron – to cytat z wywiadu prezesa PiS-u dla PAP.

A chwilę później w wywiadzie dla RMF FM o Antonim Macierewiczu mówił tak: – Ma w sobie wiele cech, które mają ludzie bardzo silni, pewnej ekstrawagancji. I rzeczywiście będę oczekiwał, żeby ta ekstrawagancja została ograniczona.

Czy to zapowiedź, w zawoalowanej formie, dymisji ministra Macierewicza? O tym mówi się nieoficjalnie, o tym w wywiadzie dla wiadomo.co mówił także były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Według niego miałby go zastąpić Joachim Brudziński.


Zdjęcie główne: Antoni Macierewicz, Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski