Reklama

– PiS oszukał Polaków. Będzie drożej. Rachunki zdrożeją nawet 700 zł w skali roku – ostrzega prof. Andrzej Rzońca, główny ekonomista PO. Zdrożeć ma m.in. woda i prąd. Dlatego, według polityków partii opozycyjnej, to “nie dobra, ale droga zmiana”. A gdy skończy się dobra koniunktura, będzie coraz gorzej.

Zapłacimy więcej za prąd i wodę

– PiS drenuje kieszenie Polaków, wprowadzając zmiany w prawie, które zmieniają opłaty za prąd i wodę. Więcej zapłacimy także za leki, usługi pocztowe i gaz. To, co pani premier nazywa dobrą zmianą, jest w rzeczywistości drogą zmianą. Polacy za tą drogą zmianę zapłacą jeszcze więcej w momencie, gdy skończy się dobra koniunktura – mówi prof. Andrzej Rzońca.

Chodzi o nowelizację ustawy prawo wodne, która została uchwalona niedawno podczas “zamieszania” z Sądem Najwyższym. Zgodnie z ustawą nowymi opłatami za korzystanie z wody mają zostać objęci m.in. posiadające duże gospodarstwa rolnicy, branża energetyczna, producenci napojów, hodowcy ryb czy inni przedsiębiorcy, którzy wykorzystują duże ilości wody do produkcji. Ale według polityków partii opozycyjnej, de facto nowy podatek wodny zostanie nałożony na wszystkich.

Reklama

W Sejmie jest też projekt ustawy o rynku mocy. Dokument wprowadza nowy podatek, który będzie doliczony do rachunku za prąd. Jeżeli ustawa wejdzie w życie, gospodarstwa domowe zapłacą dodatkowe 7 zł każdego miesiąca. Pieniądze pójdą na dofinansowanie elektrowni węglowych, które w najbliższej przyszłości zostaną dodatkowo obciążone sankcjami unijnymi za zanieczyszczanie środowiska.

– W sumie przeciętne gospodarstwa domowe za te zmiany w prawie zapłacą od 540 do 718 zł w skali roku – wylicza prof. Andrzej Rzońca.

Co z VAT-em?

– Jeśli PiS chce budować drogi, to musi wprowadzić opłatę drogową, jeśli chce stworzyć bezpieczny rynek mocy, to musi wprowadzić opłatę mocową. Tymczasem przypomnę krzyk PiS-u, który był opozycją, kiedy PO w czasach największego światowego kryzysu podniosła o 1 pkt. procentowy podstawową stawkę VAT-u. Jednocześnie obniżając stawkę na podstawowe artykuły, aby nie odczuły tego najuboższe rodziny – mówi posłanka PO Izabela Leszczyna.

Przy okazji Leszczyna pyta: – Co się dzieje, że mamy świetną koniunkturę, w związku z tym niskie bezrobocie, składki ZUS-owskie wpływają do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, wpływają też podatki, a VAT mamy cały czas 23 proc.? Jeżeli chodzi o zarządzanie finansami publicznymi rząd ma ogromny problem.


Zdjęcie główne: Fot. Pixabay

Zapisz

Zapisz

Reklama

Comments are closed.