Polska

Donald Tusk wraca do Łodzi z gigantem

11 sierpnia 2026, 08:330 wyswietlen
Udostepnij:

To nie jest już tylko historia o zakupie drogich śmigłowców. Polska ma dostać technologię, serwis, nowe miejsca pracy i zaplecze, które może obsługiwać jedną z największych flot Apache na świecie. Donald Tusk w Łodzi przedstawia ten etap programu jako dowód, że wielkie wydatki na obronność mogą jednocześnie wzmacniać bezpieczeństwo i polski przemysł. WZL-1 mają podwoić zatrudnienie, a Łódź – według premiera – stać się największym europejskim centrum serwisowym tych maszyn.

Donald Tusk wraca do Łodzi z gigantem

„Największy w historii”. Donald Tusk: te liczby mają przełożyć się na bezpieczeństwo

Donald Tusk nie przyjechał do Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 tylko na kolejną uroczystość z podpisami i fleszami. Przekaz był prosty: Polska wyda gigantyczne pieniądze na Apache, ale w zamian ma dostać coś więcej niż same maszyny – kompetencje, technologię i zdolność do utrzymania ich w kraju.

„Bardzo mi zależało na tym, by być ponownie u was, w związku z przełomowym kontraktem, największym w historii Polski. Nie chodzi tylko o imponujące statystyki – te statystyki przekładają się na nasze bezpieczeństwo – mówił premier Donald Tusk podczas wystąpienia w Łodzi.”

Skala rzeczywiście jest bezprecedensowa. Polska podpisała 13 sierpnia 2024 r. umowę na 96 śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache Guardian o wartości ok. 10,8 mld dolarów. Pierwsze nowe maszyny mają trafić do Polski w 2028 r. Dzięki temu Polska ma stać się drugim po Stanach Zjednoczonych największym użytkownikiem Apache.

Łódź ma wygrać na tym podwójnie: bezpieczeństwo i miejsca pracy

„To bardzo ważna inwestycja w ukochane przez was miasto i cały region. Tylko tutaj w Wojskowych Zakładach Lotniczych podwoimy zatrudnienie. To jest dla mnie bardzo ważne – mówił szef rządu.”

I właśnie ten element jest dla zwykłego odbiorcy najłatwiejszy do zobaczenia. Wielki kontrakt wojskowy ma mieć cywilny skutek: więcej wysoko wyspecjalizowanej pracy w Łodzi, nowe kompetencje dla inżynierów i techników oraz pieniądze, które nie odpływają w całości za ocean.

Offset z Boeingiem przewiduje m.in. pozyskanie przez WZL-1 kompetencji do przeglądów, napraw i remontów wybranych podzespołów AH-64E. Sama umowa offsetowa z Boeingiem podpisana w sierpniu 2024 r. obejmuje siedem zobowiązań o łącznej wartości ponad 400 mln zł. Równolegle umowa z General Electric o wartości ponad 530 mln zł ma budować w Polsce kompetencje do obsługi silników. W marcu 2026 r. WZL-1 podpisały też umowy wykonawcze z Lockheed Martin, które uruchamiają wdrażanie kolejnych technologii i specjalistycznego zaplecza.

„Warto sobie zdać sprawę z tego, że mówimy nie tylko o największym kontrakcie w historii, ale mówimy także o tym, co powstaje dzisiaj na naszych oczach – największe centrum serwisowe tych śmigłowców w Europie – dodał Tusk.”

Nie tylko kupić. Umieć naprawić, utrzymać i szybko przywrócić do walki

W wojsku serwis nie jest dodatkiem. Jest częścią zdolności bojowej. Śmigłowiec stojący tygodniami bez części, diagnostyki albo dostępu do remontu nie daje przewagi na polu walki. Dlatego przenoszenie obsługi do Polski ma znaczenie większe niż prestiż samego centrum.

Ministerstwo Obrony wskazuje, że krajowe zaplecze ma obejmować m.in. serwisowanie komponentów, systemów sensorowych, radarów kierowania ogniem i silników. Część kompetencji będzie przydatna także przy innych typach śmigłowców używanych przez polską armię. To oznacza, że inwestycja może pracować szerzej niż tylko na potrzeby jednej floty.

„Nie jesteśmy tu po to, by się chwalić rekordami. Zdajemy sobie sprawę, że to, co jest prawdziwą istotą tych projektów to przede wszystkim polskie bezpieczeństwo, rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego i wielki skok technologiczny – podkreślił premier.”

Sukces premiera? Tak – ale największym wygranym ma być Polska

Politycznie Tusk ma mocny argument. Najważniejsza umowa zakupowa na 96 Apache została podpisana już za jego rządu, podobnie jak kluczowe umowy offsetowe z Boeingiem i General Electric. Teraz kolejne porozumienia wykonawcze mają zamieniać papierowe zobowiązania w realne zdolności w Łodzi i Dęblinie. To jest ten moment, w którym rząd może powiedzieć: nie tylko kupujemy sprzęt, ale próbujemy zatrzymać w Polsce technologię, serwis i miejsca pracy.

Jednocześnie warto pamiętać, że program nie zaczął się w 2024 r. Procedura pozyskania Apache i pierwsze umowy offsetowe były przygotowywane już wcześniej, a w 2023 r. ówczesne kierownictwo MON zatwierdzało pierwsze rozwiązania dotyczące serwisowania kluczowych systemów. Dzisiejszy sukces jest więc także efektem ciągłości państwa – kolejny rząd przejął program, podpisał kontrakt i rozbudował jego przemysłową część.

I właśnie dlatego można to opowiedzieć szerzej niż jako partyjny punkt w sondażu. Ostatecznie rachunek płacą Polacy. Jeżeli w zamian dostają nie tylko 96 maszyn, lecz także kompetencje, miejsca pracy, szkolenia, serwis i zdolność utrzymania floty u siebie – zyskuje nie jedna partia, ale państwo.

96 Apache to potężna deklaracja. Teraz liczy się wykonanie

Nowe AH-64E mają wzmacniać wojska lądowe, niszczyć cele opancerzone, wspierać rozpoznanie i działać w środowisku, w którym coraz większą rolę odgrywają drony oraz nisko lecące cele. Polska już szkoli personel na leasingowanych AH-64D, żeby przed przyjęciem nowych maszyn mieć gotowych pilotów i techników.

Największe ryzyko jest oczywiste: przy tak drogim programie sukcesu nie mierzy się samym podpisem pod umową. Będzie nim dopiero terminowe wdrożenie, realny transfer technologii, sprawne centrum serwisowe i zdolność utrzymania wysokiej gotowości śmigłowców przez dekady.

Na dziś obraz z Łodzi jest jednak dla Polski korzystny: kontrakt, który miał być wielkim zakupem za granicą, coraz mocniej wiąże się z polskim przemysłem. Tusk może pokazywać to jako osiągnięcie swojego rządu. Polacy mogą patrzeć na to jeszcze prościej: skoro wydajemy rekordowe pieniądze na bezpieczeństwo, to jak największa część wiedzy, pracy i infrastruktury powinna zostać tutaj.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz

🏖️Last minuteMapa burz📚Komiksy