Reklama

Trybunał Konstytucyjny zebrał się rano, aby rozpatrzyć sprawę wniosków Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, dotyczącą zasad wyboru prezesa TK. Troje sędziów wybranych w tej kadencji Sejmu odmówiło jednak udziału w rozprawie. Nie udało im się jednak zablokować prac.

“Buntownicy” nie chcieli orzekać dopóki nie zostaną włączeni do orzekania sędziowie, których prof. Andrzej Rzepliński do orzekania nie dopuszcza. Chodzi o sędziów wybranych w grudniu ub. roku także przez ten Sejm. Trybunał musiał przełożyć rozpatrywanie sprawy o kilka godzin. Ostatecznie zdecydował, że będzie orzekał nie w 12-osobowym składzie, tak jak planowano na początku, tylko w 5-osobowym. Sędziom Julii Przyłębskiej, Piotrowi Pszczółkowskiemu i Zbigniewowi Jędrzejewskiemu nie udało się sparaliżować prac TK, przynajmniej na razie.

“Troje sędziów odmówiło dzisiaj realizacji obowiązku wzięcia udziału w rozprawie, a więc wykonania zadań sędziego konstytucyjnego. W tej sytuacji prezes Trybunału – mając na względzie konstytucyjny obowiązek czuwania nad realizacją przez TK jego głównego zadania, jakim jest obrona nadrzędności Konstytucji w całym porządku prawnym – zarządził rozpoznanie niniejszej sprawy w składzie pięcioosobowym” – taką informację przekazał prof. Rzepliński. Później tłumaczył, że działał w stanie “siły wyższej”.

Reklama

– Prezes ma obowiązek dopuścić do orzekania trzech sędziów, którzy zostali wybrani i zaprzysiężeni przez prezydenta – mówiła dzisiaj rano Julia Przyłębska. Według niej, dzisiejsze zachowanie nie było bojkotem, lecz niezgodą na łamanie prawa przez prezesa TK.

Premier: TK musi pracować normalnie

Komentując tę sytuację premier Beata Szydło wyraziła nadzieję, że “uda się doprowadzić do tego, że Trybunał Konstytucyjny będzie mógł spokojnie pracować; i że prezes Trybunału przestanie uprawiać politykę; i że będziemy mogli powiedzieć, że wróciła równowaga”.

Beata Szydło cały czas nie publikuje wcześniejszych wyroków TK. Chociaż ostatnio wezwał ją do tego Komitet ONZ. Procedurę ochrony praworządności wobec naszego kraju prowadzi także Komisja Europejska. Tym, co dzieje się m.in. w sprawie Trybunału Konstytucyjnego interesuje się także Komisja Wenecka.

A Sejm w zeszłym tygodniu zakończył procedowanie kolejnej ustawy dotyczącej TK, tym razem o statusie sędziów tej instytucji. Na kolejnym posiedzeniu zakończy zapewne prace nad ustawą zmieniającą zasady powoływania prezesa TK.

Opozycja: Kaczyński chce zablokować prace TK

– PiS osiągnął swój cel. Takiego zamieszania wokół Trybunału nie było nigdy w historii i PiS kolejnymi ustawami udowadnia, że jedynym celem Jarosława Kaczyńskiego było najpierw zniszczenie autorytetu Trybunału, a później jego całkowite zablokowanie – mówił dzisiaj były minister sprawiedliwości z PO Borys Budka. Według niego, chodzi o to, by Polacy zostali pozbawieni możliwości ochrony ich konstytucyjnych praw.

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz nie zgadza się z tym, że osoby wybrane w grudniu ub. roku powinny zostać dopuszczone do orzekania. – To konstrukcja karkołomna. Od wielu miesięcy w Polsce mamy łamaną konstytucję przez prezydenta, który nie przyjmuje ślubowania od trzech prawidłowo wybranych sędziów. Natomiast PiS-owscy nominaci, którzy zabrali głos, nigdy nie byli sędziami. Zostali bowiem wybrani na już obsadzone stanowiska i nie ma co do tego żadnych wątpliwości – tłumaczyła posłanka Gasiuk-Pihowicz.

Posłanka Nowoczesnej i poseł PO uczestniczą w rozprawie jako przedstawiciele wnioskodawców. Rozprawa odbyła się pomimo nieobecności przedstawiciela Sejmu oraz Prokuratora Generalnego. Nie pojawili się dzisiaj w TK, nie przedstawili także pisemnych stanowisk.

TK wydał orzeczenie

Zasady wyłaniania kandydatów na prezesa Trybunału Konstytucyjnego zawarte w ostatniej, lipcowej, nowelizacji ustawy są zgodne z konstytucją, jednak po spełnieniu warunku, że każdy z sędziów może głosować na więcej niż jednego kandydata. Decyzja zapadła niejednogłośnie. Chodzi o dwa zaskarżone zapisy – o tym, że Zgromadzenie Ogólne TK przedstawia prezydentowi trzech kandydatów na prezesa (i wiceprezesa) TK oraz że sędzia ma tylko jeden głos i może głosować tylko na jednego kandydata.


pap-maly-2 Zdjęcie główne: Prezes TK Andrzej Rzepliński oraz sędziowie TK, od lewej: Leon Kieres, sędzia sprawozdawca Stanisław Rymar, Piotr Tuleja i Marek Zubik podczas ogłoszenia wyroku, PAP/Paweł Supernak

Reklama