Portfel

E-sklepy w opałach: 7 kłamstw, które mogą Cię zatrzymać

7 sierpnia 2026, 15:300 wyswietlen
Udostepnij:

Klient zawsze ma rację? Nie, jeśli pytasz niektóre polskie e-sklepy. Raport TrustMate objawia szokującą prawdę o nieuczciwych praktykach e-handlowych i pokazuje, jak się przed nimi bronić.

E-sklepy w opałach: 7 kłamstw, które mogą Cię zatrzymać

Nadużywane przepisy i klauzule

Zaczynamy od nadużywania klauzuli higienicznej. Sklepy internetowe często powołują się na względy higieniczne, odmawiając zwrotu artykułów takich jak słuchawki czy depilatory. Ale prawda jest taka, że otwarcie opakowania w celu weryfikacji produktu nie czyni go niehigienicznym, co potwierdza orzecznictwo TSUE. To samo tyczy się wymogu nienaruszonego opakowania, co jest kolejnym często stosowanym trikiem.

Konsumenci mają pełne prawo otworzyć paczkę i obejrzeć produkt, a uszkodzenie opakowania nie odbiera im możliwości zwrotu. Sklepy próbujące uniknąć przyjęcia towaru na tej podstawie łamią przepisy przewidziane w Ustawie o prawach konsumenta. Pamiętajmy, że to, co wyświetla się na stronie sklepu w momencie zakupu, jest wiążące, niezależnie od tego, co twierdzi sklep po fakcie.

Zwroty kartą podarunkową? Nie tak szybko!

Kolejnym kontrowersyjnym zagadnieniem jest kwestia zwrotu środków. Zdarza się, że sklepy internetowe zaoferują nam zwrot w postaci karty podarunkowej zamiast gotówki. To rażące naruszenie praw konsumenta. Środki powinny być zwrócone w taki sposób, w jaki dokonano płatności, chyba że klient wyraził zgodę na inną formę. Podobnie jest z odbiorem towarów w sklepie stacjonarnym. Jeżeli umowa została zawarta online, konsument ma pełne prawo do zwrotu, bez względu na miejsce odbioru towaru.

Co z reklamacją bez paragonu?

A co, jeśli zgubimy paragon? Wymóg przedstawienia go jako jedynego dowodu zakupu jest nielegalny. Zgodnie z prawem, dowodem zakupu może być również potwierdzenie płatności kartą, wyciąg z konta bankowego czy nawet e-mail potwierdzający zamówienie. Sklepy, które wymagają tylko paragonu, łamią prawo i narażają się na kary od UOKiK.

Jak się bronić?

Raport TrustMate nie tylko ujawnia problemy, ale i proponuje rozwiązania. Konsumenci powinni zacząć od wysłania oficjalnej odpowiedzi pisemnej, powołując się na konkretne przepisy. Jeśli to nie pomoże, miejscy lub powiatowi Rzecznicy Konsumentów mogą udzielić bezpłatnej pomocy prawnej. W ostateczności można zwrócić się do Inspekcji Handlowej lub zgłosić problem do UOKiK, który zajmuje się systemowymi naruszeniami praw konsumentów.

Jerzy Krawczyk, prezes TrustMate.io, podkreśla, że „niesprawiedliwe traktowanie przez e-sklepy to główne źródło złych ocen sprzedawców internetowych oraz kryzysów wizerunkowych”. Dążenie do zgodności z prawem konsumenckim to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim inwestycja w przyszłość firmy.

TrustMate.io to platforma technologiczna zajmująca się automatyzacją zbierania i zarządzania opiniami. Z ponad 15 tysiącami klientów w całej Europie Środkowej i Wschodniej, firma pokazuje, jak ważna jest transparentność i przestrzeganie praw konsumenckich w e-commerce.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz