Reklama

Dlaczego kolejne posiedzenie komisji jest zamknięte? – pyta poseł PO Zbigniew Konwiński. Składa wniosek o przesłuchanie jako pierwszego świadka ministra finansów w rządzie PO-PSL Jacka Rostowskiego, bo jak mówi, “Platforma nie ma nic do ukrycia”. Pytanie, co do ukrycia ma PiS. Przewodniczący komisji nie zgodził się, aby do dokumentów komisji dołączyć sprawę interwencji prezesa PiS w przedterminowe zwolnienie Dariusza Z., skazanego za wyłudzanie VAT-u. – Sprawa jest tajemnicza i pokazuje, że tam, gdzie są istotne sprawy do wyjaśnienia, to PiS ucieka – mówi poseł Arkadiusz Myrcha. Dlatego składa wniosek do CBA o wyjaśnienie tej sprawy.

Kto pierwszym świadkiem?

Członek komisji śledczej poseł PO Zbigniew Konwiński z mediów dowiedział się, że pierwszym świadkiem przesłuchanym przez komisję będzie prof. Witold Modzelewski. To twórca ustawy o podatku VAT, który występując w mediach “sprzyjających” władzy przekonuje, że komisja śledcza w takiej formie jest niezbędna. Ma zostać przesłuchany 18 września.

– Po pierwsze, to jest niepoważne, że dowiadujemy się z mediów o tym, kiedy będzie przesłuchany pierwszy świadek. Po drugie uważam, że jeżeli w grupie świadków jest były minister finansów w rządzie PO-PSL, to w pierwszej kolejności powinniśmy przesłuchać właśnie Jacka Rostowskiego. Nie mamy nic do ukrycia. Pan minister wyjaśniłby członkom PiS-u, jak wyglądały rzeczywiste działania, a ja przypomnę, jak wtedy zachowywał się PiS – mówił na konferencji prasowej poseł Konwiński.

Reklama

Na posiedzeniu w środę komisja zdecydowała o wezwaniu 10 świadków, w tym ośmiorga wiceministrów finansów, którzy pełnili swoje funkcje w latach 2007-2015, oraz prezesa NIK. Informację przekazał opinii publicznej Marcin Horała z PiS, przewodniczący sejmowej komisji. Jednak na razie nie ministra Rostowskiego.

Poseł PO pyta także, dlaczego drugie, organizacyjne posiedzenie komisji odbywa się znowu za zamkniętymi drzwiami. – Nie rozumiem tego. Tym bardziej, że po kilku dniach z protokołu komisji można się dowiedzieć, co się na posiedzeniu działo. Dyskusja na temat wniosków dowodowych jest dyskusją merytoryczną i opinia publiczna od razu, na bieżąco powinna się z tymi informacjami zapoznać – dodaje.

Tajemnicza sprawa z udziałem prezesa PiS

PO złożyła wniosek o rozszerzenie zakresu czasowego prac komisji śledczej. Chciała, aby posłowie zajęli się także latami rządów PiS, ale wniosek przepadł. Przepadł też kolejny wniosek o dołączenie do dokumentów komisji sprawy dotyczącej Zbigniewa D.

Media pisały o tym już w zeszłym roku. Zbigniew D., skazany za wyłudzenia VAT, 10 października 2017 roku wyszedł z więzienia. Nie odsiedział nawet połowy wyroku. W jego sprawie osobiście interweniował prezes PiS Jarosław Kaczyński.

– PiS nie chce badać lat 2016-2018, ale starają się także wszelkimi metodami uciąć dyskusję nad bardzo tajemniczym zaangażowaniem prezesa Jarosława Kaczyńskiego w przedterminowe zwolnienie z wykonywania kary osoby skazanej, czyli Zbigniewa D., który w latach 1999-2009 wyłudził blisko milion zł VAT-u – mówi poseł Arkadiusz Myrcha.

Dlatego PO zdecydowała się złożyć wniosek do CBA o “przeprowadzenie czynności sprawdzających w tej sprawie”. – Nie może być tak, że tylko w mediach jest informacja o interwencji pisemnej prezesa partii rządzącej w taką sprawę. Po jego  interwencji osoba ta, bez podania przyczyn merytorycznych, została zwolniona z wykonywania kary na okres 16 miesięcy. Sprawa jest tajemnicza i pokazuje, że tam, gdzie są istotne sprawy do wyjaśnienia, to PiS ucieka. To jest dowodem na to, że komisja ma służyć tylko do walki politycznej – dodaje Myrcha.

Odpowiedź rzeczniczki PiS-u pojawiła się szybko na Twitterze:


Zdjęcie główne: Zbigniew Konwiński, Arkadiusz Myrcha, Fot. ARWC

Reklama