AKTUALNOŚCI
Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Gazeta.pl Mieszkają w Wielkiej Brytanii od prawie 80 lat. Przylecieli do Polski, ale wrócili tylko dzięki fortelowi Gazeta.pl Tysiące migrantów przekroczyło granicę w Ceucie w Afryce Północnej. "Kryzys humanitarny i społeczny" Gazeta.pl Szczęśliwe społeczeństwo to więcej niż zbiór szczęśliwych jednostek. Analiza 66 krajów Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Onet Mateusz Morawiecki dogadał się z księżmi. Będzie można jeść kiełbasę z grilla na pikniku Onet Nowe informacje po uderzeniu rosyjskiej rakiety na Lubelszczyźnie. To zostało znalezione wśród szczątków Onet Będzie referendum w sprawie odwołania Trzaskowskiego? Ruszyła zbiórka podpisów Gazeta.pl Donald Trump wykorzysta do deportacji sąd utworzony 30 lat temu? "Absolutna ostateczność" Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Onet Wołodymyr Zełenski o rakiecie Putina w Polsce: nie chodzi tylko o współczucie Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Onet Awantura na antenie TV Republika. Prowadzący wyrzucił posła. "Pan ma problemy emocjonalne" Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Jeździł mimo zakazu i potrącił nastolatka. Sąd odmówił aresztu. Interweniowali mieszkańcy Gazeta.pl Ukraińskie media po rosyjskim ataku na Polskę. "Dlaczego Polacy nie zestrzelili pocisku?" Onet Radosław Sikorski o rosyjskiej rakiecie w Polsce. "Desperacja Władimira Putina" Gazeta.pl Zakaz telefonów w szkołach. Prezydent Nawrocki zdecydował Gazeta.pl Wieliński: Putin testuje Polskę i NATO Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Onet Ela wszystko rozumie Gazeta.pl Rosyjska rakieta spadła w Polsce. Co do tej pory wiemy o zdarzeniu Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo
Subskrybuj

Kaczyński będzie wściekły! Ten sondaż zwiastuje wyborczą klęskę PiS

Opozycja wciąż nie może podjąć ostatecznej decyzji, w jakiej formie przystąpi do wyborów. Być może zachęci ją nowy sondaż, który wskazuje wyraźną wygraną jednej opozycyjnej listy.

Jeden duży blok? Dwa mniejsze? A może każdy osobno? Wciąż nie wiadomo, w jakiej formie przystąpi do wyborów opozycja. Kilka dni temu z inicjatywy byłych prezydentów, Bronisławą Komorowskiego i Aleksandra Kwaśniewskiego, doszło do spotkania liderów partii opozycyjnych.

Wzywam liderów opozycji demokratycznej od pełnej determinacji. (…) Musimy wykazać determinację. Polacy wybaczą nam różnice. Jeśli nasze zwycięstwo, nie będzie oznaczać wspólnej determinacji przeciwko tym, którzy dążą do chaosu i dezorientacji Europy, będziemy wstydzić się do końca życia – mówił podczas tej konferencji Donald Tusk, żadne wiążące decyzje jednak nie zapadły.

Być może liderów partii opozycyjnych zachęci sondaż, który opublikował „Super Express”. Z sondażu, które przeprowadził Instytut Badań Pollster, wynika, że zjednoczona opozycja wyraźnie wygrałaby ze Zjednoczoną Prawicą. W tym badaniu jedna duża lista opozycji osiąga aż 50,49 proc. głosów. Kaczyński i spółka zgarniają 34,6 proc., a Sejm uzupełnia Konfederacja z 12,2-proc. poparciem.

Sondaż zawiera też wariant tradycyjny, z podziałem na poszczególne partie. I w tym przypadku też nie ma dobrych wiadomości dla PiS. Tradycyjnie – partia Kaczyńskiego niby wygrywa procentowo, ale nie przelicza się to na wystarczającą do samodzielnego rządzenia liczby mandatów. Zjednoczona Prawica zgarnia 34,8 proc. głosów, KO – 29,3. Podium uzupełnia Polska 2050 z 12,63 proc. poparcia. Do Sejmu wchodzą też Lewica (9,22 proc.), Konfederacja (6,31 proc.) i PSL (6,05 proc.).

PiS przeczuwa wyborczą porażkę. Nieprzypadkowo Jarosław Kaczyński i spółka coraz częściej ostrzegają przed rzekomymi fałszerstwami wyborczymi ze strony opozycji. Po prostu szykują toporną wymówkę pod słaby wynik wyborczy. Podobnie jak Donald Trump w USA, będą tłumaczyć swoją słabość wymyślonymi fałszerstwami.

Nasi przeciwnicy mówią: „Wygramy wybory, ale jeśli przegramy, to znaczy, że będą sfałszowane”. To znaczy, że sami chcą fałszować – grzmiał prezes PiS na spotkaniu w Siedlcach i zapowiedział organizację „patroli”, które mają czuwać nad „transparentnym sposobem liczenia głosów”.

Źródło: Super Express